MS/Rynek Zdrowia | 03-04-2020 20:45

Bartosz Fiałek: personel medyczny nie musi wykazywać się heroizmem i umierać. Ma swoje prawa

Personel medyczny nie musi wykazywać się heroizmem i umierać z powodu braku środków ochrony indywidualnej walcząc z koronawirusem. Nie musi umierać. Może odmówić wykonywania świadczeń albo też dochodzić swoich praw przed sądem - apeluje do lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych Bartosz Fiałek, rezydent reumatologii, przewodniczący Regionu Kujawsko-Pomorskiego OZZL.

Bartosz Fiałek Fot. FB

Jego apel to pokłosie wiadomości, która dotarła do przedstawicieli zawodów medycznych w czwartek, 2 kwietnia, dotyczącej śmierci 60-letniej pielęgniarki chorej na COVID-19, walczącej z koronawirusem.

- Nie wiemy dokładnie, dlaczego pielęgniarka nie zwalczyła wirusa. Mając jednak na względzie to, że brakuje środków ochrony indywidualnej, można mieć ogromne wyrzuty i wiele pytań, Czy gdyby te środki ochrony indywidualnej były niereglamentowane, to do tej śmierci musiałoby dojść? Wiemy, że ok. 40 tys. pracującego w Chinach personelu medycznego nie zaraziło się. Także w jednym z włoskich szpitali zakaźnych w Neapolu żaden członek personelu medycznego nie został zakażony, ponieważ dyrekcja zapewniła pracownikom szkolenia, środki ochrony indywidualnej, śluzy. W Polsce tego nie mamy - mówi Fiałek w nagraniu opublikowanym w piątek 3 kwietnia (godz.18.35, FB) w mediach społecznościowych.

- To prawda, że składaliśmy Przysięgę Hipokratesa, jednak ta nie ma w sobie zapisanego heroizmu, czyli takiego działania, które sprawia, że mamy tracić nasze życie, zdrowie, aby pomagać innym - dodaje.

W związku z zaistniałą sytuację wyjaśnia personelowi medycznemu, jakie przysługują mu prawa, w zależności od tego, na jakiej umowie zostali zatrudnieni: o pracę czy cywilnoprawną.

- W wypadku zatrudnienia na umowę o pracę prawa pracownicze reguluje Kodeks Pracy. Zgodnie z nim osoby, które pracują przy ratowaniu życia i mienia nie mogą odmawiać wykonywania swojej pracy nawet wtedy, gdy warunki pracy nie są zgodne z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz mogą skutkować narażeniem na utratę zdrowia, a nawet życia (art. 210 ustęp 5) - podkreśla Fiałek.

Jednak, jak zapewnia, pracownicy nie są całkowicie pozbawieni swoich praw. - Proponuję całemu personelowi medycznemu, aby zbierał dowody na to, że został narażony przez pracodawcę na utratę zdrowia i życia. Obowiązkiem pracodawcy jest bowiem zapewnienie personelowi środków ochrony indywidualnej. Dlatego apeluję, aby wszyscy medycy codziennie raportowali, najlepiej mailowo, o brakach środków ochrony indywidualnej - tłumaczy Fiałek.

- W tym celu należy wysłać mail do dyrekcji, zgłaszając braki: maseczek, rękawiczek, kombinezonów. Należy napisać, że brakuje środków ochrony indywidualnej, pomimo, że dana osoba pracuje przy zwalczaniu epidemii, czy z pacjentami, którzy mogą być pozytywni w kontekście zakażenia koronawirusem - mówi.

Dalej dodaje, że dzięki temu po epidemii będzie można dochodzić swoich praw w dwojaki sposób. Po pierwsze, jeśli pracownik medyczny zostanie zakażony, można dochodzić zadośćuczynienia od pracodawcy, który nie zapewnił środków ochrony indywidualnej i przez to naraził pracownika na zakażenie koronawirusem, a po drugie odszkodowania, jeśli pracownik medyczny poniesiecie szkodę np. utraci dochód, bo przebywał na kwarantannie, musiał wykupić leki, etc.

-  Raportujcie. Bo będziecie mogli dochodzić swoich praw. Ale musicie mieć dowody - apeluje Fiałek.

Podaje też, jak swoich praw mogą dochodzić pracownicy kontraktowi. - W Stanach Zjednoczonych aż dwie trzecie lekarzy zapowiedziało, że jeżeli będą narażeni na utratę zdrowa i życia z powodu złych warunków pracy, odmówią jej wykonywania. Tak samo może zrobić personel medyczny w Polsce - podkreśla Fiałek.

- W momencie, kiedy mamy do czynienia z klauzulą "rebus sic stantibus", czyli klauzulą nadzwyczajnej zmiany warunków umowy, w tym wypadku wywołanej przez epidemię, można bez ponoszenia kary, w przypadku braku zapewnienia przez kontrahenta środków ochrony indywidualnej, odstąpić od świadczenia usług.

- W tym wypadku, pracownik medyczny powinien napisać do pracodawcy dając mu dwa tygodnie czasu na zrealizowanie wniosku i dostarczenie środków ochrony indywidualnej. Jeżeli kontrahent tego nie zrealizuje, pracownik medyczny ma prawo odstąpić od świadczenia usług - wyjaśnia Fiałek.

- Jesteśmy na wojnie, w której lekarz ma obowiązek walczyć o zdrowie i życie, ale nie narażać zdrowia i życia, czy to pacjentów, czy swojego. Dlatego to państwo jako kraj oraz pracodawca powinni dostarczyć środki ochrony indywidualnej personelowi medycznemu. Jeżeli te dwie grupy nie wywiążą się ze swoich obowiązków, nie powinniśmy wykazywać się heroizmem i umierać tylko dlatego, że ktoś jest nieudolny - wskazuje Fiałek.

- Umarła pielęgniarka w wieku 60 lat, Niestety może dojść do tego, że umrą kolejne osoby z personelu medycznego, dlatego apeluję do rządzących o jak najszybsze dostarczenie najbardziej podstawowych środków ochrony indywidualnej: maseczek, masek kombinezonów, okularów, przyłbic oraz produktów do dezynfekcji - mówi.