Koniec z pseudo-terapeutami. Ustawa, która trafi do Sejmu ma to ukrócić

Autor: oprac. JJ • Źródło: Rynek Zdrowia12 października 2021 15:34

Poniedziałkowe posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci Młodzieży, które miało być poświęcone roli i miejscu psychologa w polskich realiach, zostało zdominowane przez dyskusję o projekcie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, który w czwartek ma zostać przedłożony w Sejmie.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk na wtorkowej konferencji prasowej zaprezentowała projekt ustawy o zawodzie psychologa. Fot. PAP Archiwum/Tomasz Gzell
  • Wiele osób nie do końca rozróżnia zawód psychiatry od zawodu psychologa i zawodu psychoterapeuty
  • Od 2006 roku jest ustawa o zawodzie psychologa, ale jej zapisy nie funkcjonują – jest w porządku prawnym, ale jest martwa. Drastycznym przykładem było wpisanie na listę biegłych psychologów osoby, która nigdy psychologiem nie była
  • Dotychczasowy brak kontroli zawodu psychologa oznacza brak ochrony obywateli i samych psychologów. To rzutuje na jakość świadczonych usług psychologicznych
  • Specjaliści odchodzą z publicznej służby zdrowia ze względu na kiepskie jej finansowanie. Aby diagnoza psychologiczna była bardziej dostępna potrzebny jest nie tylko psycholog, ale także narzędzia którymi się posługuje

Psychiatra, psycholog, psychoterapeuta

Jak mówiła Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów, w Polsce mamy ciągle do czynienia z tym, że wielu ludzi nie do końca rozróżnia zawód psychiatry od zawodu psychologa i zawodu psychoterapeuty.

Czytaj także: Debata w TVN24 wywołała oburzenie wśród psychologów

Przewodnicząca OZZP przypomniała, że psycholog powinien mieć ukończone studia magisterskie na kierunku psychologia. Może dalej się kształcić, kończąc dodatkowe kursy i szkolenia, np. w zakresie interwencji kryzysowej, psychoterapii, psychologii transportu, biegłego sądowego.

- Szczególnym rodzajem podniesienia kwalifikacji psychologa jest uzyskanie tytułu specjalisty psychologii klinicznej, w ramach 4-letniego szkolenia specjalizacyjnego, po którego zakończeniu zdaje się egzamin państwowy. Psycholog kliniczny jest zawodem medycznym. Warto też dodać, że zawód psychologa jest zawodem zaufania publicznego. Obecnie w tym zakresie obowiązuje ustawa z 2006 roku, której zapisy nie są realizowane. Psychologowie nie mają samorządu zawodowego ani nie przyznaje się prawa wykonywania zawodu – mówiła Sarnicka.

Jak wyjaśniała, z kolei psychiatrą jest lekarz, który kończy specjalizację z zakresu psychiatrii. Natomiast psychoterapeuta w realiach polskich to osoba, która ma ukończone studia wyższe, najczęściej na kierunkach humanistycznych.

- To co jest istotne, to to, że psychoterapeutą może być osoba, która nie jest psychologiem a często psychoterapeuta jest z nim utożsamiany. Psychoterapeuta ma zazwyczaj ukończony czteroletni kurs psychoterapii. Niestety zawód psychoterapeuty nie jest w żaden sposób regulowany, nie ma swojej ustawy i prawa wykonywania zawodu.

Czytaj także:  Do Sejmu trafi projekt ustawy o zawodzie psychologa. Co się w nim znajduje?

Regulacja powinna zapewnić bezpieczeństwo obywatelom

- Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów od zarania swojej działalności zabiega o zmianę martwej, póki co ustawy o zawodzie psychologa – te przepisy istnieją w porządku prawnym, ale nie funkcjonują. Staraliśmy się znaleźć złoty środek, tak aby ten zawód zaufania publicznego był uregulowany w stopniu minimalnym, w stopniu przede wszystkim zapewniającym bezpieczeństwa obywatelom - mówiła przewodnicząca Sarnicka.

Jak wyjaśniała, proponowana ustawa dotycząca zawodu i samorządu zawodowego psychologów, która ma zostać przedłożona w czwartek w Sejmie, jest ogólna, nie zawiera zbyt wielu szczegółowych rozwiązań, aby nie tworzyć nadmiernej kontroli, nie tworzyć nierównego dostępu do zawodu lub zbyt długiej ścieżki zdobywania uprawnień.

Jak mówiła, dotychczas był zupełny brak kontroli zawodu psychologa a tym samym brak ochrony obywateli i samych psychologów. To rzutowało na jakość edukacji, jakość świadczonych usług psychologicznych, niejasność standardów, zarobków. Wszystko to reguluje zaprezentowany przez posłankę Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, przewodniczącą parlamentarnego zespołu ds. ustawowego uregulowania zawodu psychologa.

- W przypadku martwej ustawy brak przepisów godził w ogólnie pojęte dobro obywateli. Powodowało to, że korzystając z usług psychologicznych, nie wiadomo było np. czy świadcząca je osoba jest psychologiem. Czy dyplom, który posiada jest faktycznie dyplomem uprawniającym do świadczenia takich usług. Często zdarzało się tak, że niektóre osoby przypisywały sobie kwalifikacje, których nie posiadały lub fałszywie posługiwały się pieczątką psychologa, mimo że takich studiów w ogóle nie ukończyły. Drastycznym przykładem było wpisanie listę biegłych psychologów osoby, która nigdy psychologiem nie była – mówiła przewodnicząca Sarncka.

Jak podkreślała psycholog, wykonujący zawód zaufania publicznego ma możliwość dysponowania bardzo wrażliwymi danymi i formacjami na temat pacjenta. – Dlatego ze szczególną uwagą należy uregulować, kto ma prawo wykonywania tego zawodu – podkreślała.

Wykonywać swój zawód jak najlepiej

Psychologowie pracują nie tylko w psychiatrii, nie tylko z dziećmi. Psychologowie pracują w oddziałach somatycznych, tam, gdzie leczone są inne schorzenia niepsychiatryczne.

- Pracujemy przede wszystkim na oddziałach neurologicznych, neurochirurgicznych, zarówno z dorosłymi jak i z dziećmi. Gdzie psycholog zajmuje się nie tylko wsparcie pacjentów w często trudnych chorobach, ale też przede wszystkim zajmujemy się diagnozą procesów poznawczych i rehabilitacją, np. po udarach czy w stwardnieniu rozsianym – mówił Aleksander Waś z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.

Dodał: - Współpracujemy z lekarzami i pielęgniarkami. Udzielamy wsparcia pacjentom na oddziałach ginekologicznych, onkologicznych, pediatrycznych a także na oddziałach rehabilitacyjnych.

Jak podkreślał psycholog kliniczny, finansowanie usług psychologa w oddziałach somatycznych nie jest wyodrębnione. Na niektórych oddziałach jest wymóg, aby był psycholog, ale nie są finansowane jego usługi.

-Myślę, że aby podnieść jakość naszej obecności i usług na oddziałach neurologicznych, onkologicznych czy pediatrycznych takie usługi powinny być finansowane. Także ważne byłoby przywracanie obecności psychologa na różnych oddziałach – mówił specjalista.

Dostępność do świadczeń psychologa

Podkreślał, że dzisiaj panuje przekonanie, że nie ma lub jest zbyt mało psychologów klinicznych. Ale to nie jest prawdziwy obraz. Specjaliści odchodzą z publicznej służby zdrowia ze względu na kiepskie jej finansowanie. Mówił także, ż aby diagnoza psychologiczna była bardziej dostępna to potrzebny jest nie tylko psycholog, ale także narzędzia którymi się posługuje a z tym także nie jest najlepiej. Na dostępność do świadczeń wpływa także konieczność w wielu miejscach uzyskania skierowania od lekarza rodzinnego czy lekarza psychiatry.

- Zniesienie skierowań do psychologa z pewnością umożliwiłoby większej ilości osób skorzystanie z usług, co często wystarczy by udzielić skuteczną pomoc. Jeśli osoba wcześnie trafi do psychologa to kryzys udaje się zażegnać, bez wizyty u lekarza. Jeżeli kryzys jest głębszy to psycholog jest w stanie rozpoznać chorobę, skierować pacjenta do lekarza psychiatry i razem z nim pomóc takiemu pacjentowi – mówił Waś.

Czytaj także: Reforma psychiatrii dzieci i młodzieży zderzyła się z pandemią, a wyzwań przybywa - młodzi są w kryzysie

Zwracał też uwagę na to, że często jeden psycholog przypada na 40 pacjentów w szpitalu psychiatrycznym co jest ogromnym obciążeniem. Środowisko domaga się, aby zwiększyć wymagania wobec placówek w tym zakresie, aby dyrektorzy starali się zatrudniać większą ilość psychologów w jednostce a tym samym podnosić ich jakość pracy.

Specjalista mówił także o dofinansowanie specjalizacji psychologa klinicznego. Dzisiaj jego koszty pokrywa sam lekarz i wynosi ono 20 tys. zł za kształcenie i staże, nie licząc kosztów dojazdu do innego ośrodka. Także przypadku specjalizacji psychoterapii dzieci i młodzieży jej koszty są ogromne, podobnie jak w psychoterapii a koszt ukończenia kursu to ok. 50 tys. złotych

- Ktoś kto ukończy takie szkolenia, nie odnajduje się w państwowym systemie ochrony zdrowia. Szuka lepszego miejsca, w którym będzie miał zapewnioną superwizję w swojej pracy. Bardzo ważne jest, aby dbając o jakość pracy psychologa finansować nie tylko jego pracę – etat, ale także godziny superwizji - mówił Waś.

Żeby projekt ustawy o zawodzie psychologa nie utknął w zamrażarce sejmowej

Dyskusja w czasie posiedzenia Zespołu Parlamentarnego ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży w dużej mierze została poświęcona projektowi ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym i jej dalszych losów. Wiceprzewodniczący Zespołu Zbigniew Napieralski wyraził swoje obawy, że projekt nie skonsultowany z obozem rządzącym i raz innymi klubami poselskimi może spowodować, że projekt tak ważnej ustawy przepadnie w Sejmie i trafi do sejmowej zamrażarki.

- Warto tę ustawę przekonsultować z wszystkimi w parlamencie. Obawiam się, że jeśli dojedzie do jakiegokolwiek sporu politycznego na samym początku przy tej ustawie, to boję się, żę z rzeczy, która jest fundamentalna moim zdaniem, szczególnie po pandemii, będzie niepotrzebnie polem bitwy politycznej a ustawa wyląduje w koszu parlamentarnym. Nie dojedzie nawet do pierwszego czytania projektu ustawy – mówił Napieralski.

Jak przekonywała Katarzyna Sarnicka, projekt ustawy nie ma barw politycznych, jest projektem typowo branżowym ponad podziałami politycznymi.

Polecamy: Prof. Heitzman: Pakowanie dziecka w kryzysie do szpitala nie jest panaceum na jego problemy

- Będziemy starali się rozmawiać z wszystkimi klubami, wszystkimi politykami i orędować za tą ostawą. Jest to tak ważny projekt, że szkoda by było aby przepadł – dodała przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum