OZZL: związek zapowiada własną rewolucję w receptach

Autor: PAP, RMF/Rynek Zdrowia • • 17 lutego 2012 19:52

W odpowiedzi na projekt rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia w sprawie recept Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zapowiedział kolejny protest. Niewykluczone, że związkowcy wprowadzą do obiegu... własne wzory recept.

Przedstawiciele OZZL zapowiedzieli w piątek (17 lutego) w Bydgoszczy, że jeśli minister zdrowia nie przyjmie uwag lekarzy, najpóźniej od lipca wprowadzą własne wzory recept. W ten sposób lekarze nie będą już decydowali o stopniu refundacji danego leku.

Na receptach, według ich projektu, będzie miejsce na kod choroby. O wyborze stosownego leku będą natomiast decydowali farmaceuci w aptekach razem z pacjentem.

Jak wyjaśniał przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel, proponowana forma protestu to reakcja lekarzy na projekt rozporządzenia w sprawie recept, który "łamie obietnice, jakie składali pan minister zdrowia i pan premier".

- Premier powiedział, że lekarze na pewno nie będą wskazywać odpłatności, co najwyżej wskażą kod choroby, a aptekarz na postawie tego i nazwy leku sam określi odpłatność. W projekcie rozporządzenia jest obowiązek wpisywania 100 proc. odpłatności, kiedy lek przepisany nie jest w tych chorobach, dla których producent go zarejestrował - mówił przewodniczący OZZL.

Dodał: - Każą nam studiować charakterystykę produktu leczniczego każdego leku, a to zajmuje tyle czasu, że nie będzie go na zajmowanie się pacjentem.

Według Bukiela obecna propozycja ministerstwa dotycząca czynności przy wypisywaniu recepty jest prawie taka sama jak określanie odpłatności: - Po to, by wiedzieć, który lek jest 100-procentowy, muszę zrobić to samo, co przy określaniu odpłatności - stwierdził Krzysztof Bukiel. 

Wzór recepty, którą chce w ramach protestu wprowadzać do obiegu OZZL jest podobny do starego, jednak w miejscu wpisywania odpłatności miałby być umieszczany kod choroby ICD-100. Lekarz nie oznaczałby kodu uprawnień pacjenta, a sam pacjent na dole recepty miałby oświadczać o prawie do świadczeń opieki zdrowotnej, jak i o posiadaniu uprawnień dodatkowych z ich kodem, np. inwalidy wojennego. 

Zdaniem członka prezydium zarządu OZZL Piotr Watoły nowy wzór jest lepszy od starego. Pozwoli uszczelnić system, ponieważ to pacjent, a nie lekarz, będzie wprost odpowiadał za receptę.

- Urzędnik NFZ będzie mógł zwrócić się o zwrot nienależnej refundacji, nawet pięć lat wstecz z odsetkami. Wydaje się nam, że rozwiązanie powinno być do zaakceptowania przez resort zdrowia i NFZ - powiedział Watoła.

Projekt rozporządzenia w sprawie recept, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia tydzień temu został przekazany do uzgodnień międzyresortowych. Zakłada rozszerzenie katalogu błędów, mimo których aptekarz będzie mógł zrealizować receptę; ułatwia lekarzom wpisywanie odpłatności za lek. Przewiduje jednak, że jeżeli lek zostanie przepisany poza określonym zakresem wskazań objętych refundacją, lekarze mają wpisywać na recepcie 100 proc. poziom odpłatności. 

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w czwartek (16 lutego) zaopiniowało projekt negatywnie uznając, że proponowane rozwiązania nałożą na lekarzy nieuzasadnione obowiązki biurokratyczne i spowodują ograniczenia w dostępie chorych do leków.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum