Dolny Śląsk: dwulatek zmarł, bo lekarz odmówił przyjęcia dziecka na obserwację?

Autor: Gazeta Wrocławska/Rynek Zdrowia • • 13 marca 2019 10:34

Dwuletni Filip, mimo wysokiej gorączki, skomplikowanej historii choroby i skierowania do szpitala z rozpoznaniem zapalenia płuc, nie został przyjęty na oddział. Kilka godzin później jego stan był krytyczny - podaje "Gazeta Wrocławska" za stacją TVN.

Dolny Śląsk: dwulatek zmarł, bo lekarz odmówił przyjęcia dziecka na obserwację?
FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

Dwulatek od urodzenia był ciężko chory. Miał torbiele na płucach, dlatego zaraz po narodzinach wymagał operacji usunięcia części organu. Chłopiec chorował też na hemofilię. Rodzice codziennie podawali mu lek, który zapobiegał wylewom i krwotokom. Pod koniec ubiegł roku Filip był przeziębiony. W Wigilię mocno gorączkował, był osłabiony.

Jak przedstawia tę historię program Uwaga! TVN - rodzice pojechali z synem do lekarza rodzinnego, który zdiagnozował u Filipa zapalenie płuc i skierował go do szpitala. Na izbie przyjęć jednego ze szpitali na Dolnym Śląsku do małego pacjenta zszedł do lekarz, który go osłuchał, zajrzał do gardła, nie zlecił jednak żadnych badań diagnostycznych. Miał też odmówić przyjęcia dziecka na obserwację. Rodzice wrócili z synem do domu. Po kilku godzinach stan zdrowia małego pacjenta jednak drastycznie się pogorszył.

Na wezwanie rodziców po kilkunastu minutach do ich domu przyjechała karetka pogotowia. Ratownicy przywieźli dwulatka do szpitala w Wałbrzychu, jednak tam nie ma oddziału intensywnej terapii dziecięcej, więc musiał być przetransportowany do szpitala we Wrocławiu. Tam w śpiączce farmakologicznej spędził trzy dni i zmarł.

Rodziców nurtuje pytanie - dlaczego dwulatek nie został przyjęty do pierwszego ze szpitala? Dlaczego dyżurujący lekarz nie zostawił go na obserwacji? Lekarz, który odmówił przyjęcia dziecka na obserwację tłumaczył, że nie było powodów, by przyjąć go na oddział. Profesor Janusz Książyk, szef kliniki pediatrii w Centrum Zdrowia Dziecka jest zdania, że bogata medyczna przeszłość dziecka powinna zwrócić uwagę lekarza przyjmującego go na izbie przyjęć.

Prokuratura Okręgowa prowadzi śledztwo w sprawie narażenie zdrowia i życia dwuletniego Filipa, a Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej rozpatruje skargę złożoną przez jego rodziców. 

Więcej: gazetawroclawska.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum