Co napędza wywóz leków z Polski? Według ministerstwa to nie marża

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 22 czerwca 2015 16:17

Motorem, który napędza wywóz leków z Polski są różnice w cenie, sięgające czasem nawet 200 procent i ewidentna opłacalność tego procederu, a nie wysokość marży - twierdzi wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki.

Co napędza wywóz leków z Polski? Według ministerstwa to nie marża
Wywóz leków z Polski trwa, Fot. Fotolia

W poniedziałek (22 czerwca) podczas spotkania z dziennikarzami Ministerstwo Zdrowia oficjalnie odniosło się do opisywanego przez media procederu niekontrolowanego wywozu leków z Polski za granicę, wynikającego z wyjątkowo korzystnej marży uzyskiwanej przy ich sprzedaży.

Jak już pisaliśmy, Tomasz Latos (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników, w tym m.in. przez ministra zdrowia, polegającego na narażeniu obywateli na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

- Pacjenci zgłaszają się do aptek, po czym apteka próbuje zamówić lek w hurtowni i dowiaduje się, że danego leku nie ma. Bardzo często te leki są, ale są wywożone za granicę - dowodził Latos.

- Mamy do czynienia z dwiema interpretacjami obowiązującego prawa. Interpretację urzędników ministra zdrowia, według której marża 5-procentowa obowiązuje hurtownie w kraju, a nie obowiązuje za granicą, i interpretację Biura Analiz Sejmowych, które twierdzi, że zapis jest jednoznaczny i mówi o tym, że marża 5-procentowa dla leków refundowanych obowiązuje wszędzie - podkreślał.

Ministerstwo Zdrowia odpiera zarzuty.

MZ: uznajemy wyższość prawa międzynarodowego
- Minister zdrowia uznaje wyższość prawa międzynarodowego nad krajowym. Resort posiada opinie prawne, które potwierdzają prawidłowość stosowania dowolnych marż przy wywozie leków - stwierdził wiceminister zdrowia, Igor Radziewicz-Winnicki.

Czy marża hurtowa obowiązuje także przy obrocie międzynarodowym oraz na ile te marże wpływają na atrakcyjność wywozu? - Naszym zdaniem, nie obowiązuje i nie ma wpływu na wzrost wywozu - odpowiadał na pojawiające się w prasie pytania wiceminister Igor Radziewicz-Winnicki, podczas spotkania z dziennikarzami.

Wiceminister podsumował dotychczasowe działania resortu zdrowia w walce z nielegalnym wywozem. - Wprowadziliśmy doraźne i szybkie działania. Polegają one na współpracy z firmami farmaceutycznymi, które raportują nam każdorazowo wprowadzenie na rynek dużych ilości leków. Tak robią przykładowo firmy: Lily i Novonordisk. W takiej sytuacji możemy śledzić dalszą drogę tych leków na rynku.

Wyjaśniał dalej: - Po drugie, zwiększyliśmy nadzór inspekcji farmaceutycznej, która śledzi obroty pomiędzy poszczególnymi hurtowniami. Po trzecie wprowadziliśmy tygodniowe monitorowanie dostępności leków dla pacjentów. Wszystkie zgłoszenia o brakach leków są raportowane do WIF.

Tu wysokość marży nie ma znaczenia?
Jak dodał minister, 12 lipca wejdzie w życie nowelizacja ustawy Prawo Farmaceutyczne, która wprowadza obowiązek zgłoszenia zamiaru wywozu leków do GIF. Inspektor może zakazać takiego wywozu. Za złamanie tego zakazu grożą wysokie kary finansowo-administracyjne tak, by interes wywozu przestał się opłacać.

- Było i będzie także obowiązkiem każdej hurtowni zapewnienie dostępności leków dla pacjenta. To znaczy, że zawsze apteka ma pierwszeństwo zakupu leku przed inną hurtownia. Jeśli hurtownia chce sprzedać leki innej hurtowni, to nie może tego zrobić, jeśli wcześniej nie zrealizuje zamówienia pochodzącego z apteki - przypomniał wiceminister Radziewicz-Winnicki.



Ocenił, że w świetle atrakcyjności wywozu leków nie ma znaczenia wysokość marży. Resort podał przykładowe różnice w cenach (zł): Clexane - cena hurtowa w Polsce - 153,99, cena producenta (Dania) - 316,56; Berodual - 20,82 - Niemcy - 31,70; Humalog - 130,81 - Niemcy - 191,17; Spiriva 135,90 - Dania - 196,65.

- Już z porównania tych danych widać, że motorem napędzającym wywóz leków z Polski są różnice w cenie, sięgające czasem nawet 200 procent i ewidentna opłacalność tego procederu, a nie wysokość marży - mówił wiceminister.

Prawnicy kontra prawnicy
Urzędnik resortu zdrowia nie pozostawił też suchej nitki na opinii prawnej sporządzonej przez Biuro Analiz Sejmowych. Swoje argumenty podpierał dwoma opiniami prawnymi przygotowanymi na zlecenie MZ.

- Gdyby marża hurtowa miała być sztywną w obrocie międzynarodowym, tak jak chce BAS, to po pierwsze, hurtownie z Polski, które sprzedawałyby leki za granicę, musiałby je sprzedawać z niższą niż 5 proc. marżą. Zatem atrakcyjność kupowania leków w Polsce, z punktu widzenia innych państw UE, byłaby jeszcze większa. Po drugie, niższa marża oznaczałaby niższe wpływy podatkowe do budżetu państwa - usłyszeli dziennikarze.

Wyjaśnienia wiceministra nie rozwiały wszystkich wątpliwości.

Art. 7 ust. 1 refustawy mówi o podmiotach prowadzących obrót hurtowy, nie wyłączając z tego eksporterów. Z drugiej strony mamy przepisy Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), na który powołuje się MZ oceniając, że w przypadku tych eksporterów nie obowiązują sztywne marże. Z kolei zdaniem BAS, art. 7 ust. 1 jasno mówi, że także wobec eksporterów należy stosować sztywną marżę.

Wątpliwości pozostały
Wątpliwości dziennikarzy wzbudził fakt, że w obliczu tak rozbieżnych interpretacji, nie dokonano zmiany przepisu, który jasno by to regulował, dodając np. że danych przepisów nie stosuje się wobec eksporterów. 



Po drugie, niedawno Ministerstwo Finansów w podobnej kwestii powiązania polskich przepisów z TFUE, w odniesieniu do ustawy o grach hazardowych, jasno wskazało, że TFUE jest prawem obowiązującym, ale jest zadaniem sądu zadać pytanie o interpretację. Dopóki nie uzyskamy odpowiedzi, stosujemy przepis z polskiej ustawy. Gdyby przenieść to na grunt prawa farmaceutycznego, sztywna marża obejmuje również eksporterów.

Dodatkowo, gdyby stosować prawo międzynarodowe, przy eksporcie wymusza się prawo państwa wyjścia, czyli siłą rzeczy polskie. Po drugie, poza art. 35 TFUE, istnieje też art. 36, który daje możliwość wyłączenia stosowania art. 35, w przypadku, gdy mamy do czynienia z ważnymi interesami, w tym w zakresie ochrony zdrowia.

Dodatkowo wskazano, że ustawa refundacyjna zawiera art. 50 refustawy, który stanowi o obowiązku nałożenia kary na przedsiębiorcę, który nie stosuje sztywnej marży. Jeśli w świetle art. 7 ust. 1 obrót hurtowy prowadzi również eksporter, MZ ma obowiązek nałożyć karę na każdego z tych przedsiębiorców. 



Po co pytali przedsiębiorcy?
Dziennikarze zwrócili też uwagę, że wątpliwości mieli przedsiębiorcy, skoro zwrócili się do MZ o interpretację. Być może robili to z obawy, że któregoś dnia, korzystna dzisiaj dla nich interpretacja, zostanie uznana w przyszłości za niezgodną z prawem. Jest jeszcze art. 70 Pf, który mówi o tym, że obrót hurtowy dotyczy wywozu leków z Polski.

Wreszcie, pytano, co z interpretacją, która nie jest powszechnie obowiązująca, bowiem dotyczy tylko tych podmiotów, które o nią wystąpiły. Skąd konstrukcja określająca, że na fakturze można wpisać "leki na wywóz" i stosować ten wywóz z dowolną marżą?

Obecnie zdarzają się już sytuacje, gdy w obrocie wewnątrzkrajowym podmioty posługują się tym wybiegiem, by stosować dowolną marżę. Czy resort zdrowia zdawał sobie sprawę, jakie będą konsekwencje takich interpretacji? 



Minister: nasza interpretacja ma same plusy
Zdaniem wiceministra Radziewicz-Winnickiego, minister zdrowia uznaje wyższość prawa międzynarodowego nad krajowym. Po drugie, resort posiada opinie prawne, które potwierdzają prawidłowość stosowania dowolnych marż przy wywozie leków. Wspomniany art. 50 refustawy ma charakter porządkujący. 



- Nie można stawiać tezy, że przepisy karne buduje się po to, by budować budżet państwa. Prawo nigdy nie reguluje rzeczywistości co do każdego szczegółu. Trzeba stosować przepisy prawa, które istnieją i do zjawisk, które obserwujemy. Wiążące interpretacje - zgodnie z Konstytucją - wydaje Trybunał Konstytucyjny i żaden inny podmiot nie jest do tego uprawniony. Kontrowersyjne dokumenty w sprawie marż to są jedynie opinie MZ - mówił wiceminister.



Dodał, że nie do wszystkich sytuacji musi być podstawa prawna: - Jest wiele zjawisk w Polsce, które nie mają podstawy prawnej. 

Na pytanie czy MZ widzi minusy obowiązywania swojej interpretacji w sprawie marż uznał, że widzi same plusy.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum