Bełchatów: przyniosła w reklamówce do szpitala swoje martwe dziecko

Autor: Dziennik Łódzki/Rynek Zdrowia • • 29 czerwca 2014 09:47

24-latka z Bełchatowa przyniosła do szpitala w reklamówce swoje nowo narodzone, już martwe dziecko. Kobieta usłyszała zarzut zabójstwa.

Kobieta zjawiła się w izbie przyjęć bełchatowskiego szpitala we wtorek (24 czerwca). Lekarze nie potrafili już pomóc dziecku. Kobietę umieścili na oddziale ginekologicznym, bo wszystko wskazywało na to, że jest tuż po porodzie. Natychmiast powiadomili policję - informuje Dziennik Łódzki.

Dwa dni później 24-letnia Martyna L. została aresztowana. Według ustaleń prokuratury dziecko urodziła przed terminem, w domowej łazience. Przecięła pępowinę nożyczkami, zawinęła noworodka w ręcznik i zostawiła go na podłodze. Sama poszła zająć się innymi sprawami. Dopiero kilka godzin później zdecydowała się zanieść dziecko do szpitala.

Sławomir Mamrot, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim zaznacza, że nie podjęła żadnych działań, które zmierzałyby do udzielenia dziecku pomocy przez służby medyczne, a tym samym doprowadziła do jego śmierci.

Jest podejrzana o zabójstwo, na razie zastosowano wobec niej trzymiesięczny areszt. Martyna L. złożyła krótkie wyjaśnienia, przyznała się do zarzucanego jej czynu. Może jej grozić nawet dożywotnie więzienie.

Więcej: http://www.dzienniklodzki.pl
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum