Białystok: sąd skazał uczestnika wypadku, który pobił ratownika

Autor: Kurier Poranny/Rynek Zdrowia • • 04 czerwca 2010 18:32

Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał uczestnika wypadku, który pobił ratownika medycznego, na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Ratownicy medyczni narażeni są na agresję ze strony pacjentów i ich rodzin.

Dodatkowo ratownik otrzymał 1000 złotych odszkodowania. Wyrok sądu może być przestrogą dla innych pijanych pacjentów.

– Mam nadzieję, że ten wyrok przetrze szlaki moim kolegom z pracy, którzy mieli podobne nieprzyjemności z pijanymi pacjentami. Wcześniej każdy myślał, że zgłaszanie policji takich incydentów, to strata czasu – mówi poszkodowany ratownik medyczny dziennikarzowi Kuriera Porannego.

Kilka miesięcy temu ratownicy dostali wezwanie do wsi Bondary, gdzie samochód wjechał w płot. W rozbitym aucie siedziało dwóch pijanych pasażerów. Policja sporządziła notatkę i przekazała poszkodowanych do karetki. Jeden miał rozcięte czoło, drugi narzekał na ból głowy. W sąsiedztwie policjantów pacjenci byli grzeczni i logicznie odpowiadali na pytania. Nikt nie spodziewał się, że w połowie drogi do Białegostoku będą się awanturować.

 Jeden z poszkodowanych zaczął wyzywać i grozić, że zabije. Rozpiął pasy i rzucił się z pięściami na ratownika. Ratownik miał wybity palec, otarcia na plecach i szyi, stłuczoną klatkę piersiową. Przez dwa tygodnie nie mógł pracować z niesprawną ręką. Jako pracownik kontraktowy nie otrzymywał wynagrodzenia podczas przebywania na zwolnieniu lekarskim.

– Ta informacja z pewnością skłoni ratowników do częstszego zgłaszania tego rodzaju zdarzeń. Przemoc fizyczna, choć zdarza się sporadycznie i rzadko prowadzi do poważniejszych skutków, to jednak się zdarza. Częściej jest to agresja słowna – stwierdził wypowiadając się dla Kuriera Porannego Bogdan Kalicki, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku.

Więcej: Kurier Poranny

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum