Biegli o sterylizacji Wioletty Szwak: nie była uzasadniona

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 06 sierpnia 2013 10:23

W procesie przeciwko lekarce, która dokonała sterylizacji Wioletty Szwak z Błot Wielkich, przed Sądem Rejonowym w Szamotułach zeznawali kolejni biegli. W ich opinii sterylizacja nie była uzasadniona przebiegiem operacji, nie ratowała pacjentki życia - donosi Gazeta Wyborcza.

Biegli o sterylizacji Wioletty Szwak: nie była uzasadniona

W opinii stwierdzają wręcz, że jest nieprawdopodobne, by w opisanej przez lekarzy sytuacji konieczne było przecięcie jajowodów. Przypomnijmy. Wioletty Szwak została ubezpłodniona w szpitalu w Szamotułach w 2009 r., tuż po tym jak urodziła córeczkę. Lekarka, która przeprowadziła zabieg  została oskarżona, że podczas zabiegu cesarskiego cięcia dokonała sterylizacji pacjentki, powodując u niej ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Według adwokat poszkodowanej, ta nie wyraziła zgody na podobny zabieg, a w czasie operacji cesarskiego cięcia nie było sytuacji zagrażającej życiu, która uzasadniałaby sterylizację. Z kolei obrońca lekarki przekonuje, że czynności wykonane przez nią w trakcie zabiegu ratowały życie i zdrowie pokrzywdzonej.

Prof. Marian Gabryś, znany wrocławski ginekolog, zeznał jednak  5 sierpnia br. przed sądem, że o ile można przyjąć, że dla zahamowania krwawienia niezbędne było nawet wielokrotnie podwiązanie jajowodu, o tyle nie było żadnych wskazań do jego przecinania, bo to mogło spowodować tylko kolejne krwawienie.

Prof. Gabryś zwracał też uwagę na zapisy w dokumentacji medycznej. Lekarze pisali tam wprost o "dokonaniu ubezpłodnienia". Jego zdaniem lekarka powinna pójść do pacjentki i powiedzieć: "Następna ciąża panią zabije, trzeba zrobić ubezpłodnienie". Pacjentka wtedy zdecydowałaby cz się na to zgadza.

Kolejna rozprawa we wrześniu.  

Więcej: wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum