Wojewoda Radziwiłł: współpraca z władzami Warszawy przy szpitalach tymczasowych to porażka

Autor: pwx, PAP/Rynek Zdrowia • • 26 marca 2021 17:58

Porażką jest wielokrotnie ponawiana próba współpracy między wojewodą, a miastem stołecznym Warszawą, jako właścicielem dziesięciu szpitali - uważa wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł.

Wojewoda Radziwiłł: współpraca z władzami Warszawy przy szpitalach tymczasowych to porażka
Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł.Fot. PTWP
  • Wojewoda Radziwiłł: - Szpital na Solcu w ciągu ostatniego miesiąca praktycznie w ogóle się nie odzywał do osób skierowanych do pracy
  • "Część szpitali odpowiedziała, że ani jednego lekarza, ani jednej pielęgniarki nie mogą oddać" 
  • Wiceprezydent Kaznowska: - Szpital Południowy pracuje od mniej więcej czterech tygodni i jest przygotowany dla 80 łóżek respiratorowych i 300 łóżek

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł, odnosząc się podczas piątkowej konferencji prasowej do sytuacji w Szpitalu Południowym, podkreślał, że w ostatnim czasie aktywność wojewody koncentrowała się na pozyskiwaniu poprzez ogłoszenia personelu do tej placówki. - Takich osób skierowaliśmy do szpitala na Solcu aż 395 - poinformował.

Zaznaczył, że dane tych osób były wysyłane kilkakrotnie.

- Szpital na Solcu w ciągu ostatniego miesiąca praktycznie w ogóle się nie odzywał do tych osób - stwierdził wojewoda. - Dopiero w ostatnich dniach, kiedy na ostrzu noża zacząłem stawiać kwestie uruchomienia większej liczby łóżek w szpitalu tymczasowym, zaczęto się kontaktować z osobami, które się tam zgłosiły" - mówił.

"Ani jednego lekarza, ani jednej pielęgniarki"

- Okazuje się, że w międzyczasie te osoby zatrudniły się gdzie indziej, ponieważ nikt się do nich nie odzywał, o czym wojewoda nawet nie był informowany - dodał.

- Podobnie wydaje się, że jakąś porażką jest wielokrotnie ponawiana próba współpracy między wojewodą, a miastem stołecznym Warszawą, jako właścicielem dziesięciu szpitali na terenie Warszawy - powiedział Radziwiłł.

- Wielokrotne prośby o to, żeby wskazać, kierować przynajmniej jakiś niewielką cząstkę, promil personelu tych szpitali, jako wsparcie dla szpitala na Ursynowie (Szpital Południowy - red.), niestety spełzły właściwie na niczym - wyjaśnił.

- Część szpitali nawet odpowiedziała wprost, że ani jednego lekarza, ani jednej pielęgniarki nie mogą oddać, bo musiałyby się zamknąć - mówił wojewoda.

- To są teorie, które - powtarzane przez panią prezydent Kaznowską kilkakrotnie w wystąpieniach medialnych - są po prostu nieprawdziwe i świadczą o małej motywacji do wzięcia współodpowiedzialności za to, co się dzieje w tym szpitalu ursynowskim - powiedział wojewoda.

Jak już pisaliśmy, w Warszawie trwa ostry spór między wojewodą a miejskim samorządem na temat sposobu organizacji i pozyskiwania personelu do szpitali tymczasowych.

Szpital Południowy (wchodzi w skład spółki Szpital Solec) stał się w ostatnich dniach przedmiotem sporu wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła z władzami Warszawy, którym wojewoda zarzucił opieszałość w organizacji pracy placówki (problemem jest przede wszystkim brak personelu medycznego).

W piątek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że decyzją wojewody do spółki ma zostać wprowadzony pełnomocnik, którym zostanie dr Ewa Więckowska, była prezes Szpitala Solec.

Spór o pełnomocnika szpitala na Solcu

Do tej informacji odniosła się podczas zorganizowanej również w piątek konferencji prasowej wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska.

- Pan minister Adam Niedzielski, na komisarza do szpitala Solec i Szpitala Południowego, wskazał panią Ewę Więckowską, która przestała być prezesem tego szpitala parę tygodni temu - podkreśliła Kaznowska. - Szkoda, że nie zapytał, dlaczego przestała być prezesem - zaznaczyła.

Jej zdaniem była prezes m.in. "nie przygotowała odpowiednio Szpitala Południowego od strony organizacyjnej, kadry były kompletnie niegotowe do tego, aby obrobić olbrzymią ilość dokumentów do przyjęcia prawie 600 osób".

- Pani prezes Więckowska nie tylko nie chciała przyjąć tych pacjentów, ale wręcz sabotowała prace - oceniła wiceprezydent stolicy. - Myśmy po odejściu pani Więckowskiej znaleźli maile z danymi kontaktowymi kandydatów do pracy - poinformowała. - I to jest prawdziwy powód, dla którego pani prezes Więckowska złożyła wtedy rezygnację - podkreśliła zastępca prezydenta Warszawy. - Doskonale wiedziała, że szykowane jest jej odwołanie.

Południowy kontra Narodowy

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska przekazała informację, że Szpital Południowy pracuje od mniej więcej czterech tygodni i jest przygotowany dla 80 łóżek respiratorowych i 300 łóżek ogólnie.

- W ciągu czerech tygodni jesteśmy przygotowani na ponad 100 łóżek - przekazała, mówiąc, że kolejne moduły są przygotowane, bo udało się np. w tym tygodniu podpisać kolejnych 50 umów z personelem medycznym, którego braki są od początku problemem tej placówki.

- Pan wojewoda o tym wszystkim był na bieżąco informowany - podkreśliła, dodając, że nawet wczoraj informowała Konstantego Radziwiłła o tym, kiedy i jak kolejne moduły będą uruchamiane.

- Być może pana ministra to tak przestraszyło, że za dobrze sobie radzimy - oceniła Kaznowska, podkreślając, że w Szpitalu Południowym "uruchomione jest już 30 proc. łóżek, a w Szpitalu Narodowym, który został otwarty z końcem października, gdzie zapowiadane było 1200 łóżek, przyjętych jest nieco ponad 300 osób, co stanowi 25 proc. możliwości tego szpitala".

- My w ciągu czerech tygodni zapełniliśmy szpital (Południowy) w 30 proc. - zauważyła.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum