98-latek tracił przytomność, ale lekarz zgłosił bezzasadne wezwanie karetki. Jest wyrok sądu

Autor: polsatnews.pl/Rynek Zdrowia • • 25 stycznia 2019 10:49

Gdy 98-latek ze Strzelec Opolskich na zmianę tracił i odzyskiwał przytomność, jego syn zadzwonił po pogotowie. Lekarz, który przybył na miejsce, zgłosił na policję bezzasadne wezwanie karetki. W czwartek (24 stycznia) Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich uznał, że bliski pacjenta jest niewinny.

98-latek tracił przytomność, ale lekarz zgłosił bezzasadne wezwanie karetki. Jest wyrok sądu
Fot. archiwum

Incydent wydarzył się 21 czerwca ub.r. Po przyjeździe karetki doszło do awantury pomiędzy lekarzem pogotowia a wzywającym pomoc. Okazało się, że dzwoniący po ambulans w przeszłości napisał skargę na żonę lekarza, także lekarkę, która miała odmówić przyjazdu na wizytę domową.

Jeszcze tego samego dnia lekarz napisał na policję wniosek o ukaranie mężczyzny mandatem "za nieuzasadniony wyjazd zespołu ratownictwa medycznego.

Ostatecznie chory został zabrany do szpitala przez karetkę. Trzy dni później zmarł.

Gdy sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich, lekarz tłumaczył, że podczas interwencji pogotowia "stan pacjenta wskazywał, że powinien być on w szpitalu", ale "nie powinien być przewieziony przez taksówkę (...) zwaną Specjalistycznym Zespołem Ratownictwa Medycznego". Jak wskazywał, była to jedyna karetka w powiecie i uznał, że jej wezwanie stanowiło zagrożenie dla innych potrzebujących pomocy.

Jak informuje polsatnews.pl, sędzia nie podzielił tej argumentacji i uznał wzywającego pomoc za niewinnego.

Więcej: www.polsatnews.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum