Dane o pogotowiu ratunkowym będą ściśle tajne?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 18 stycznia 2018 13:00

Rząd chce utajnić działanie pogotowia. Nie dowiemy się, jaki ma budżet, ile karetek, ilu ratowników, ani nawet jak szybko dociera do chorych i ofiar wypadków - informuje Gazeta Wyborcza. Oficjalny powód? Zagrożenie terrorem.

Prof. Juliusz Jakubaszko ostrzega, że jeśli projekt wejdzie w życie, pogotowie stanie się państwem w państwie.Fot Archiwum

Utajnienie wszystkiego, co związane z działalnością pogotowia, zapisano w projekcie tzw. małej nowelizacji ustawy o państwowym ratownictwie medycznym. Przygotowało ją Ministerstwo Zdrowia. Prof. Juliusz Jakubaszko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej (PTMR) ostrzega, że jeśli ten projekt wejdzie w życie, pogotowie stanie się państwem w państwie, a z powodu braku nadzoru jakość świadczeń na pewno się pogorszy.

Po wejściu w życie nowelizacji tajne staną się koszty utrzymania karetek, zasady współpracy ekip pogotowia między sobą, a także z organami administracji publicznej. Sekretem będzie lokalizacja dyspozytorni, zasady współpracy między dyspozytorami, zasady łączności radiowej między dyspozytorami i karetkami. Tajna będzie liczba i kwalifikacje zawodowe dyspozytorów oraz liczba ratowników i lekarzy zatrudnionych w karetkach.

Nie będzie informacji ile razy karetki na danym terenie wyjeżdżały do chorych i ofiar wypadków, ile średnio czasu im to zabrało, jaki jest maksymalny czas dotarcia na miejsce zdarzenia, który wyznacza sobie pogotowie, oraz ile razy ten czas przekroczono. Nie dowiemy się też, na ile skutecznie pogotowie podejmowało akcje ratunkowe.

Więcej: www.wyborcza.pl

Czytaj: Komisja zdrowia: ostra krytyka projektu ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum