Zachodniopomorskie. Pięć oddziałów zawieszonych. Brakuje rąk do pracy. RAPORT Rynku Zdrowia

Autor: oprac. JJ • Źródło: Rynek Zdrowia05 sierpnia 2021 18:00

W lipcu czterech dyrektorów szpitali w województwie zachodniopomorskim wystąpiło z wnioskiem do Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie o zawieszenie w sumie sześciu szpitalnych oddziałów. Powodem wszystkich wniosków o zawieszenie są braki kadrowe.

W województwie zachodniopomorskim pięć oddziałów szpitalnych zostało zawieszonych. Fot. PTWP Archiwum
  • W kolejnych województwach zamykane są oddziały szpitalne. Sprawdziliśmy już, jak sytuacja wygląda na Śląsku, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i w Małopolsce
  • Tym razem przyglądamy się sytuacji w województwie zachodniopomorskim. Tylko w lipcu czterech dyrektorów szpitali w regionie wystąpiło z wnioskiem do Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie o zawieszenie sześciu oddziałów
  • Ostatecznie jednak SP ZOZ MSWiA wystąpił z wnioskiem o uchylenie decyzji o zwieszenie oddziału neurologii z pododdziałem udarowym
  • Przyczyną zawieszania pracy wszystkich oddziałów są problemy ze skompletowaniem kadry w lecznicach

Brakuje kadry medycznej

Jak podkreśla Michał Ruczyński, rzecznik prasowy biura zachodniopomorskiego wojewody wszystkie wnioski o zawieszenie wykonywania świadczeń jakie wpłynęły do urzędu spowodowane były brakiem kadry medycznej.

Tylko w jednym przypadku – SP ZOZ MSWiA w Szczecinie, którego dyrektor wnioskował zawieszenie oddziału neurologii z pododdziałem udarowym od 8 lipca do 7 października, placówka uporała się z kłopotami kadrowymi.

Dyrektor szpitala wystosował wniosek o uchylenie decyzji dotyczącej zawieszenia działalności oddziału w związku z podjęciem skutecznych działań umożliwiających kontynuowanie jego funkcjonowania.

Największe kłopoty kadrowe w województwie ma szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie, którego dyrekcja wystąpiła do Urzędu Wojewódzkiego o zawieszenie aż trzech oddziałów od 9 lipca do 10 października.

Czytaj również: Dramat pacjentów. 13 oddziałów szpitalnych w woj. śląskim zawieszonych. W kolejce jeszcze sześć

Na Podkarpaciu zamknięto trzy oddziały szpitalne. Dotyczy to m.in. Nowej Dęby i Sanoka

Małopolska. Oddziały zawieszone w 6 szpitalach. Tym razem powodem nie jest brak kadr

Wielkopolska. Zamknięto aż 10 oddziałów szpitalnych. W większości przez brak personelu

Zawieszone oddziały w woj. zachodniopomorskim

Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie:

- odział chirurgii naczyniowej – od 9 lipca do 10 października
- oddział dermatologii – od 9 lipca do 10 października
- oddział wenerologii – od 9 lipca do 10 października

SP ZOZ MSWiA w Koszalinie:
- oddział chorób wewnętrznych – od 1 sierpnia do 31 sierpnia

Szpital Powiatowy w Pyrzycach:
- oddział chirurgii ogólnej – od 1 sierpnia do 31 sierpnia

Sprawdź: Lubelszczyzna. Zamknięto pediatrię w trzech szpitalach

Okres urlopowy potęguje problemy

Braki kadrowe doskwierają szpitalom nie od dzisiaj a okres wakacyjny jeszcze potęguje problemy. I mimo zapowiedzi, kwestia niedoborów kadrowych nie zostanie rozwiązana w perspektywie nawet kilkunastu lat.

Największe kłopoty mają publiczne placówki, a uchwalenie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, która weszła od lipca w życie, spowoduje prawdopodobnie jeszcze większą migrację medyków do prywatnego sektora.

W tym kontekście czarę goryczy przelało w środowisku medycznym rozporządzenie ws. podwyżek dla wiceministrów, szefów urzędów i posłów. Powołany Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia chce rozmów z premierem na temat pięciu podstawowych i pilnych problemów do rozwiązania.

Jednym z nich jest zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie ochrony zdrowia do poziomów średnich w krajach OECD i UE, szczególnie w sytuacji starzenia się społeczeństwa i zwiększania się zapotrzebowania na świadczenia opieki zdrowotnej.

Wymagać to będzie nieewolucyjnych a rewolucyjnych zmian systemowych w kształceniu medyków. Nie załatwią tego prowizoryczne rozwiązania takie jak otwarcie się na lekarzy zza naszej wschodniej granicy.
Wykształcenie lekarza trwa 10-12 lat a limity przyjęć na kierunki lekarskie, to prawda, rosną z roku na rok, ale dynamika tego wzrostu nie jest na skalę rosnącego zapotrzebowania na kadry medyczne.

Czytaj także: Zamykane są kolejne oddziały szpitalne w Polsce. Eksperci zapowiadają: to dopiero początek

Medycy wyjdą na ulicę. Będzie wielki protest pracowników ochrony zdrowia. Znamy datę

Co zatrzyma strajk medyków? Wiceprezes NRL: "Rząd musiałby spełnić kilka warunków"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum