Biegli: lekarze z pilskiego SOR nie zawinili ws. śmierci dwuletniego dziecka

Autor: pila.naszemiasto.pl/Rynek Zdrowia • • 19 stycznia 2018 09:46

Pilska prokuratura postawiła rodzicom dwuletniej dziewczynki zarzut zabójstwa. Zrobiła to m.in. na podstawie opinii biegłych, którzy nie dopatrzyli się winy lekarzy SOR Szpitala Specjalistycznego im. Stanisława Staszica w Pile (Wielkopolskie). Ich zdaniem za śmierć dziecka odpowiadają wyłącznie jegorodzice.

Fot. archiwum

Lekarze z pilskiego szpitala nie popełnili żadnego błędu w sprawie 2-letniej Lilianki, ofiary pobicia, która zmarła na stole operacyjnym. Dziecko nie żyje, bo jej ojczym 24-letni Szymon B., wyładował na niej złość za przegraną w grze komputerowej, a matka, 24-letnia Angelika B., okłamywała lekarzy mimo iż zależało od tego życie dziewczynki.

Z opinii biegłych - anestezjologa dziecięcego i neurochirurga dziecięcego, które trafiły do prokuratury, jasno wynika, że pilscy lekarze z SOR-u, którzy kilkakrotnie wcześniej przyjmowali dziewczynkę, zrobili wszystko, na co pozwoliła im wiedza, którą mieli o dziecku. Nikt nie podejrzewał, że matka dziecka może kłamać.

Po tym jak Szymon rzucił Lilianką o futrynę dziewczynka doznała złamania kości czaszki. Powstał krwiak, który można było wykryć na tomografie już za pierwszym razem, kiedy dziewczynka trafiła do szpitala, czyli 17 marca. Zmarła cztery dni później. Jednak matka zaprzeczyła, by dziecko doznało jakiegokolwiek urazu głowy. Skłamała także trzy dni później, kiedy nieprzytomna już Lilianka trafiła do szpitala w stanie krytycznym.

Więcej: pila.naszemiasto.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum