Częstochowa: skazany lekarz zwlekał z cesarskim cięciem

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 15 lipca 2011 13:46

W częstochowskim Sądzie Rejonowym 14 lipca zapadł wyrok w sprawie ginekologa ze szpitala w Blachowni, który zbyt późno podjął decyzję o cięciu cesarskim, w wyniku czego dziecko zmarło. Nieprawomocnym jeszcze wyrokiem skazany został na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.

Częstochowa: skazany lekarz zwlekał z cesarskim cięciem

Do tragedii doszło w 2007 roku. Ciąża przebiegała prawidłowo. Gdy minął wyznaczony termin porodu, kobieta pojechała do szpitala w podczęstochowskiej Blachowni. Leżącą w szpitalu od trzech tygodni ciężarną kobietę ordynator wypuścił na przepustkę. Dostała gorączki, czuła kłucie w brzuchu. Należało wykonać cesarskie cięcie.

W opinii biegłych, oskarżony zbyt późno podjął decyzję o wykonaniu cesarskiego cięcia. Śmierć była więc skutkiem błędu lekarskiego.

Relacjonując proces lokalne media przytaczają fragment ustanego uzasadnienia wyroku, w którym sędzia stwierdził, że na ławie oskarżonych powinien siedzieć także ordynator oddziału, który dopuścił się błędów (wypuścił pacjentkę na przepustkę, nie zgodził się na jej przewiezienie do innego szpitala).

- Zupełnie nie wiem, dlaczego nie postawiono mu zarzutu - dziwił się sędzia. Nie zgłosił jednak w prokuraturze zawiadomienia o przestępstwie.

- Prokuratura jest zorientowana w sprawie ordynatora, bo dysponuje opinią uniwersytetu medycznego - przekazał nam stanowisko sędziego, który przewodniczył rozprawie, rzecznik prasowy częstochowskich sądów Bogusław Zając. Dodał, że sędzia rozważy ewentualność zawiadomienia prokuratury po uprawomocnieniu się wyroku.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum