Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 21-05-2013 11:47

Bydgoscy lekarze nie chcą pracować jako biegli sądowi

Lekarze chcieliby być biegłymi, ale, jak przyznają, nie za tak niskie stawki. Jak przekonać zarabiającego nawet 30 tys. zł fachowca, żeby pisał ekspertyzy za 37 zł?

Gazeta Wyborcza informuje, że na stronie internetowej bydgoskiego sądu okręgowego od 9 maja znajduje się ogłoszenie o naborze lekarzy do pracy w charakterze biegłego sądowego. Jak na razie nie zgłosił się żaden chętny, a potrzeba specjalistów z kilkunastu dziedzin, m.in. diabetologów, gastrologów, chirurgów naczyniowych, neurochirurgów, onkologów.

Obecnie z sądem nie współpracuje ani jeden biegły z zakresu ortopedii, chirurgii szczękowej czy stomatologii. W pozostałych specjalizacjach biegłymi są jeden lub dwóch lekarzy, a w każdej z dziedzin powinno ich być co najmniej dziesięciu.

Jak podaje rzecznik sądu, lekarze sygnalizują, że stawki za ich pracę są zbyt niskie. Problem polega na tym, że lekarze za opinie otrzymują wynagrodzenie zryczałtowane. Pod koniec kwietnia br. weszło w życie rozporządzenie, które dopuszcza, by w szczególnych przypadkach sąd mógł zapłacić za opinię biegłego lekarza stawkę godzinową, ale to też nie są kokosy.

Więcej: www.gazeta.pl