Czy ustawa o jawności życia publicznego zagrozi tajemnicy przedsiębiorstwa?

Autor: Luiza Jakubiak/ Rynek Zdrowia • • 01 grudnia 2017 05:50

Odnoszę wrażenie, że to był trochę głuchy telefon, w takim sensie, że druga strona słucha, co mamy do powiedzenia, ale mówimy różnym językiem w tej samej sprawie - opowiada Krzysztof Kopeć, wiceprezes PZPPF. Czego dotyczy jego opinia?

Czy ustawa o jawności życia publicznego zagrozi tajemnicy przedsiębiorstwa?
Jesteśmy za przejrzystością, ale nie za ujawnianiem tajemnic przedsiębiorstw. FOT. Steven Depolo/Flickr.com (CC BY 2.0)

27 listopada w Kancelarii Premiera odbyły się konsultacje dotyczące projektu ustawy o jawności życia publicznego (jżp). Nieco informacji ze spotkania ujawnił nam Krzysztof Kopeć, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego:

- Odnoszę wrażenie, że to był trochę głuchy telefon, w takim sensie, że druga strona słucha, co mamy do powiedzenia, ale mówimy różnym językiem w tej samej sprawie. Była to trochę dyskusja podobna do poprzedniej, choć jej pozytywną kwestią było uwzględnienie części uwag. Dlatego jest nadzieja, że tak samo stanie się teraz.

Tajne umowy staną się jawne?
- Istotna dla nas sprawa to przejrzystość w postępowaniu administracyjnym dotyczącym m.in. decyzji refundacyjnej, czyli ujawnianie informacji w tych postępowaniach - mówi nasz rozmówca i przypomina, że Fundacja na rzecz Przejrzystości w Życiu Publicznym podnosiła, że decyzje dotyczące podwyższenie ceny nie zawierają uzasadnienia. To jest zgodne z kpa, ale z punktu widzenia przejrzystości może budzić wątpliwości.

 - Z wysoką ostrożnością należy natomiast podejść do kwestii ujawniania tajemnic przedsiębiorców - kwestie rejestracyjne czy miejsce wytwarzania. Tymczasem one też mają być jawne. Jako PZPPF jesteśmy za przejrzystością, ale nie za ujawnianiem tajemnic przedsiębiorstwa, które mogłyby utrudniać albo powodować zakłócenia w konkurencji - mówi wiceprezes Związku.

Również innowacyjni producenci leków widzą zagrożenie w propozycji, by ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej z uwagi na ochronę prywatności osoby fizycznej bądź tajemnicę przedsiębiorcy nie dotyczyło postępowań administracyjnych.

- To oznacza, że w szczególności ujawnieniu jako informacja publiczna podlegać będą w całości i bez ograniczeń decyzje administracyjne wydawane w takich postępowaniach, których załącznikami są przykładowo porozumienia podziału ryzyka. Indywidualne ustalenia każdego z wnioskodawców z ministrem zdrowia w tym zakresie zawierają informacje, które stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa - argumentuje Bogna Cichowska-Duma, prezes ZP Infarma.

Fałszywe sygnały od sygnalistów
Druga sprawa to tzw. sygnaliści. - Taka instytucja to dorobek kultury anglosaskiej. Ich rolą jest informowanie o nieprawidłowościach. Diabeł tkwi jednak w szczegółach - instytucja co do zasady słuszna, może być wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem.  Możemy sobie wyobrazić, że jeśli ktoś poczuje się zagrożony zwolnieniem z pracy, stanie się sygnalistą - opowiada Krzysztof Kopeć.

D0daje: - Problem polega na tym, że ma wtedy gwarantowaną ochronę na cały okres postępowania, a te w Polsce potrafią ciągnąć się latami. W grę mogą też wchodzić nieczyste zagrania konkurencji, co sparaliżuje pracę przedsiębiorstwa. Co prawda resort zapewnia, że jeśli sygnały okażą się niezgodne z prawdą, będzie istnieć możliwość uchylenia przez prokuratora ochrony sygnaliście, jednak zawsze w ramach pewnej procedury, a ta może się przeciągać.

Jak przypomina kancelaria DZP, zgodnie z projektem ustawy, sygnalistą jest osoba fizyczna lub przedsiębiorca, których współpraca z wymiarem sprawiedliwości polegająca na zgłoszeniu informacji o możliwości popełnienia przestępstwa przez podmiot, z którym jest związana umową o pracę lub innym stosunkiem umownym może niekorzystnie wpłynąć na jej sytuację życiową, zawodową lub materialną.  Status sygnalisty ma być nadawany podmiotom zgłaszającym wiarygodne informacje o podejrzeniu popełnienia niektórych wskazanych w ustawie przestępstw stypizowanych w Kodeksie karnym

Pół mln zł kary za utajnioną informację
Trzecia rzecz to kodeksy antykorupcyjne, o których mówi projekt ustawy. - Jako Związek mamy własny kodeks etyki. Tymczasem w projektowanych przepisach wprowadza się nieostre pojęcia, które narażają przedsiębiorców na olbrzymie kary finansowe i wyłączanie z uczestniczenia w przetargach - mówi przedstawiciel PZPPF.

Poza tym projektodawca proponuje zaostrzenia zakazu zatrudniania pracownika, który przykładowo wcześniej pracował w urzędzie zajmującym się kwestiami lekowymi. Przepisy w projekcie nakładają na takiego pracownika nawet karę pozbawienia wolności, ale też 500 tys. zł kary, która spada na podmiot go zatrudniający. Tymczasem pracodawca, zgodnie z innymi regulacjami, nie ma prawa weryfikacji prawdziwości przedstawianych lub zatajonych informacji w procesie rekrutacyjnym.

- Projekt ustawy o jawności życia publicznego zakłada wprowadzenie w zasadzie nieograniczonego i bezwarunkowego dostępu do informacji publicznej, w tym do uzyskania informacji przetworzonej - komentuje Justyna Stefańczyk-Kaczmarzyk, radca prawny, partner kancelarii Kondrat.

Jej zdaniem to istotna zmiana w porównaniu z obecnie obowiązującymi przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej, które zakładają uprawnienie uzyskania informacji publicznej, w tym informacji przetworzonej, ale tylko w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Ustawa o jżp wyeliminuje więc konieczność wykazania przesłanki szczególnej istotności dla interesu publicznego w przypadku wnioskowania o udostępnienie informacji przetworzonej - wskazuje Justyna Stefańczyk-Kaczmarzyk.

Ograniczenia prawa do informacji
- Istotne również jest odmienne uregulowane w ustawie o jżp ograniczeń w prawie dostępu do informacji publicznej. Prawo dostępu do informacji publicznej podlegać będzie ograniczeniu m.in. ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy w rozumieniu przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ograniczenie to nie będzie jednak dotyczyć m.in. postępowań administracyjnych. Biorąc pod uwagę literalne brzmienie projektowanych przepisów o jżp, powyższe można rozumieć w ten sposób, że jakiekolwiek dokumenty znajdujące się w aktach postępowania administracyjnego (czy pochodzące od organu czy od strony), będą mogły być każdemu udostępnione w trybie dostępu do informacji publicznej. Bez względu na to, czy będą stanowić tajemnicę przedsiębiorcy - dodaje prawnik.

W kontekście refundacji wskazać więc trzeba, że będą to wszystkie dokumenty złożone w toku ubiegania się o udzielenie refundacji oraz sama decyzja refundacyjna, zawierająca m.in. instrumenty dzielenia ryzyka.

Dla porównania należy wskazać, że obecne przepisy także przewidują, że prawo do informacji publicznej podlega pewnym ograniczeniom. Zgodnie z tymi przepisami, nie można ograniczać dostępu do informacji o sprawach rozstrzyganych w postępowaniu przed organami państwa, w szczególności w postępowaniu administracyjnym, karnym lub cywilnym, ze względu na ochronę interesu strony, jeżeli postępowanie dotyczy władz publicznych lub innych podmiotów wykonujących zadania publiczne albo osób pełniących funkcje publiczne - w zakresie tych zadań lub funkcji, jednakże z zastrzeżeniem art. 5 ust. 1, 2 i 2a ustawy o dostępie do informacji publicznej, tj. także z zastrzeżeniem tajemnicy przedsiębiorcy.

W projektowanej ustawie o jżp tajemnica przedsiębiorcy nie będzie natomiast wyłączać możliwości uzyskania informacji publicznej zawierającej taką tajemnicę, jeśli zostanie ona przedstawiona w toku postępowania administracyjnego.

Co z walką z nieuczciwą konkurencją?
Jak ocenia prawnik, powyższe zdaje się kłócić z instytucją tajemnicy przedsiębiorstwa, o której mowa w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a którą stanowią nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.

- Trzeba mieć bowiem na uwadze, że przedsiębiorca będąc stroną postępowania administracyjnego przedkłada na uzasadnienie swojego stanowiska różnego rodzaju informacje, w tym nierzadko zdarza się, że informacje te stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa (np. w przypadku postępowań o wydanie decyzji o objęciu produktu refundacją) - mówi Justyna Stefańczyk-Kaczmarzyk.

Mając zaś na względzie projektowane przepisy ustawy o jżp przedsiębiorca będzie postawiony przed ultimatum: czy przedstawić w toku postępowania administracyjnego informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa i uzyskać korzystny dla siebie wynik postępowania administracyjnego czy też w obawie o późniejsze udostępnienie tej tajemnicy w trybie dostępu do informacji publicznej zaniechać udostępnienia wyżej wymienionych informacji, ale ryzykować uzyskaniem niekorzystnego wyniku postępowania administracyjnego.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum