Białystok: prokuratura pyta szpitale o aborcje po 22 października. "Sprawa wyjątkowo pilna"

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 08 lutego 2021 08:21

Białostocka prokuratura, po zawiadomieniu organizacji pro-life, sprawdza, jak przerywano ciąże po 22 października ub. roku, tj. po ogłoszeniu, ale na długo przed publikacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów antyaborcyjnych - podaje poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Białystok: prokuratura pyta szpitale o aborcje po 22 października. "Sprawa wyjątkowo pilna"
Prokuratura wnioskuje o pełną dokumentację medyczną Fot. Archiwum

"Prawidłowość decyzji o zabiegach zaczęła sprawdzać - i to wstecz - białostocka okręgówka. Choć terminacja ciąży z powodu wad płodu mogła być legalna do czasu publikacji wyroku (nastąpiła ona dopiero 27 stycznia) - prokuratura ma wątpliwości. I dlatego prosi szpital dla celów postępowania przygotowawczego o dane wszystkich pacjentek, u których dokonano aborcji, z informacją, jaki był powód przerwania ciąży: wady płodu czy też zagrożenie życia czy zdrowia matki albo inne przesłanki - podaje "DGP".

Jak dodaje dziennik, wnioskuje przy tym o pełną dokumentację medyczną od 23 października (wyrok zapadł 22 października 2020 r.) do drugiej połowy stycznia. Na piśmie z prokuratury widnieje dopisek: "sprawa wyjątkowo pilna!!!"

Jak usłyszeli w białostockiej prokuraturze dziennikarze "DGP", śledczy musieli podjęć czynności sprawdzające po tym, jak otrzymali zawiadomienie od organizacji społecznej o możliwości popełnienia przestępstwa. "DGP" ustalił, że chodzi o Fundację Pro-Prawo do Życia. Ta uważa natomiast, że październikowe ogłoszenie wyroku oznacza, iż od tego momentu przerywanie ciąży z powodu wad płodu stało się nielegalne.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum