Dr Grzesiowski o tym, czy boi się pozbawienia prawa wykonywania zawodu

Autor: JW • Źródło: JW, Radio Zet21 kwietnia 2021 09:38

Nie boję się utraty prawa wykonywania zawodu, bo nie poczuwam się do winy. Moim obowiązkiem jest mówienie o błędach, bo to szansa na ich naprawę - stwierdził dr Paweł Grzesiowski.

Dr Grzesiowski o tym, czy boi się pozbawienia prawa wykonywania zawodu
Dr Grzesiowski ocenia, że są próby uciszenia lekarzy wytykający rządowi błędy w walce z pandemią. Fot. Radio Zet
  • Wielu aktywnych w mediach lekarzy, w tym dr Paweł Grzesiowski, zostało w ostatnim czasie wezwanych do złożenia wyjaśnień przez rzeczników odpowiedzialności zawodowej
  • Nie boje się konsekwencji, utraty prawa wykonywania zawodu - stwierdził immunolog
  • Moim obowiązkiem jako lekarza i nauczyciela akademickiego jest mówienie o błędach w walce z pandemią koronawirusa w Polsce - zaznaczył

- Główny Inspektor Sanitarny, a właściwie p.o. szefa GIS-u, chce pana pozbawić prawa do wykonywania zawodu lekarza. Na jakim etapie jest ta sprawa? - zapytała dr-a Pawła Grzesiowskiego na antenie Radia Zet Beata Lubecka.

Grzesiowski nie boi się i nie poczuwa do winy

-Jest na etapie postepowania przygotowawczego i na razie nic nowego nie wiem. Zostały mi przekazane informacje związane jedynie z wszczęciem tej procedury. Czekam cierpliwie na jej dalszy ciąg - odpowiedział immunolog, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z koronawirusem.

Zapytany, czy boi się pozbawienia prawa wykonywania zawodu, powiedział:

- Nie, nie boję się, dlatego że nie poczuwam się do winy, nie mam na sumieniu żadnego z zarzucanych mi, dosyć poważnych, przewinień. Oczekuję spokojnie na rozprawę, nawet chciałbym, żeby się odbyła, ponieważ pozwoli mi to na przedstawienie mojego stanowiska w tej sprawie.

Lekarze obiektem ataku "różnych instytucji"?

Czym pan podpadł szefowi GIS-u? - zapytała Lubecka.

- Wydaje mi się, że w ostatnich tygodniach to raczej powszechny mechanizm. Osoby, które mają inne zdanie polityczne wobec zarządzania pandemią w Polsce i wobec tematów "pobocznych", stają się obiektem ataku różnych instytucji, które próbują takie osoby uciszyć, przestraszyć, a przede wszystkim dać sygnał, że krytyka nie jest dobrze postrzegana, że należy raczej milczeć, a nie zgłaszać zastrzeżenia. 

Czytaj też: Lekarze „na dywanikach” u rzeczników odpowiedzialności zawodowej. Wiele hałasu o nic?

Dr Grzesiowski podsumował, że jego podstawowym obowiązkiem jako lekarza, nauczyciela akademickiego, jest informować, wyjaśniać i pokazywać błędy. - To szansa na ich naprawę - skonstatował. 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum