PAP/Rynek Zdrowia | 08-10-2015 16:28

Balicki: klauzula sumienia powinna być zgłoszona do rejestru lekarzy

Klauzula sumienia powinna być zgłoszona do rejestru lekarzy - uważa były minister zdrowia Marek Balicki. Podkreślił, że prawo powinno gwarantować pacjentom skorzystanie ze świadczeń medycznych. Przepisy dotyczące klauzuli sumienia częściowo zakwestionował TK.

Na zdj. Marek Balicki podczas VIII Forum Rynku Zdrowia fot. PTWP

Obecnie ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty stanowi, że lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem sytuacji, gdy zwłoka mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Balicki ocenił, że przepisy te wymagają zmian i analizy. 

Powiedział, że np. w Niemczech i we Włoszech kwestie związane z prawem odmowy lekarza do udziału w niektórych procedurach są uregulowane w ustawach, które dotyczą problemów zdrowia reprodukcyjnego (czyli w przepisach dotyczących przerywania ciąży czy zapłodnienia zewnątrzustrojowego). 

- Ale jednocześnie (...) zawarto odpowiednie gwarancje, żeby pacjent mógł skorzystać z tego, do czego ma prawo - zaznaczył Balicki i dodał, że pacjenci mają prawo m.in. do zapłodnienia zewnątrzustrojowego, badania prenatalnego i przerywania ciąży w przypadkach dozwolonych prawem. Podkreślił, że obecny ustawowy zapis dotyczący klauzuli sumienia jest bardzo ogólny i niewystarczająco chroni prawa kobiet. 

W środę (7 października) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ograniczenia klauzuli sumienia lekarzy są częściowo niezgodne z konstytucją. 

Balicki podkreślił, że "nie można się zgodzić z takim duchem, który wynika z wyroku TK, jakoby w Polsce ograniczone jest sumienie lekarzy". Dodał, że nie zna przypadków zmuszania lekarzy do wykonania zabiegów z zakresu zdrowia reprodukcyjnego, jeżeli nie chcą oni ich wykonywać, słyszał natomiast o pacjentach, "którzy w taki czy inny sposób ponieśli szkodę bądź krzywdę, bo nie uzyskali przysługujących im świadczeń we właściwym czasie". - Czytając wyrok TK, można odnieść wrażenie, że u nas są łamane sumienia lekarzy w kwestii zdrowia reprodukcyjnego - podkreślił. 

Zdaniem Balickiego, jeśli lekarz chce korzystać z klauzuli sumienia, wówczas taka informacja powinna być odnotowana w rejestrze lekarzy. Jego zdaniem nie może być tak, że u jednego pracodawcy lekarz powołuje się na klauzulę sumienia, a w działalności prywatnej w godzinach popołudniowych klauzula sumienia nie go obowiązuje, bo takie przypadki - jak zaznaczył Balicki - też się zdarzały. 

Przypominał, że wolność sumienia ma granice i lekarz nie może odmówić informacji o chorobie, jej skutkach i konsekwencjach planowanych działań. - Klauzula sumienia zwalnia od udziału w procedurach medycznych, ale nie np. w udzielaniu informacji - mówił Balicki. 

Pytany o możliwość powoływania się na wolność sumienia przez farmaceutów, Balicki powiedział, że kwestia ta wymaga dyskusji, zaznaczył jednak, że sprzedaż leku to działalność gospodarcza, a nie świadczenie zdrowotne rozumiane jako uczestniczenie w zabiegu. 

Balicki przypomniał, że celem powołania apteki jest sprzedaż produktów leczniczych, które podlegają określonym rygorom i mogą być sprzedawane jedynie w takich miejscach. - Niesprzedawanie pewnych leków byłoby sprzeczne z istotą tej działalności - zaznaczył. 

- Czy nasze sumienie mamy prawo narzucać innym, zatrudniając się w newralgicznym miejscu? Być może można sobie wyobrazić taki system, ale wtedy np. umowy z NFZ mogłyby podpisać wyłącznie apteki, które mają pełen zakres działalności - dodał Balicki. 

W środę Trybunał Konstytucyjny Trybunał zakwestionował niemożność powołania się na klauzulę sumienia w "innych przypadkach niecierpiących zwłoki", uznając to określenie za nieprecyzyjne. 

Za niezgodny z konstytucją uznano również obowiązek wskazywania innego lekarza, który wykona dane świadczenie. Natomiast obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli sumienia oraz uzasadnienia i odnotowania tego w dokumentacji uznano za zgodne z konstytucją. 

Zakwestionowane przez TK przepisy stracą swą moc z chwilą opublikowania wyroku w dzienniku urzędowym.