Dyrektor i księgowa uniewinnione. Ratowały gorzowski szpital

Autor: gazeta.pl, RR/Rynek Zdrowia • • 20 sierpnia 2015 20:42

Sąd uniewinnił byłą dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim Wandę Szumną i główną księgową Aldonę L. - wyrok jest prawomocny. Wbrew temu, co zarzucała im gorzowska prokuratura, nie działały na szkodę wierzycieli lecznicy.

Dyrektor i księgowa uniewinnione. Ratowały gorzowski szpital
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Gorzowski szpital znany był w Polsce z rekordowego zadłużenia. Wanda Szumna w sierpniu 2007 r. rozpoczęła realizację programu naprawczego. W dniu, w którym zasiadła w dyrektorskim gabinecie, łączne zadłużenie jednostki, którą odważyła się kierować, wynosiło ok. 310 mln zł. 80 procent tej gigantycznej sumy stanowiły zobowiązania wymagalne.

Po 14 miesiącach dyrektorowania Wandy Szumnej zadłużenie Szpitala Wojewódzkiego wynosiło ok. 230 milionów. Placówka odzyskała płynność finansową.

18 listopada 2008 r. Szumną odwołano ze stanowiska. Powodem był raport NIK. Inspektorzy zarzucili jej, że w okresie kiedy kierowała szpitalem doszło do niegospodarności, jak również, że nie zakończono planowanej restrukturyzacji, nie skorzystano z dotacji unijnych, nie przestrzegano umów dotyczących pożyczki i nie poinformowano komornika o założeniu dodatkowego konta bankowego.

Od początku mówiła, że jest niewinna
- Niczego się nie obawiam, może ktoś w końcu zbada sprawę i powie mieszkańcom województwa kto tak naprawdę zawinił - mówiła wtedy portalowi rynekzdrowia.pl Wanda Szumna, odnosząc się do decyzji NIK o złożeniu zawiadomienia ws. popełnienia przestępstwa niegospodarności w szpitalu.

- Większość zarzutów powinna dotyczyć poprzedniej ekipy kierującej szpitalem. Sprawę pożyczki oraz dotacji unijnych odziedziczyłam po swoich poprzednikach - tłumaczyła nam.

Co do zarzutu niepoinformowania komornika o nowym koncie szpitala opowiadała z oburzeniem: - Przecież komornik przejąłby pieniądze i wziął za to prowizje. Dopiero wówczas można by było mnie oskarżać o różne rzeczy.

Czytaj: NIK wysyła zawiadomienie o przestępstwie w gorzowskim szpitalu

Szpital wyszedł na prostą
Dziś sytuacja w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim, spółka z o.o. (taką nazwę nosi po przekształceniu) jest zupełnie inna. Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła finansowe skutki przekształcenia placówki - można dowiedzieć się z raportu NIK, który opublikowano po kontroli trwającej od listopada 2014 r.

Program naprawczy - racjonalizacja zatrudnienia i usprawnienie zarządzania - przyniósł przez ponad rok 29,8 mln zł. Wzrosła też rentowność spółki. Obecnie wynosi 10,4 proc. (osiem razy więcej niż w 2012 r.). Wpływy z NFZ wzrosły o niecałe 10 proc. do 205,3 mln zł.

- Raport NIK zamyka ostatecznie ciągłą dyskusję i pytania co do zasadności, celowości i skuteczności przeprowadzonego przez nas procesu przekształcenia szpitala w spółkę - mówiła marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak, która forsowała decyzję o przekształceniu samorządowej lecznicy.

Czytaj: Gorzów Wlkp.: zdaniem NIK przekształcony szpital wyszedł na prostą

"Uśmiech Aldony", a prokuratorowi nie do śmiechu
Ale wróćmy do sprawy Wandy Szumnej (zgadza się na publikację nazwiska) i głównej księgowej Aldony L.

Zdaniem gorzowskiej prokuratury w celu przechytrzenia komorników, którzy prowadzili w szpitalu egzekucję, za namową Szumnej założono drugie konto - miało nawet swój kryptonim: "uśmiech Aldony".

Jak relacjonuje Gazeta Wyborcza, Szumna w sądzie przekonywała, że bez tego konta szpital nie mógłby funkcjonować. Przelano na nie w sumie ponad 164 mln zł (m.in. część szpitalnego kontraktu z NFZ, pieniądze z Ministerstwa Zdrowia, a przede wszystkim 85-milionowa pożyczka udzieloną przez Urząd Marszałkowski w Zielonej Górze).

Sąd Rejonowy w Gorzowie Wlkp. przyznał jej rację. Uznał, że chciała uniknąć likwidacji jednostki. Jednocześnie nie miała zamiaru ukrywać szpitalnego majątku, czyli "nie wypełniła znamion czynu zabronionego". Nie można też Szumnej zarzucić "działania umyślnego w zamiarze bezpośrednim".

Sąd: oskarżyciel nie sprostał zadaniu
Gazeta Wyborcza dotarła do obszernego, 50-stronicowego uzasadnienia wyroku. Twierdzi, że jest miażdżące dla gorzowskiej prokuratury.

Sąd ocenił, że prokuratura tak sformułowała zarzuty, że "niemożliwe było ustalenie, jakie w rzeczywistości przestępstwa zarzucono oskarżonym". Ponadto oskarżyciel "pomieszał" znamiona przestępstw oraz niewłaściwie sformułował kwalifikację prawną czynu.

Małe tego! Prokuratura nie była w stanie wskazać dokładnej liczby wierzycieli ani dokładnych kwot udaremnionej egzekucji, a to konieczność przy przestępstwach tego typu.

W uzasadnieniu pada też stwierdzenie, że "oskarżyciel nie sprostał zadaniu".

Orzeczenie jest prawomocne. Prokuratura nie odwołała się od wyroku.

Czytaj także: gazeta.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum