GIS kontra dopalacze - druga odsłona zakazanego rynku

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 14 listopada 2012 15:03

- W tym roku widać pewien wzrost aktywności branży. Obserwujemy próby wprowadzania do obrotu środków zastępczych w województwach: śląskim, dolnośląskim, łódzkim, pomorskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim - mówi Ewa Waluk, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Środkami Zastępczymi w Głównym Inspektoracie Sanitarnym. Jednak, w jej ocenie, to nadal dziesięć razy mniej niż w październiku 2010 r.

GIS kontra dopalacze - druga odsłona zakazanego rynku

Przypomnijmy. Wojna z dopalaczami rozpoczęła się w 2010 r., dwa lata po tym, jak na polskim rynku pojawiły się pierwsze sklepy z substancjami odurzającymi. Aby zapobiec rozpowszechnianiu się dopalaczy, utworzono listę substancji zakazanych, jednak w ich miejsce natychmiast pojawiały sie nowe, tylko o nieco zmienionym składzie. W tej sytuacji, w październiku 2010 r. Sanepid rozpoczął akcję zamykania sklepów z dopalaczami. Zamknięto ich ogółem ponad 1,3 tys.

Następnie rząd przedstawił projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a Sejm zajął się nią w trybie pilnym. Ustawa weszła w życie pod koniec listopada 2010 r. Zakazywała produkcji i wprowadzania do obrotu produktów, które mogą być używane jako środki odurzające lub substancje psychotropowe.

Rynek Zdrowia: - Właśnie mijają dwa lata od tzw. "afery dopalaczowej", jak ocenia Pani obecnie sytuację na polskim rynku? Czy Sanepid obserwuje wzrost liczby zatruć dopalaczami? Czy problem ekspansji dopalaczy jest częściej sygnalizowany?

Ewa Waluk: - Z danych krajowego konsultanta w dziedzinie toksykologii klinicznej wynika, że od dwóch lat liczba zatruć utrzymuje się na podobnym poziomie: od kilku do kilkunastu miesięcznie. W październiku zanotowano lekki wzrost - do 30 przypadków. To ciągle 10 razy mniej niż w październiku 2010 r. Podkreślam również, że są to podejrzenia, bo przecież liczba zatruć "klasycznymi" narkotykami jest znacznie wyższa, a z punktu widzenia medycznego jednoznaczne określenie przyczyny zatrucia w niektórych przypadkach jest dość trudne. 

- Czy inspekcja sanitarna ma nadal prawo wydawania decyzji administracyjnych dotyczących zamykania pojawiających się sklepów z dopalaczami?

- Takie są nasze ustawowe zadania. Obserwujemy próby wprowadzania do obrotu środków zastępczych w województwach: śląskim, dolnośląskim, łódzkim, pomorskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim. W 2012 r. wydano 45 decyzji o wycofaniu z obrotu i zatrzymaniu produktów, co do których zachodzi podejrzenie, że są środkami zastępczymi, w tym 5 decyzji o nałożeniu kary pieniężnej na łączną kwotę 115 tys. zł. Widać zatem pewien wzrost aktywności branży.

Przypomnę, że działania inspekcji odbywają się w trybie prawa administracyjnego, a nie karnego. Po uzyskaniu informacji o fakcie np. obrotu w obiekcie, zespół inspektorów przeprowadza czynności kontrolne w danym miejscu na podstawie stosowanych upoważnień. W przypadku stwierdzenia sprzedaży, pomimo zakazu, produktu co do którego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że może stanowić zagrożenie do życia i zdrowia ludzi, produkt zostaje zatrzymany i sporządzany jest protokół kontroli. Następnym elementem jest wydanie decyzji administracyjnej z określeniem przedmiotu decyzji i uzasadnienia. Z zabezpieczonych podczas działań kontrolnych produktów pobiera się próbki, które następnie są przekazywane do badań laboratoryjnych.

- Czy oddziały Sanepidu mają środki na prowadzenie badań laboratoryjnych nad zarekwirowanymi substancjami?

- W wynikach badań zidentyfikowano zarówno substancje zakazane ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii jak i zupełnie nowe, dotychczas nie pojawiające się na rynku, jak: UR-144, a-PVP, metylobufedron, etkatynon. Wśród nowych substancji dominują związki z grupy katynonów i syntetycznych kanabinoidów. Wprawdzie ustawa przewiduje na przeprowadzenia badań aż 18 miesięcy, jednak powinno się to odbywać w znacznie szybszym czasie. To wymaga jednak większych nakładów finansowych. Kwestia ta znalazła się w przygotowanej nowelizacji ustawy o narkomanii. Mamy duże wsparcie ze strony Ministerstwa Zdrowia i innych instytucji. Nasi pracownicy na co dzień współpracują również z policją, służbami celnymi oraz organami kontroli skarbowej.

- Jak skończyły się sprawy właścicieli sklepów, którzy po kontrolach w 2010 r, odwołali się od decyzji Sanepidu?

- Treść wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie pozwala na uznanie, że Główny Inspektor Sanitarny "przegrał" jakikolwiek spór sądowy w sprawie zasadności i prawidłowości wydanej w dniu 2 października 2010 r. decyzji w sprawie tzw. "dopalaczy". Decyzja z dnia 2 października 2010 r. nie została uchylona, natomiast w kilkudziesięciu przypadkach została uchylona decyzja ją utrzymująca.

Orzeczenia uchylające ww. decyzje następowały wyłącznie ze względów formalnych, co oznacza konieczność przeprowadzenia przez GIS kolejnego postępowania uwzględniającego zalecenia sądu każdorazowo wskazane w wyroku. Cześć podmiotów skorzystała z możliwość złożenia skargi kasacyjnej do NSA. Fakt zaskarżania wyroków WSA przez właścicieli sklepów do NSA najdobitniej wskazuje, że rozstrzygnięć tych nie można traktować jako wydanych na niekorzyść GIS.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum