Dr Grzesiowski straci prawo wykonywania zawodu? Jest zawiadomienie p.o. GIS

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 02 kwietnia 2021 14:14

Potwierdzam, że wpłynęła skarga na moją osobę do NIL, która będzie procedowana przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej - napisał na TT dr Paweł Grzesiowski. Wyjaśniamy czego dotyczy sprawa.

Dr Grzesiowski straci prawo wykonywania zawodu? Jest zawiadomienie p.o. GIS
Na zdjęciu: dr Paweł Grzesiowski; FOTO: PTWP
  • Prof. Wojciech Maksymowicz podał, że o ile mu wiadomo, jest wniosek ze strony GIS o pozbawienie prawa wykonywania zawodu dra Pawła Grzesiowskiego
  • NIL potwierdza wpłynięcie zawiadomienia o możliwości popełnienia przewinienia zawodowego przez dra Grzesiowskiego
  • To kolejne już uderzenie w eksperta, który głośno krytykuje działania rządu w sprawie zwalczania epidemii

Dziś rano w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce prof. Wojciech Maksymowicz poinformował, że o ile mu wiadomo, jest wniosek ze strony GIS o pozbawienie praw wykonywania zawodu dra Pawła Grzesiowskiego, epidemiologa, eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19.

Jak mówił: - Doszły do mnie słuchy, że rzekomy Główny Inspektor Sanitarny Kraju, pan inżynier, wystosował wystąpienie do izby lekarskiej o ukaranie pozbawieniem prawa wykonywania zawodu Grzesiowskiego. To kompletny skandal. Gdyby tak miało być, to odbierzmy dyplom inżynierski panu inżynierowi.

NIL potwierdza: wpłynęło takie zawiadomienie

Wpłynięcie wspomnianego wniosku ze strony p.o. szefa GIS Krzysztofa Saczki potwierdził portalowi rynekzdrowia.pl rzecznik prasowy Izby Rafał Hołubicki.

- Do prezesa NRL wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przewinienia zawodowego przez doktora Grzesiowskiego. Prezes zgodnie z ustawą przekazał je do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, który jest organem niezależnym - podkreślił rzecznik prasowy.

Wyjaśnił, że NIL sprawy nie będzie komentować. - Jakie działania zostaną podjęte, trudno powiedzieć, to leży w gestii rzecznika odpowiedzialności zawodowej. My niczego nie narzucamy. Jesteśmy transparentni – mówił.

Dodał: - Sam wniosek zawiera kilka punktów - luźne stwierdzenia, zarzuty. Nie ma tam żadnego załącznika - pisma, które te zarzuty potwierdza. Może być tak, że rzecznik zwróci się o konkrety do GIS -u i będzie też kierował prośbę o wyjaśnienia do doktora Grzesiowskiego.

W uzasadnieniu p.o. szefa GIS miało się znaleźć m.in. to, że dr Grzesiowski miał wprowadzać w błąd opinię publiczną poprzez promowanie nieprawdziwych i niesprawdzonych medycznie informacji na temat walki z epidemią.

To kolejne już uderzenie w dra Grzesiowskiego. Ekspert w październiku ub. roku stracił posadę w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego, które podlega Ministerstwu Zdrowia. Pełnił tam funkcję starszego wykładowcy. Lekarz wielokrotnie w mediach publicznych i społecznościowych krytykował postępowanie rządu w sprawie zwalczania epidemii.

Dr Grzesiowski otrzymuje słowa wsparcia

"Szanowni Państwo, w związku z dzisiejszą wypowiedzią prof. Maksymowicza, potwierdzam, że wpłynęła skarga na moją osobę do Naczelnej Izby Lekarskiej, która będzie procedowana przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej zgodnie z procedurą, w związku z tym nie mogę jej komentować" - napisał dziś na Twitterze dr Grzesiowski.

Pod tweetem natychmiast pojawiły się komentarze: - "Nie do końca się zgadzałem z Panem Doktorem, ale to gruba przesada. Testy nikogo nie wyleczą i najlepiej tępić wirusa (nie dopuszczać do zakażeń), ale jak ludzie się zakażają to trzeba testować. Sanepid od wakacji praktycznie nie działa" - napisał jeden z internautów.

Inny dodał: "Brak słów Panie Pawle! Mocno wspieram, choć nie potrafię udzielić Panu tyle rad, ile Pan udzielił mnie podczas gdy chorowałem na #Covid19."

Sprawę skomentował też były minister zdrowia, europoseł z ramienia PO, Bartosz Arłukowicz: „Główny Inspektor Sanitarny inżynier Saczka w ramach walki z pandemią i prowadzonych rozlicznych śledztw epidemiologicznych postanowił złożyć wniosek o odebranie prawa wykonywania zawodu dr @grzesiowski_p  Czy to jakiś kiepski żart jednak jest? - czytamy na Twitterze.

Wiceprezes KIDL dr Matylda Kłudkowska skonstatowała: "Nie skomentuję, bo nie ma jak". 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum