Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 26-11-2018 09:14

Białystok: uniewinniony ginekolog ponownie stanie przed sądem

W procesie odwoławczym ws. niewykonania stosownych badań oraz cesarskiego cięcia, przez co lekarz miał doprowadzić nieumyślnie do śmierci dziecka, oskarżyciel żąda dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, orzeczenia 10 tys. zł grzywny i 20 tys. zł zadośćuczynienia oraz dwuletniego zakazu wykonywania zawodu.

Lekarz stanie przed sądem w procesie odwoławczym Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Rodzice przekonują, że ginekolog źle odczytał wynik KTG, nie dostrzegł ryzyka i nie zlecił w porę cesarskiego cięcia, co skończyło się tragedią. Sąd Okręgowy w Białymstoku ogłosi wyrok 6 grudnia - informuje Gazeta Wyborcza.

W marcu 2018 r. ten sam sąd - na podstawie opinii biegłych - uznał, że wynik badania mieścił się w normie i nie było podstaw ani do dalszej diagnostyki, ani hospitalizacji. Na tej podstawie zapadł wyrok uniewinniający lekarza.

Latem 2013 r. ciężarna, nie czując ruchów płodu, udała się do białostockiej polikliniki, gdzie wykonano badanie KTG. Dyżurujący lekarz nie zauważył niczego podejrzanego i pacjentka wróciła do domu. Po dwóch dniach kobieta zgłosiła się na badanie w innej placówce, ale było już za późno - okazało się, że płód jest martwy. Dziewczynka zmarła z powodu ostrego niedotlenienia w przebiegu przedwczesnego odklejenia się łożyska.

Więcej: www.wyborcza.pl