Zapowiedzi nie brakuje, czyli co czeka polską ochronę zdrowia w 2020 roku

Autor: WOK, JW, MS • • 04 stycznia 2020 07:48

Według deklaracji polityków, w 2020 roku zarówno środowisko medyczne, jak i pacjentów czeka sporo zmian. Przedstawiciele resortu zdrowia oraz NFZ zapowiadają, między innymi: dalszą informatyzację systemu ochrony zdrowia, zmiany w sieci szpitali, premiowanie jakości świadczeń. Wdrażane mają też być rozwiązania poprawiające organizację leczenia m.in. w onkologii, kardiologii i psychiatrii.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Jak już wiele razy informowaliśmy, 8 stycznia 2020 r. wejdzie w życie obowiązek wystawiania recept w postaci elektronicznej. Jednak w pewnych sytuacjach lekarze będą mogli nadal wystawiać recepty papierowe.

MZ: wygoda, oszczędność czasu
Resort zdrowia wskazuje, że e-recepta ma wiele zalet i oznacza korzyści zarówno dla pacjentów, jak i systemu. Środowisko lekarskie zwraca natomiast uwagę, że powszechne wdrożenie tego rozwiązana wymaga więcej czasu. - Nie widzę szans na to, żeby po 8 stycznia 100 procent recept było wystawianych elektronicznie - mówi portalowi money.pl Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Papierowe recepty wciąż będą honorowane w aptekach. - Ustawa wprost przewiduje, że, mówiąc w skrócie, jeśli lekarz nie ma dostępu do platformy P1, to może wystawić receptę papierową. Na przykład podczas wizyt domowych lub w przypadku, gdy jego przychodnia nie jest podłączona do systemu - tłumaczył Tomasz Zieliński.

Przypomnimy, że do 20 listopada br. wystawiono już 33 mln elektronicznych recept dla ponad 6,3 mln pacjentów. - E-wystawia ok. 37,5 tys. lekarzy w ponad 6,6 tys. placówek. Najstarszy lekarz wystawiający elektroniczne recepty ma 91 lat, zaś najmłodszy - 24 - informował w listopadzie dziennikarzy wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że elektroniczna recepta jest wygodna, może być wystawiona po konsultacji z lekarzem, bez wizyty w gabinecie. Pozwala oszczędzać czas, bo lekarz może ją wystawić na cały rok - pacjent wykupuje ją, gdy skończy mu się partia leków. E-recepta jest czytelna, nie można jej zniszczyć ani zgubić.

E-receptę można też wysłać sms-em do bliskiej osoby, by ta ją wykupiła - wystarczy podać pesel i czterocyfrowy kod z e-recepty. Od stycznia br. każda recepta jest dostępna w Internetowym Koncie Pacjenta, gdzie można sprawdzić dawkowanie leków. Dzięki IKP osoby chore przewlekle mogą pokazać lekarzowi listę przyjmowanych leków.

Lekarze: e-recepta tak, ale...
21 listopada 2019 r. odbyło się spotkanie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej z wiceministrem Januszem Cieszyńskim, w którym udział wzięła też delegacja Federacji Porozumienie Zielonogórskie; dotyczyło m.in. wdrażania e-recept.

Jak wskazuje samorząd lekarski, za kluczowe należy uznać ustalenie, że zgodnie z przepisami prawa farmaceutycznego, wystawienie po 7 stycznia 2020 r. - w przypadku braku dostępu do Systemu Informacji Medycznej - recepty w postaci papierowej jest uprawnieniem osoby wystawiającej receptę, zabezpiecza potrzeby pacjenta i nie jest obarczone ryzykiem sankcji. Brakuje również powodów, dla których recepta taka mogłaby spotkać się z odmową realizacji.

Strona lekarska podkreśliła, że dokonywane przez placówki medyczne inwestycje w zakup oprogramowania wymagają pewności co do trwałości oraz bezpieczeństwa gromadzonych w nim danych osobowych i danych o leczeniu. Z tego względu przypomniano, ze Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej domaga się stworzenia przez Ministerstwo Zdrowia warunków do migracji danych. Procedura ta jest niezbędna dla zachowania prawa pacjenta do dokumentacji medycznej i jest elementarnym wymogiem konkurencyjności na rynku oprogramowania medycznego.

Elektroniczna dokumentacja medyczna: ma być łatwiej
1 października 2019 r. ukazał się projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania.

- To rozporządzenie nie tyle nakłada na podmioty lecznicze nowe obowiązki, ale przede wszystkim upraszcza dokumentację. Regulacja ta zmienia optykę - patrzymy już na informatyzację nie przez pryzmat dokumentów, jak w przypadku papieru, ale jako na zbiór danych, które pozwalają generować różne raporty czy zestawienia - zaznacza Agnieszka Kister, dyrektor Departamentu e-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia.

Nowe rozporządzenie mówi, że - co do zasady - dokumentacja medyczna powinna być prowadzona elektronicznie. Do tej pory obie jej formy - zarówno tradycyjna (papierowa), jak i cyfrowa - traktowane były w taki sam sposób. Do 30 czerwca 2020 roku placówki medyczne mogą prowadzić dokumentację papierową zgodnie z przepisami rozporządzenia, dopuszczającego zarówno papierowe, jak i elektroniczne prowadzenie dokumentacji.

Od 30 czerwca 2020 będzie to możliwe tylko w formie e-dokumentacji, a prowadzenie papierowej dokumentacji będzie dopuszczalne tylko w placówkach, w których nie ma jeszcze warunków organizacyjno-technicznych dla prowadzenia dokumentacji w postaci cyfrowej.

Agnieszka Kister podczas XV Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 21-22 października 2019 r.) zaznaczyła, że w nowym rozporządzeniu najbardziej istotne są wspomniane uproszczenia mające ułatwić wdrażanie e-dokumentacji. Znacznie zmniejszy się ilość danych, które należy do niej wpisywać, co w powinno odciążyć kadrę medyczną od pracy administracyjnej. Wprowadzono też zmiany mające premiować placówki najbardziej zaawansowane w prowadzeniu EDM. Takie ośrodki będą uwolnione od prowadzenia dokumentacji zbiorczej, której rodzajów jest obecnie bardzo dużo.

- Są też ułatwienia dla mniejszych praktyk. Np. jeżeli ktoś wystawia recepty pro auctore i pro familae w postaci elektronicznej, nie będzie już musiał prowadzić wykazu tych recept - podaje dyrektor Kister.

Zmiany w sieci szpitali i POZ
- Z punktu widzenia płatnika najważniejsze zmiany, jakie czekają sieć szpitali, to wprowadzenie wskaźników koncentracji. Powinniśmy budować motywatory finansowe, które będą zachęcały do restrukturyzacji sieci, konsolidacji szpitali i oddziałów szpitalnych - mówił Rynkowi Zdrowia prezes NFZ Adam Niedzielski.

- Aby motywować do wdrażania takich procesów, wprowadziliśmy rozwiązanie polegające na płaceniu za pewną koncentrację świadczeń. Takie podejście ma bardzo mocne uzasadnienie jakościowe - mówi Adam Niedzielski.

I dodaje: - Jeżeli dana placówka wykonuje więcej określonego rodzaju zabiegów czy operacji, siłą rzeczy przekłada się to na większe doświadczenie zespołu, a tym samym lepsze efekty leczenia. Jeżeli w innej jednostce tych zabiegów przeprowadza się np. 10 razy mniej, ich jakość jest potencjalnie niższa.

Prezes NFZ zwracał uwagę, że w celu zrestrukturyzowania systemu opieki zdrowotnej konieczne są działania realizowane kompleksowo: - Po stronie POZ wprowadzamy program płacenia za wyniki opieki, starając się zachęcać lekarzy rodzinnych, aby zajmowali się swoją populacją na zasadzie maksymalizowania zdrowia (m.in. w ramach profilaktyki - red.), a nie tylko poprzez wizyty i interwencje medyczne w przypadku choroby - podkreślał.

- Z czasem, jeżeli chodzi o ewolucję funkcjonowania sieci szpitali, będziemy przede wszystkim stawiali na te placówki, które w rankingach oraz zestawieniach wypadają zdecydowanie lepiej od pozostałych jednostek. Planujemy poszerzanie zakresu świadczeń, o których informacje będą trafiały na ogólnodostępną platformę zdrowedane.nfz.gov.pl. Poza dalszym zwiększeniem obszaru informacji dotyczących świadczeń onkologicznych, myślimy też o kardiologii - mówi prezes NFZ.

Od stycznia, na razie w ramach pilotażu, placówki mają otrzymywać o 25 proc. więcej pieniędzy za przeprowadzenie kompleksowej operacji onkologicznej, 15 proc. więcej dla lekarza rodzinnego za skierowanie pacjenta na badania profilaktyczne w kierunku chorób układu krążenia lub raka szyjki macicy.

W 2020 roku 250 mln zł za strategię onkologiczną
Minister zdrowia Łukasz Szumowski, prezentując 5 grudnia br. główne założenia Narodowej Strategii Onkologicznej podkreślał, że to całościowy program walki z rakiem jakiego dotąd brakowało w kraju. - Celem strategicznym jest wzrost odsetka osób przeżywających 5 lat od zakończenia terapii onkologicznej, a także zwiększenie wykrywalności nowotworów. Ma to szczególne znaczenia w sytuacji, gdy prognozy wskazują, że w kolejnych latach zapadalność na choroby nowotworowe zwiększy się o 28 proc. - podkreślał minister.

Nowe rozwiązania organizacyjne mają przyczynić się do wyeliminowania negatywnych zjawisk w onkologii, takich jak: fragmentacja opieki, rozproszenie świadczeń i ośrodków onkologicznych. W tym celu planowane jest:
• Wprowadzenie Krajowej Sieci Onkologicznej, skupiającej ośrodki wyspecjalizowane w leczeniu określonych typów nowotworów
• Wyrównanie poziomu opieki onkologicznej na poziomie regionalnym niezależnie od miejsca zamieszkania pacjenta
• Rozwój opieki rehabilitacyjnej, psychologicznej, paliatywnej i hospicyjnej
• Poprawa jakości życia pacjentów onkologicznych w trakcie i po zakończeniu leczenia.

Działania w ramach NSO będą realizowane w oparciu o harmonogramy na poszczególne lata, z uwzględnieniem kosztów realizacji i źródeł finansowania. Narodowa Strategia Onkologiczna określa minimalne nakłady z budżetu państwa na onkologię w poszczególnych latach: w roku 2020 - 250,3 mln zł; w latach 2021-2023 - 451,2 mln zł; w latach 2024-2030 - 501,5 mln zł.

Na realizację NSO w ciągu 10 lat ma być przeznaczone 5 mld zł, czyli dwukrotne więcej niż do tej pory w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych.

Psychiatria: nie ma odwrotu od modelu opieki środowiskowej
W 2020 roku mają być także wdrażane kolejne zmiany w systemie opieki psychiatrycznej. - Powszechne wprowadzenie modelu psychiatrii środowiskowej opartej na Centrach Zdrowia Psychicznego ma szansę zmienić leczenie i funkcjonowanie społeczne osób z zaburzeniami psychicznymi - zapewnia dr Marek Balicki, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii.

Jak wyjaśnia, wprowadzane zmiany polegają na przeniesieniu opieki psychiatrycznej do środowiska lokalnego, co ma przeciwdziałać także stygmatyzacji leczonych osób.

Przypomnijmy, że wprowadzany modelu opieki psychiatrycznej w Polsce przewidują jego funkcjonowanie na trzech poziomach. Pierwszy poziom to poradnie psychologiczne, które wcześnie mogą interweniować i w których wcześnie można korzystać z pomocy, kiedy coś dopiero zaczyna się dziać. Drugi poziom to środowiskowe centra zdrowia psychicznego, w których można skorzystać z porady psychiatry. Dopiero trzeci poziom to oddziały psychiatryczne.

- Ten model w połączeniu z zastosowaniem długo działającej farmakoterapii daje szansę na osiągnięcie najlepszych wyników terapeutycznych. Nowoczesna psychiatria musi być przyjazna pacjentowi i łatwo dostępna. Wdrożenie Programu Centrów Zdrowia Psychicznego wydaje się być właśnie takim rozwiązaniem - przekonuje dr Balicki.

Kardiologia: na odsiecz pacjentom z niewydolnością serca
Także w 2020 roku na dobre ma ruszyć program kompleksowej opieki nad chorymi z niewydolnością serca, w skrócie zwany KONS. Na razie będzie wprowadzany pilotażowo w sześciu miastach - Gdańsku, Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Zabrze i Krakowie.

- Niewydolność serca, będąca konsekwencją przewlekłych chorób układu sercowo-naczyniowego, stanowi już globalny problem, o którym od dawna mówi się w kontekście postępującej epidemii. Szacuje się, że obecnie w Polsce ok. 1 mln osób choruje na niewydolność serca, a w całej Europie - blisko 15 mln. Tylko w naszym kraju zagrożonych rozwojem tej choroby jest ok. 12 mln ludzi - przypomina prof. Piotr Ponikowski, były prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Dane z 2016 roku wskazują, ze wydatki NFZ związane z leczeniem niewydolności serca wynoszą 900 mln zł, z czego koszty hospitalizacji stanowią blisko 90 proc. tej kwoty.

Głównym celem programu KONS jest redukcja śmiertelności, poprawa jakości życia i zapewnienie nadzoru nad przebiegiem choroby, a w konsekwencji zatrzymanie epidemii niewydolności serca.

Połączenie NIZP-PZH z Instytutem Żywności i Żywienia
Istotną zmianą instytucjonalną w 2020 roku będzie połączenie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny z Instytutem Żywności i Żywienia.

Dyrektor obu tych instytucji, dr Grzegorz Juszczyk zapowiada, że z jednym z ważniejszych zadań NIZP-PZH połączonego z IŻiŻ w 2020 r., będzie rozwijanie działalności Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej (projekt finansowany w ramach Narodowego Programu Zdrowia). Jeden z celów działania Centrum to zapewnienie wszystkim zainteresowanym zdalnego, bezpłatnego dostępu do rzetelnego, kompleksowego poradnictwa dietetycznego.

- Kolejnym zadaniem Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej będzie stworzenie wirtualnego środowiska dla wszystkich dietetyków w Polsce, którzy poprzez opłatę licencyjną będą mogli korzystać z internetowego programu pomagającego w profesjonalny sposób kompleksowo przygotować odpowiednią dietę - informował nas w październiku ub.r. dyrektor Juszczyk.

- Mamy też nadzieję, że na jednym serwerze w NIZP-PZH będziemy mogli gromadzić dane o poszczególnych dietach, aby zespół profesjonalistów w tej dziedzinie mógł na tej e-platformie umieszczać m.in. alerty, ale też informować o nowych wytycznych i rekomendacjach dla dietetyków - tłumaczył dyrektor NIZP-PZH.

Oczywiście przypomnieliśmy tylko część zapowiedzi zmian, które w tym roku mają być w wprowadzone w naszej ochronie zdrowia. Czy zostaną zrealizowane oraz jakie przyniosą efekty? Będziemy o tym na bieżąco pisać w portalu i magazynie Rynek Zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum