Czy powinny być listy lekarzy stosujących klauzulę sumienia? Prywatne lecznice już je mają

Autor: Daniel Kuropaś/Rynek Zdrowia • • 21 maja 2018 05:51

Prywatne sieci medyczne zaczynają na swoich stronach internetowych czy w aplikacjach medycznych specjalnie oznaczać i w ten sposób wyodrębniać lekarzy, którzy powołują się klauzulę sumienia. Czy to dobre rozwiązanie? Czy publiczne szpitale i przychodnie też powinny pójść w tym kierunku, aby ułatwić życie pacjentom?

Zdaniem Marka Balickiego informacja o stosowaniu klauzuli sumienia nie jest informacją wrażliwą, ponieważ łączy się z wykonywaniem zawodu. Fot. PTWP

Informacje o wszystkich lekarzach Medicover Polska, którzy zadeklarowali, że powołują się na klauzulę sumienia, znajdują się np. w portalu pacjenta tej sieci oraz w aplikacji mobilnej firmy. Stosowne powiadomienie pojawi się też przed umówieniem wizyty. Informacje takie można również znaleźć na stronie internetowej.

- W przypadku umawiania wizyty za pośrednictwem infolinii zadaniem pracownika jest pokierowanie pacjenta do lekarza, który udzieli oczekiwanego świadczenia medycznego. Oznacza to, że pracownik infolinii poinformuje pacjenta, że dany lekarz powołuje się na klauzulę sumienia, tak aby pacjent mógł dokonać wyboru - informuje Magdalena Wieńska z firmy Medicover.

Jak przypomina, dotyczy to oczywiście przede wszystkim ginekologów. Jeżeli więc pacjentka potrzebuje konkretnej usługi, np. przepisania środków antykoncepcyjnych, to będzie zainteresowana tym, żeby dostać informację, czy lekarz takiego świadczenia jej udzieli.

- Nie chcemy, żeby pacjent, który oczekuje pewnego świadczenia trafił do lekarza, który mu tego świadczenia nie udzieli - podsumowuje Magdalena Wieńska.

Czy to informacja wrażliwa?
Klauzula sumienia to regulacja prawna, która wynika z art. 39 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996 roku. Daje lekarzowi możliwość powstrzymania się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem.

Czy postępowanie prywatnych sieci medycznych, które upubliczniają informację o swoich pracownikach powołujących się na klauzulę sumienia, jest prawidłowe?

- Nie ulega wątpliwości, że informacja o stosowaniu klauzuli sumienia i zestawienie tego z imieniem i nazwiskiem lekarza, należy do danych osobowych. Pojawia się pytanie, jaki jest charakter tej informacji - analizuje Agnieszka Kaczmarek z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka sp. k.

Wyróżniamy zwykłe dane osobowe typu imię, nazwisko, nr pesel, adres oraz dane osobowe wrażliwe, ujawniające m.in. światopogląd.

- Tak naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy posługiwanie się klauzulą sumienia należy do danych wrażliwych. Skłaniamy się jednak ku temu, że faktycznie tak jest. W związku z tym, jeżeli chce się ją przetwarzać i opublikować, to można to zrobić, opierając się tylko na właściwych przesłankach, które są wskazane w przepisach - ocenia Agnieszka Kaczmarek.

Posiadanie i udostępnianie informacji
Czyli, jak wyjaśnia mecenas z kancelarii DZP, sieć medyczna, która informuje o tym jacy jej lekarze stosują klauzulą sumienia, po pierwsze powinna otrzymać zgodę od lekarza na posiadanie takiej informacji. Po drugie, powinna mieć też zgodę od lekarza na udostępnianie tej informacji.

Wskazuje,że wiedza pracodawcy o tym, kto powołuje się na klauzulę sumienia to tylko jedna kwestia, a druga związana jest ujawnieniem tej informacji niezidentyfikowanej liczbie zainteresowanych.

- Tak naprawdę każdy może zobaczyć na stronie internetowej albo w aplikacji mobilnej, czy ginekolog powołuje się na klauzulę sumienia. Można założyć, że może to być np. związane z jego przekonaniami religijnymi, co jest informacją wrażliwą - wyjaśnia przedstawicielka kancelarii DZP.

25 maja br. wchodzi w życie RODO, czyli nowe unijne rozporządzenie dotyczące ochrony danych osobowych, więc warto skupić się na analizie pod tym kątem.

- W związku z tym należy spełnić obowiązek informacyjny wobec lekarza, polegający na tym, że jego dane będą przetwarzane w takim i takim celu, spełniając generalnie wszystkie wymogi, które są wskazane w artykule 13 RODO, czyli cel przetwarzania, podstawę, okres przechowywania tych informacji itd. - wyjaśnia prawniczka.

Wydaje się, że kluczowe będzie też obserwowanie praktyki, jaka się wytworzy w tym zakresie. Podsumowując, do upublicznienia informacji o posługiwaniu się klauzulą sumienia potrzebne jest uzyskanie od lekarza dwóch zgód. Oczywiście trzeba pamiętać, że lekarz takiej zgody może nie udzielić i wtedy nie można publikować takiej informacji.

A jak to wygląda w sieciach medycznych, które już wprowadziły takie rozwiązanie?

- Aby umożliwić lekarzom korzystanie z klauzuli sumienia, opracowaliśmy określone zasady postępowania. Jeśli lekarz deklaruje, że powołuje się na klauzulę sumienia, składa oświadczenie o jej stosowaniu. Jednocześnie wyraża pisemną zgodę na podanie przez Medicover do wiadomości pacjentów i potencjalnych pacjentów, informacji o stosowaniu klauzuli sumienia. Złożenie deklaracji przez lekarza jest dobrowolne - wyjaśnia Magdalena Wieńska z firmy Medicover.

Systemowo - w centralnym rejestrze
Jak tego typu rozwiązania oceniają przedstawiciele branży i menedżerowie z innych jednostek? Czy publiczne albo niepubliczne placówki powinny myśleć o upublicznianiu informacji o lekarzach powołujących się na klauzulę sumienia?

Nie ma tu żadnego znaczenia forma prawna szpitala. Jak przypomina Wojciech Puzyna, prezes zarządu Centrum Medycznego „Żelazna” sp. z o.o., prawo daje możliwość powoływania się na klauzulę sumienia lekarzom bez względu na formę zatrudnienia. Jednocześnie lekarz ma obowiązek wskazać innego specjalistę lub placówkę, która zrealizuje świadczenie. To w gestii zarządzającego pozostaje w jaki sposób pacjenci otrzymają w zarządzanej przez niego placówce pomoc medyczną.

Z kolei Marek Balicki, były minister zdrowia i dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie, poszedłby jeszcze dalej i wprowadziłby takie rowiązanie jako obowiązującą regulację odgórnie i systemowo.

- Już dawno proponowałem, żeby informacja o tym, kto korzysta z klauzuli sumienia była zawarta w centralnym rejestrze lekarzy, który jest publicznie dostępny i każdy może w nim sprawdzić, kiedy lekarz ukończył studia, jaką ma specjalizację, czy ma aktualne prawo wykonywania zawodu itd. - postuluje Marek Balicki.

Jak argumentuje, pacjent nie może być zaskoczony, gdy idzie do ginekologa czy położnika (bo to oni przecież najczęściej korzystają z klauzuli sumienia), że trafił do lekarza, który wykonuje procedury w ograniczonym zakresie.

- Zakładam, że jak ktoś korzysta z klauzuli sumienia, to nie po to, aby zaskakiwać pacjenta, ale działa w dobrej wierze - podkreśla.

Przypomina, że lekarz to zawód zaufania publicznego. Publiczną informacją jest m.in. to, kto ma uprawnienia do tego zawodu i w związku z tym to, czy ktoś korzysta z klauzuli sumienia czy nie, musi być tak samo publiczną informacją.

Jego zdaniem powinno być to uregulowane prawnie w sposób obowiązujący dla wszystkich. Inaczej możemy mieć sytuację taką, że w jednej placówce dany lekarz korzysta z klauzuli sumienia, a w innej nie.

Wykonywanie zawodu w ograniczonym zakresie
- Przeciwwskazań prawnych do udostępniania takiej informacji być nie może, bo to byłoby ograniczeniem prawa pacjenta. Pacjent musi mieć informację zanim wejdzie do gabinetu. Nie można go narażać na tak stresującą sytuację, że lekarz wyciąga „jokera” w jakimś momencie. Moim zdaniem jest to z punktu widzenia etycznego nieakceptowalne - podkreśla b. minister zdrowia.

Zdaniem Marka Balickiego informacja o stosowaniu przez lekarza klauzuli sumienia nie jest informacją wrażliwą, ponieważ łączy się z wykonywaniem zawodu.

- Gdyby to było związane z tym, czy ktoś chodzi do kościoła czy nie, to oczywiście byłaby to informacja należąca do danych wrażliwych i nie mogłaby być umieszczona w rejestrze. Ale jeśli ktoś wykonuje zawód w ograniczonym zakresie, to trzeba o tym poinformować - przekonuje.

Ocenia, że tu tkwi wada obecnego rozwiązania ustawowego. - Lekarz oczywiście ma prawo do klauzuli sumienia, ale wykonuje zawód w ograniczonym zakresie z własnego wyboru. Zatem musi o tym poinformować pacjentów. Najlepiej w rejestrze lekarzy - argumentuje.

- Zresztą w niektórych krajach, z tego co pamiętam, jest obowiązek podawania takiej informacji nawet na tabliczce, na drzwiach do gabinetu - dodaje.

- Ponieważ nie ma jednak systemowego rozwiązania, kwestia ta pozostaje w gestii zarządzającego placówką, który określa sposób informowania pacjenta oraz zasady dostępności do udzielanych świadczeń zdrowotnych - ocenia z kolei dr Wojciech Puzyna.

Jak przypomina, łączy się to jednocześnie z tym, że tego typu informację można zamieścić tylko za zgodą lekarza, który powołuje się na klauzulę sumienia.

- Gdyby udało się uregulować kwestię udostępniania informacji o klauzulach sumienia na poziomie ustawowym, to rozwiązałoby to tak naprawdę problem. Byłoby to jasno wskazane w przepisach i nie musielibyśmy się zastanawiać, czy możemy taką informację udostępnić czy nie - ocenia Agnieszka Kaczmarek z kancelarii DZP.

Jak podsumowuje, na pewno taka regulacja pomogłaby rozwiać  niejasności i wątpliwości, które się pojawiają w związku z tym tematem.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum