Zwolnienia z WF tylko od specjalisty? "W szkołach nie są respektowane opinie lekarzy POZ"

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia29 września 2022 13:00

Wrócił temat wystawianych przez lekarzy zwolnień z WF-u. Dyskusję wywołała na posiedzenia połączonych komisji sejmowych posłanka Kinga Gajewska z Koalicji Obywatelskiej. - Od września w wielu szkołach nie są respektowane opinie lekarzy POZ-ów - zaalarmowała. Dopytywała też o zapowiadane zmiany legislacyjne w tym względzie, ale nie doczekała się odpowiedzi przedstawicieli resortów edukacji i sportu.

Zwolnienia z WF tylko od specjalisty? "W szkołach nie są respektowane opinie lekarzy POZ"
Minister edukacji zapowiedział w połowie miesiąca, że będą zmiany w zwolnieniach z lekcji WF-u Fot. AdobeStock
  • Założenia i strategia uczestnictwa uczniów z długoterminowymi chorobami w zajęciach wychowania fizycznego były tematem posiedzenia połączonych komisji sejmowych - kultury fizycznej, sportu i turystyki oraz komisji zdrowia
  • Podczas spotkania zawiązała się dyskusja o tym, czy długoterminowe zwolnienia z WF-u powinni wystawiać wyłącznie specjaliści inni niż lekarze medycyny rodzinnej
  • Taki pomysł wysunął w lipcu br. minister sportu Kamil Bortniczuk, a w połowie września szef resortu edukacji i nauki Przemysław Czarnek przyznał, że rozpoczęły się już nawet prace nad zmianą przepisów
  • - Jest to wbrew kierunkowi, w którym zmierza Ministerstwo Zdrowia, jeśli chodzi o uprawnienia lekarzy POZ i ich udział w leczeniu chorób przewlekłych - zwróciła uwagę na komisji posłanka Katarzyna Lubnauer 
  • Kinga Gajewska wskazała z kolei na chaos, jaki w szkołach wywołały słowa obu ministrów. - Przez te wypowiedzi od września nie są respektowane opinie lekarzy POZ-ów - mówiła

Zwolnienia z WF-u tylko od lekarza specjalisty? Dyskusja na posiedzeniu połączonych komisji 

Podczas połączonego posiedzenia komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki oraz komisji zdrowia wrócił temat wydawania dzieciom i młodzieży długoterminowych zwolnień lekarskich z lekcji wychowania fizycznego. 

Pomysł wysunął, przypomnijmy, w lipcu br. minister sportu Kamil Bortniczuk. Na antenie radia RMF FM przyznał wówczas, że około 30 procent dzieci nie uczęszcza na zajęcia w-fu i ma gotowe rozwiązanie tego problemu. 

- Zwolnienia z w-fu - semestralne czy dłuższe, będą respektowane tylko wówczas, gdy wystawi je lekarz specjalista, a nie tak jak dotychczas lekarz rodzinny - zapowiedział. 

Temat wywołał burzę komentarzy wśród lekarzy, zwłaszcza podstawowej opieki rodzinnej, którzy przypomnieli ministrowi, że lekarze rodzinni to także specjaliści, a zaproponowane rozwiązanie niewiele zmieni.

Przepisy w tym względzie nie zmieniły się, ale w połowie września szef resortu edukacji i nauki Przemysław Czarnek odniósł się do tematu w Radiu Zet i przyznał, że rozpoczęły się już prace nad zreformowaniem prawa.

"Od września nie są respektowane opinie lekarzy POZ-ów. Na czym stoimy?" 

Posłanka Kinga Gajewska z Koalicji Obywatelskiej podczas czwartkowego posiedzenia połączonych komisji zdrowia zwróciła uwagę , że słowa ministrów wywołały chaos w niektórych szkołach.

- Okazuje się, że przez te wypowiedzi od września nie są respektowane opinie lekarzy POZ-ów. Dyrektorzy i nauczyciele w wielu szkołach wymagają zwolnień od specjalistów - alarmowała. - Na czym stoimy w tym momencie? - dopytywała.

Na posiedzeniu nie było jednak władnych wypowiadać się w temacie prowadzenia prac nad ewentualnymi zmianami legislacyjnymi. Na sali obecni byli bowiem jedynie dyrektorzy departamentów i naczelników wydziałów resortów, nie było natomiast ministrów. 

Gajewska chciała wiedzieć także, skąd pochodzą dane przytoczone w lipcu przez ministra Bortniczuka odnośnie odsetka dzieci nie uczęszczających na zajęcia wychowania fizycznego. Usłyszała jedynie z ust Emilii Różyckiej z departamentu kształcenia ogólnego i podstaw programowych w MEiN, że resort zweryfikuje w najbliższym czasie te dane.

- Jest to jednak kontrowersyjna dla nas sprawa, słyszymy bardzo często o tych 30 proc. zwolnień, nie mamy tak naprawdę żadnego źródła danych. Mówię uczciwie, z Systemu Informacji Oświatowej nie mamy, nawet jeśli Najwyższa Izba Kontroli wiele lat temu badała to, było to w kilkudziesięciu lub kilkuset szkołach - mówiła Różycka.

Z kolei obecny na spotkaniu przedstawiciel resortu sportu i turystyki, Wojciech Dobrowolski, zapowiedział jedynie, że przekaże ministrowi zgłoszone sugestie parlamentarzystów w kontekście jego wypowiedzi i obecności na spotkaniach komisji.

Posłanka Katarzyna Lubnauer przypomniała, że pomysł ministra Bortniczuka jest "oderwany zupełnie od polityki zdrowotnej" i Ministerstwa Zdrowia, które to dąży do tego, aby przesunąć niektóre uprawnienia lekarzy specjalistów do POZ-ów. Nie przystoi także do rzeczywistości polskiego systemu opieki zdrowotnej zdrowia. - W niektórych specjalizacjach na wizytę w poradni czeka się dłużej niż trwa rok szkolny - podkreśliła. 

Z tym ostatnim nie do końca chciała zgodzić się posłanka Prawa i Sprawiedliwości Katarzyna Sójka, która zaapelowała do parlamentarzystów, aby upowszechniali wśród pacjentów wiedzę o istnieniu informatora Narodowego Funduszu Zdrowia - terminyleczenia.nfz.gov.pl 

- Strona funkcjonuje i proszę mi wierzyć (...) zdecydowanie ułatwia leczenie i dostęp do specjalistów - zapewniła. 

MEiN: to lekarz POZ zna dziecko i jest uprawniony do wydania zwolnienia z WF-u 

Helena Marianowska, naczelnik wydziału z departamentu wychowania i edukacji włączającej Ministerstwa Edukacji i Nauki referując temat udziału uczniów z długoterminowymi chorobami w zajęciach wychowania fizycznego przypomniała natomiast, że zgodnie z przepisami prawa to na dyrektorach szkół i nauczycielach spoczywa obowiązek dostosowania warunków do tego, aby dzieci mogły uczestniczyć we wszystkich obowiązkowych zajęciach. Zaznaczając przy tym, że do takich należą także lekcje WF-u.  

- Są sytuacje, że można na czas określony zwolnić ucznia z tych zajęć na czas określony. Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej zna dziecko i jest uprawniony do wydania takiej opinii. Jest ponadto tym lekarzem, który dokonuje bilansów zdrowia i również kwalifikuje dziecko do określonej grupy wychowania fizycznego - podkreśliła. 

Według rozporządzenia ministra edukacji, przypomnijmy, lekarz może wystawić uczniowi długoterminowe zwolnienie z zajęć wychowania szkolnego lub zupełne zwolnienie. Nie precyzuje ono, jaki lekarz powinien wystawić zwolnienie, a raczej opinię lekarską, gdyż formalnie to dyrektor szkoły dokonuje zwolnienia z zajęć.

Do problemów zdrowotnych, które częściowo lub całkowicie zwalniają z lekcji WF, zalicza się m.in.:

  • astmę, jeśli uczeń ma silne napady duszności,
  • padaczkę,
  • zespół nerczycowy,
  • ciężkie skrzywienia kręgosłupa,
  • martwicę jałową kości,
  • poważne stany pourazowe.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum