Dopalacze wciąż na fali, a wakacje to najlepszy czas dla handlarzy

Autor: TVP INFO/Rynek Zdrowia • • 03 lipca 2014 15:25

Substancje psychoaktywne można kupić łatwiej niż alkohol czy papierosy. Tylko w pierwszym kwartale tego roku do szpitali w całej Polsce trafiło 446 osób zatrutych dopalaczami. To trzykrotnie więcej, niż w tym samym czasie ubiegłego roku. Toksykolodzy alarmują: w wakacje takich przypadków może być jeszcze więcej.

"Rozpałka do pieca” czy "dodatek do piasku” - pod takimi nazwami kryją się specyfiki znane jako dopalacze. Niestety, mimo likwidacji miejsc, które prowadziły dystrybucję tych używek, handel kwitnie, a pomysły dilerów jak obejść prawo, zdają się nie mieć końca.

Sławomir Konieczny, rzecznik lubuskiej policji iwyjasnia, że tylko w ciągu ostatnich tygodni w woj. lubuskim zatrzymano osoby związane z handlem dopalaczami i zamknięto kilka sklepów. Tak było w Zielonej Górze, tak było w Międzyrzeczu, gdzie w malutkim lokalnym sklepiku sprzedawca sprzedawał najmłodszym takie specyfiki. - Schodzimy do podziemia, szukamy tych miejsc, gdzie dopalacze są oferowane. Często, pomiędzy zwyczajnymi produktami, a zdarza się, że i miedzy produktami spożywczymi.

Jak informuje podkom. Justyna Ławreszuk, podjęcie pochopnej decyzji o zażyciu dopalaczy może mieć poważne konsekwencje, nie tylko zdrowotne. - W momencie ujawnienia dopalacza, informujemy sąd rodzinny (...). Sąd może zadecydować o skierowaniu dziecka na terapię uzależnień.

Więcej: www.tvp.info 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum