Czy będą nas leczyć medycy ze wschodu? Ustawa to przesądza, ale dyskusja nie cichnie Czy będą nas leczyć medycy ze wschodu? Fot. Shutterstock

Ufam, że nie będą Państwo podejmowali decyzji o zatrudnieniu osób, których kwalifikacje zawodowe nie zostały w sposób dostateczny zweryfikowane - napisał w liście otwartym z 5 stycznia do dyrektorów szpitali prezes NRL, prof. Andrzej Matyja. To kolejna odsłona sporu toczona przy szerzej od niedawna uchylonych drzwiach dla medyków ze wschodu.

Pisząc list otwarty do dyrektorów szpitali prezes NRL, prof. Andrzej Matyja w imieniu środowiska po raz kolejny wyraził dezaprobatę dla zapisów ustawy z 27 listopada 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych. Zawarte w niej nowe przepisy wprowadzają istotne ułatwienia w zatrudnianiu lekarzy i pielęgniarek w ochronie zdrowia, w domyśle - głównie z Ukrainy, Białorusi i Rosji. Wprowadzenie ustawy regulator motywował brakami kadr w czasie pandemii.

Te osoby nie będą musiały nostryfikować dyplomów, odbyć stażu podyplomowego lub ubiegać się o uznanie stażu ani składać egzaminu LEK/LDEK. Nie będzie potrzebny, jak dotąd, egzamin z języka polskiego, wystarczy złożenie oświadczenia o jego wystarczającej znajomości. Są co prawda pewne obwarowania, np. prawo wykonywania zawodu będzie ograniczone do pięciu lat i będzie dotyczyło jedynie konkretnej placówki medycznej i określonego zakresu czynności. NIL uważa jednak, że taka krótka ścieżka uznawania kwalifikacji dla lekarzy ze wschodu, to igranie bezpieczeństwem pacjenta.

Dotychczasowe regulacje wystarczające?
Przed Świętami prezesi Naczelnej Rady Lekarskiej, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Krajowej Rady Fizjoterapeutów oraz Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych (KRDL) wspólnie podpisali się pod listem otwartym w tej sprawie, kierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy. Zwracali uwagę, że rozwiązania zawarte w ustawie nie gwarantują rzeczywistej weryfikacji kwalifikacji i wiedzy osób dopuszczanych do wykonywania zawodów medycznych, ani nawet ich zdolności do komunikowania się z pacjentem w języku polskim. Prezydent zdecydował się jednak na podpisanie ustawy. Obowiązuje.

- W czasie procedowania ustawy zabrakło konstruktywnej rozmowy ze środowiskiem medycznym - mówi Alina Niewiadomska, prezes KRDL. Od razu dodaje, że choć zapisy ustawy nie dotyczą bezpośrednio diagnostów laboratoryjnych, to solidaryzują się oni z lekarzami i pielęgniarkami, i wraz z nimi ostrzegają przed zagrożeniami związanymi z nadmiernym otwarciem zawodów wymagających specjalistycznych kwalifikacji.

- Jesteśmy grupą zawodową, która wie o tym najlepiej. Aktualnie bardzo szeroki dostęp do zawodu diagnosty laboratoryjnego powoduje wiele problemów. Długofalowo spowoduje to również deprecjację samego zawodu - twierdzi prezes Niewiadomska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.