Ataki na medyków. Samorząd lekarski apeluje do premiera: pobłażanie to zezwolenie na bezkarność

Autor: JKB • Źródło: NIL, Rynek Zdrowia12 sierpnia 2021 12:00

Po raz kolejny prezes Naczelny Rady Lekarskiej wystosował list do premiera dotyczący ostatnich ataków na medyków. Zwraca się w nim o wyznaczenie nowej polityki wobec agresji skierowanej przeciwko lekarzom.

Samorząd lekarski domaga się ochrony prawnej każdego lekarza. Fot. Shutterstock
  • List wystosowany przez prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej odnosi się do ataków na medyków, a w szczególności ostatniego, z użyciem noża, który miał miejsce 10 sierpnia w Starogardzie Gdańskim
  • Jak zwraca uwagę samorząd lekarski, NRL już wielokrotnie zwracała się do premiera z prośbą o adekwatne działania i ochronę dla medyków
  • Jednym z głównych postulatów jest przyznanie każdemu lekarzowi m.in. ochrony prawnej, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym

Apel do premiera w związku z ostatnimi atakami

W Starogardzie Gdańskim 10 sierpnia doszło do ataku nożownika na lekarza w tamtejszej przychodni. Napastnik został schwytany przez policję. Właśnie ten incydent związany z kolejnym przejawem agresji wobec lekarzy, stał się powodem wystosowania przez NRL listu-apelu do premiera RP.

Jak zauważa prezes NRL w piśmie opublikowanym na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej, premier powinien podjąć zdecydowane działania w sprawie ataków, a także wyznaczyć nową politykę wobec sprawców podobnych działań wobec personelu medycznego.

W piśmie czytamy, że w ciągu ostatnich miesięcy ataki przejawiały się m.in. hejtem, zniesławieniami czy groźbami. Jednak z czasem podobne sytuacje zaczęły przybierać na sile, co spowodowało, że pracownicy służby zdrowia przestali czuć się bezpiecznie.

- W ocenie Prezesa NRL pobłażanie takim zachowaniom przez prokuraturę jest swego rodzaju zezwoleniem na bezkarność i zachętą do nieustającego radykalizowania ataków przeciwko personelowi medycznemu. W piśmie wyraził swoje przekonanie, że dany we właściwym czasie, stanowczy sygnał ze strony organów ścigania o zerowej tolerancji dla takich działań mógłby zapobiec wielu przypadkom, w których lekarze czuli się zastraszani, a może nawet takim dramatycznym sytuacjom, jak w Starogardzie Gdańskim – czytamy.

Czytaj: Nożownik zaatakował lekarza w przychodni. Zadał mu kilka ciosów w plecy i brzuch

"Na szczycie piramidy nienawiści jest eksterminacja". Prof. Gielerak o agresji antyszczepionkowców

Ataki na medyków. Prezes NRL apeluje o działania

Prezes NRL zwrócił też uwagę na warunki pracy (także w czasie epidemii), które wręcz wymagają skutecznej ochrony prawnej przed każdym rodzajem ataków na medyków. W związku z nasilającą się agresją, a także nienawiścią skierowaną przeciw pracownikom ochrony zdrowia wymagana jest "zmiana postawy organów ścigania i wytyczenia stosownych zmian w prawie".

- Prezes NRL przypomniał, że samorząd lekarski postulował m.in. przyznanie każdemu lekarzowi, niezależnie od miejsca zatrudnienia i formy wykonywania zawodu, ochrony prawnej takiej, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym, co wzmocniłoby m.in. ochronę prawną lekarzy przed zniesławieniem, naruszeniem nietykalności cielesnej czy napaścią. Zdaniem Prezes NRL, ten – dotychczas niezrealizowany postulat naszego środowiska – wymaga obecnie ponownego, dogłębnego rozważenia – czytamy.

Czytaj:  Pracownicy punktów szczepień pod specjalną ochroną. Premier dał zielone światło dla zmiany przepisów

Bytom. Napadł na pracownicę sanepidu. Grozi mu do trzech lat więzienia

Ochrona pracowników punktów szczepień

Przypomnijmy, w środę (11 sierpnia) w Sejmie została uchwalona nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Wśród przepisów znalazł się także zapis dotyczący naruszenia nietykalności personelu punktów szczepień przeciw COVID-19.

Tym samym ich pracownicy zostali objęci dodatkową ochroną prawną. Przepis stanowi, że "kto narusza nietykalność cielesną osoby prowadzącej badanie kwalifikacyjne lub szczepienie ochronne przeciwko COVID-19 lub osoby pomagającej przy przeprowadzeniu badania lub szczepienia, której nie przysługuje ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu podczas lub w związku z prowadzonym badaniem lub szczepieniem, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat trzech".

Czytaj: Będzie wzrost nakładów na zdrowie i kary za ataki na pracowników punktów szczepień. Tak zadecydował Sejm

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum