pwx/Rynek Zdrowia | 16-08-2019 17:57

Ekspert: ugoda z pacjentem po ewidentnym błędzie medycznym lepsza niż sądowe dochodzenie roszczeń

- Gdy nie ma wątpliwości, że dopuszczono się błędu medycznego, szpital powinien jak najszybciej rozpocząć rozmowy ugodowe z poszkodowanym pacjentem - uważa Izabela Zoń, dyrektor Biura Ubezpieczeń Klientów Medycznych EIB SA. Jej zdaniem takie postępowanie pozwala szpitalom na ograniczenie kosztów sporu.

Zdaniem eksperta: Polubowne, pozasądowe rozwiązanie konfliktu jest korzystne dla każdej ze stron. Fot. PTWP

- Pacjent niemal na pewno wystąpi z roszczeniem, gdy nie ma wątpliwości, że doszło do błędu medycznego. Jednym z pierwszych kroków, jakie rekomendujemy szpitalom, jest natychmiastowy kontakt z ubezpieczycielem i uruchomienie tzw. przyspieszonej ścieżki likwidacji szkód. Dzięki temu można uniknąć sporu sądowego, generującego dodatkowe koszty dla każdej ze stron - mówi Izabela Zoń, dyrektor Biura Ubezpieczeń Klientów Medycznych EIB SA.

Prośba o uruchomienie tego trybu powinna zostać zgłoszona ubezpieczycielowi przez szpital jak najszybciej po wykryciu błędu, nawet przed zgłoszeniem roszczenia przez poszkodowanego pacjenta. Zarządca placówki medycznej może to zrobić samodzielnie lub za pośrednictwem brokera ubezpieczeniowego, z którym współpracuje.

Żeby towarzystwo ubezpieczeń mogło prawidłowo ocenić sytuację, należy mu przekazać podstawowe dane o zdarzeniu, w szczególności opisać jego skutki, jednak bez dokumentacji medycznej - do jej przekazania potrzebna jest zgoda pacjenta.

W przypadku ewidentnych błędów, jak narzędzia zaszyte w ciele pacjenta lub operacja zdrowej części ciała, szczegółowa dokumentacja może nie być konieczna do oszacowania wysokości zadośćuczynienia i odszkodowania. Następnie, w zależności od ustaleń z ubezpieczycielem, szpital samodzielnie lub wspólnie z ubezpieczycielem proponują rekompensatę szkody poniesionej przez pacjenta.

- Polubowne, pozasądowe rozwiązanie konfliktu jest korzystne dla każdej ze stron. Pacjent po pierwsze szybciej otrzymuje odszkodowanie, a po drugie może uniknąć konieczności ponoszenia kosztów reprezentacji przez prawników. Z kolei szpital i ubezpieczyciel nie są narażeni na koszty związane z postępowaniem sądowym - podkreśla Izabela Zoń.

Jak zauważa, konieczność zakupu ubezpieczenia OC podmiotu wykonującego działalność leczniczą przez szpitale jest obowiązkiem ustawowym. Ponadto Minister Finansów ustalił w Rozporządzeniu w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą minimalne sumy gwarancyjne. W przypadku szpitali jest to 100 tys. euro na jedno zdarzenie oraz 500 tys. w odniesieniu do wszystkich zdarzeń w okresie ubezpieczenia nie dłuższym niż 12 miesięcy.

-  Szpitale mają jednak możliwość wykupienia nieobowiązkowych ubezpieczeń OC tzw. nadwyżkowych, które działają w sytuacji wyczerpania sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniu obowiązkowym. Mając na względzie świadomość prawną pacjentów, wysokość roszczeń oraz zasądzanych przez sądy odszkodowań i zadośćuczynień, rekomendujemy szpitalom jak najwyższe sumy gwarancyjne - dodaje Izabela Zoń z EIB SA.

Błąd medyczny jest szkodą na osobie i nie ulega przedawnieniu przez co najmniej trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o nim i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, niezależnie od tego, kiedy miało miejsce zdarzenie. Odszkodowanie będzie jednak wypłacone z tej polisy, która obowiązywała w momencie popełnienia błędu, a nie zgłoszenia roszczenia. Dlatego bardzo ważne jest, żeby szpital posiadał ubezpieczenie z sumą gwarancyjną, która pozwoli zaspokoić roszczenia, które mogą zostać złożone w przyszłości.

- Z naszych doświadczeń ze współpracy z ponad setką szpitali w Polsce wynika, że okres inkubacji roszczeń wynosi ok. 3 lat. Wiemy, że sytuacja finansowa szpitali jest trudna, a ubezpieczenia OC potrafią być drogie. Jednak zawsze staramy się tak zbudować program ubezpieczenia, żeby placówce zapewnić jak najwyższą sumę gwarancyjną. Na jej zwiększenie ponad ustawowy limit decyduje się większość współpracujących z nami szpitali. Na wypłatę wysokich odszkodowań szczególnie narażone są placówki posiadające oddziały takie jak położnictwo, ortopedia, neurochirurgia - zaznacza Izabela Zoń.

Odpowiedzialność za błędy medyczne nie zawsze spoczywa jednak wyłącznie na szpitalu. W myśl przepisów ustawy o działalności leczniczej, w przypadku wykonywania działalności leczniczej przez lekarza w ramach indywidualnej praktyki lekarskiej (albo indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej) wyłącznie w zakładzie leczniczym na podstawie umowy z podmiotem prowadzącym ten zakład, odpowiedzialność za szkody albo zaniechania ponoszą solidarnie lekarz i placówka. Dotyczy to także pielęgniarek i fizjoterapeutów.

Podobnie jak szpitale, są oni zobowiązani do posiadania polisy OC. W ich przypadku wysokość sum gwarancyjnych powinna wynosić co najmniej: lekarze - 75 tys. euro na jedno zdarzenie oraz 350 tys. w odniesieniu do wszystkich zdarzeń, pielęgniarki i fizjoterapeuci - 30 tys. euro na jedno zdarzenie oraz 150 tys. w odniesieniu do wszystkich zdarzeń.

Czytaj też: Odszkodowania za błąd medyczny coraz większe. Czy szpitalom zagrożą komornicy?