Wojciech Szaraniec. Szef Porozumienie Rezydentów. Za jego determinacją stoi m.in. choroba matki

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia14 września 2021 19:00

Wojciech Szaraniec, lekarz, od niedawna nowy przewodniczący Porozumienia Rezydentów, to jeden z czołowych liderów protestu medyków i twórców Białego Miasteczka 2.0 w Warszawie. Kim jest?

Wojciech Szaraniec (na zdj. w środku), przewodniczący Porozumiemia Rezydentów jest rezydentem w szpitalu klinicznym w Katowicach. Fot. Luzia jakiubiak/PTWP
  • Wojciech Szaraniec, obecny przewodniczący Porozumienia Rezydentów i jeden z liderów protestu medyków jest lekarzem rezydentem z Katowic. Wybrał specjalizację w dziedzinie okulistyki
  • Lider Porozumienia Rezydentów interesuje się również funkcjonowaniem systemu ochrony zdrowia. Dlatego był uczestnikiem praktyk w Ministerstwie Zdrowia w czasie studiów
  • Wojciech Szaraniec: -Ten system publicznej ochrony zdrowia jest niewydolny i temu się sprzeciwiam, nie mogę na to bezczynnie patrzeć. Dlatego postanowiłem działać
  • Podkreślał: - Nie chcę jednak, żeby do pacjentów szedł przekaz, że tylko my medycy odpowiadamy za ten system, bo to nieprawda. Odpowiadają przede wszystkim politycy
  • Za jego determinacją w proteście stoją doświadczenia osobiste związane z chorobą matki. - Mama miała wykrytą zmianę w piersi i na samą biopsję czekała kilka tygodni. Potem kilka tygodni na operację - opowiada

Wojciech Szaraniec. Rezydent z Katowic to szef Porozumienia Rezydentów

Wojciech Szaraniec jest młodym lekarzem, rezydentem na oddziale okulistyki w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym im. prof. Gibińskiego w Katowicach. Odbywa drugi rok rezydentury. Od niedawna jest szefem Porozumienia Rezydentów, a ostatnio stał się jednym z czołowych liderów protestu medyków.

Przypomnijmy: przedstawiciele zawodów medycznych i niemedycznych przeszli przez Warszawę w sobotę (11 września) w liczącej ponad 30 tysięcy osób manifestacji. Manifestacja zakończyła się pod kancelarią premiera, ale protest pracowników ochrony zdrowia trwa, a przed KPRM stoi Białe Miasteczko 2.0. 

Czytaj też:
Rezydenci wojują z rządem. Kim jest lekarz rezydent? Ile zarabia? Ściąga dla niezorientowanych

Porozumienie Rezydentów ma nowego przewodniczącego. Ważna zmiana przed strajkiem medyków

Wybrał medycynę, bo chciał pomagać ludziom

Szaraniec jest pomysłodawcą projektu działań rezydentów w ramach Białego Miasteczka i akcji profilaktycznych, które wypełniają program protestu trwającego non-stop przed kancelarią premiera.

Jak mówi, wybrał medycynę dlatego, że całe życie chciał pomagać ludziom i dalej chce to robić.

Pytany w rozmowie telefonicznej, o to czy był dobrym studentem kierunku lekarskiego odpowiada na szybko zbierając myśli, przebijając się przez gwar Białego Miasteczka:

- Na studiach miałem przez 3 lata stypendium rektora, w czasie studiów wiele wystąpień na konferencjach krajowych i zagranicznych. Należałem do kół naukowych studentów - kardiologii, ginekologii, psychiatrii...

Szaraniec: interesuje mnie mikrochirurgia

Kierunku swojego rozwoju zawodowego szukał przez cały okres studiów. Na stażu postanowił, że będzie specjalizował się w okulistyce, bo interesuje go mikrochirurgia.

Lider Porozumienia Rezydentów interesuje się również funkcjonowaniem systemu ochrony zdrowia. Dlatego był uczestnikiem praktyk w Ministerstwie Zdrowia w czasie studiów.  

Dzisiaj mówi, że bardzo możliwe, iż oprócz specjalizacji z okulistyki, będzie chciał zajmować się ochroną zdrowia w sposób profesjonalny. Nie wyklucza podjęcia studiów podyplomowych MBA z zarządzania w ochronie zdrowia.

Stara się pracować wyłącznie na etacie. Na czas protestu wziął urlop bezpłatny.

Za determinacją Wojciecha Szarańca w proteście stoją doświadczenia osobiste związane z chorobą matki.

- Mama miała wykrytą zmianę w piersi i na samą biopsję czekała kilka tygodni, po uzyskaniu wyniku kolejnych kilka tygodni czekała na operację, a dotyczyło to jeszcze okresu przed pandemią Covid-19. Teraz perspektywy są jeszcze gorsze - dzieli się z nami smutną refleksją.

Szaraniec: Ten system publicznej ochrony zdrowia jest niewydolny

Mówi Rynkowi Zdrowia: -Ten system publicznej ochrony zdrowia jest niewydolny i temu się sprzeciwiam, nie mogę na to bezczynnie patrzeć. Dlatego postanowiłem działać.

Wzburzają go długie kolejki pacjentów, czas oczekiwania na wizyty lekarskie, na niezbędne badania diagnostyczne.

Czytaj więcej:
Szaraniec: Od 30 lat są kompromisy. Efekt? Pacjenci umierają w kolejkach, czekają 10 godzin na SOR-ach

Warszawa. Protest medyków. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy kontra rząd NA ŻYWO

"Wzburzyła mnie fala 70 tysięcy nadwyżkowych zgonów"

W Porozumieniu Rezydentów Wojciech Szaraniec działa od kilku lat.

Tak tłumaczy powody, dla których teraz zaangażował się w pracę Porozumienia jako jego przewodniczący i jeden z liderów protestu medyków:

- Wzburzyła mnie fala 70 tysięcy nadwyżkowych zgonów niespowodowanych Covidem-19. Z obawy, że podczas IV fali Covid-19 kolejne osoby umrą przez niewydolność systemu ochrony zdrowia postanowiłem działać. Czuję się odpowiedzialny za ten system i za pacjentów w nim.

Podkreśla: - Nie chcę jednak, żeby do pacjentów szedł przekaz, że tylko medycy odpowiadamy za ten system, bo to nieprawda. Za stan publicznego systemu ochrony zdrowia odpowiadają politycy, którzy od 30 lat nie mieli na tyle determinacji, by ten system porządnie naprawić, doraźne rozwiązania nie załatwiają sprawy. I o tym cały czas mówimy podczas trwającego protestu zawodów medycznych.

 Polecamy: Krystyna Ptok. Ślązaczka i pielęgniarka, której boją się politycy. Kim jest szefowa OZZPiP?



Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum