prawo.pl, Radio Kielce/Rynek Zdrowia | 24-02-2020 15:37

Busko-Zdrój: dyrektor chce, aby w wypłacie 2-milionowego odszkodowania partycypowały lekarki

18 lutego br. w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie zapadł wyrok, mocą którego Szpital Powiatowy w Busku Zdroju ma wypłacić pacjentce 2 mln zł odszkodowania wraz z odsetkami i dożywotnią rentę w wysokości ok. 13 tys. zł miesięcznie za błąd lekarski przy porodzie. Dyrektor lecznicy zapowiada, że w wypłacie mają partycypować winne błędu lekarki.

Za błąd pracownika odpowiada, wedle kodeksu pracy, pracodawca. Może mieć jednak w stosunku do niego roszczenie regresowe Fot. Archiwum

W szpitalu w Busku-Zdroju w 2005 r. rodziła kobieta. Na porodówce pracowały wówczas dwie lekarki, które nie zaopiekowały się odpowiednio rodzącą. W wyniku  zaniedbań  urodził się chłopiec z czterokończynowym porażeniem mózgowym. Batalia sądowa w tej sprawie trwała 15 lat. Wyrok zasądzający 2-milionowe odszkodowanie jest prawomocny.

Grzegorz Lasak, obecny dyrektor szpitala, przyznaje, że zasądzona kwota jest ogromna, ale jednocześnie wskazuje, że nie chce przedłużać sprawy.

Jan Bartosik, radny powiatu buskiego, podkreśla w Radiu Kielce, że to bardzo duże obciążenie dla budżetu szpitala. Jak dodaje, może się okazać, że rok 2020 zamknie się poważną stratą, co prawdopodobnie przełoży się na plany związane z modernizacją placówki.

Dyrektor Grzegorz Lasak, z racji wypłaty odszkodowania nie planuje w najbliższym czasie ani podwyżek pensji, ani remontów. Ale nie tylko. Jak wskazuje w rozmowie z serwisem prawo.pl, chce, aby w wypłacie odszkodowania partycypowały winne błędu lekarki. Zwłaszcza ta, która pełniła dyżur po południu, bo ona w większym stopniu przyczyniła się do błędu, a podczas procesu w ogóle nie zainteresowała się poszkodowanym.

Obecnie suma gwarancyjna na jedno zdarzenie z polisy OC wynosi 100 tys. euro. Jak przyznaje w serwisie prawo.pl mec. Jolanta Budzowska, specjalizująca się w sprawach błędów medycznych, w co najmniej kilkunastu  prowadzonych przez nią procesach zakończonych w latach 2012 -2019, zasądzono na rzecz pacjentów kwoty wielokrotnie przekraczające polisy OC pozwanych szpitali.

Za błąd pracownika odpowiada, wedle kodeksu pracy, pracodawca. Może mieć jednak w stosunku do niego roszczenie regresowe.  Monika Gładoch, ekspert prawa pracy, zauważa, że taką ścieżką szpital nie uzyska wielkich pieniędzy, bo jeśli wina lekarek była nieumyślna, mogą co najwyżej zapłacić trzy miesięczne pensje.