Zielona Góra: lekarze nie chcieli stwierdzić zgonu. Policja miała związane ręce

Autor: Nowości/Rynek Zdrowia • • 08 sierpnia 2018 08:30

We wtorek (7 sierpnia) na podwórku przy Placu Matejki przez kilka godzin wsiało ciało mężczyzny, bo nie było komu stwierdzić zgonu. Pogotowie ratunkowe odmówiło przyjazdu. Policjanci musieli sami szukać lekarza, który wystawi akt zgonu.

To nie pierwszy raz, kiedy zielonogórska policja boryka się z takimi właśnie problemami. Fot. Archiwum

Jak podają Nowości Dziennik Toruński, policjanci tuż po godz. 8 sami zaczęli szukać lekarza, który zechce przyjechać i stwierdzi zgon. Skupili się na lekarzu rodzinnym. Bez interwencji lekarza nie może wejść policyjna grupa zajmująca się oględzinami. 

Lekarza, który przyjechałby na miejsce i stwierdził zgon mężczyzny udało się znaleźć dopiero po południu. Jak tłumaczy podinsp. Małgorzata Barska z biura prasowego zielonogórskiej komendy, policja w takich przypadkach ma związane ręce. Przepisy nie przewidują żadnej innej możliwości.

To nie pierwszy raz, kiedy zielonogórska policja boryka się z takimi właśnie problemami. Jeszcze gorzej jest, kiedy odnalezione zostaje ciało osoby nieznanej.

Więcej: www.nowosci.com.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum