tvn24.pl/Rynek Zdrowia | 16-07-2015 15:41

Chory na cukrzycę trafił do izby wytrzeźwień. Prokuratura umorzyła śledztwo

Chory na cukrzycę mężczyzna zasłabł w autobusie. Mimo opaski na ręku i dokumentacji poświadczającej chorobę zamiast do szpitala, trafił na izbę wytrzeźwień. Prokuratura w Zabrzu uznała, że nie doszło do złamania prawa i umorzyła śledztwo w tej sprawie.

Prokuratura nie dopatrzyła się złamania prawa Fot. Archiwum RZ

Zdaniem prokuratury nie doszło też do narażenia życia lub zdrowia mężczyzny, chociaż miał łagodnie niedocukrzenie - lekarz w izbie pomógłby, gdyby się zwiększyło. Prokuratura oparła swoją decyzję na opinii biegłego diabetologa - informuje tvn24.pl

Wszystko wydarzyło się w lutym br. w autobusie miejskim. Mężczyzna zasłabł, a kierowca autobusu, zamiast pogotowia, wezwał do pasażera straż miejską. Strażnicy odwieźli go do izby wytrzeźwień. Twierdzą, że był agresywny słownie i fizycznie.

W izbie nikt nie zainteresował się dokumentacją medyczną, którą chory miał w plecaku, ani charakterystyczną bransoletką na jego ręku z informacją, że jest chory na cukrzycę. Nikt nie pytał dlaczego ma przy sobie insulinę. W niczym nie pomogły też badania na zawartość alkoholu w organizmie, z których wynikało, że mężczyzna jest trzeźwy.

Więcej: http://www.tvn24.pl