Władze Sopotu o skierowaniu żołnierzy WOT do liczenia łóżek covidowych: fatalny sygnał braku zaufania

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 08 listopada 2020 17:59

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski dziwi się kierowaniu żołnierzy WOT do liczenia rzekomo wolnych łóżek covidowych ukrywanych przez lekarzy. To fatalny sygnał braku zaufania do personelu medycznego - ocenił podczas konferencji prasowej.

Władze Sopotu o skierowaniu żołnierzy WOT do liczenia łóżek covidowych: fatalny sygnał braku zaufania
To fatalny sygnał braku zaufania do personelu medycznego - mówił prezydent Sopotu Fot. WOT (zdjęcie ilustracyjne)

Od soboty około 70 żołnierzy Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej uczestniczy w aktualizacji informacji o wolnych łóżkach 21 szpitali z województwa pomorskiego zajmujących się leczeniem pacjentów zakażonych koronawirusem.

- Tacy żołnierze w sobotę zgłosili się do Pomorskiego Centrum Reumatologicznego z prośbą o udostępnienie pokoju, spania. Jak sobie to wyobrażają, że będą wchodzili na oddział zamknięty? Niszczyli sprzęt ochronny i łóżka, czy też pobierali oświadczenie od dyrekcji szpitala? Takie oświadczenie można wysłać mailem - stwierdził Karnowski. - Nie rozumiemy braku zaufania do lekarzy i Polaków. Apelujemy o cofnięcie tej głupiej i bezdusznej decyzji - dodał.

Władze Sopot wydały w tej sprawie oświadczenie: "W naszej opinii niedopuszczalne jest obarczanie dodatkowymi obowiązkami walczącego o ludzkie życie personelu, pracującego na tzw. oddziałach covidowych, w postaci konieczności organizowania stanowiska pracy i wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za koordynację zadań dla żołnierzy monitorujących liczbę wolnych łóżek dla pacjentów z COVID-19" - czytamy w piśmie.

"Obarczanie obecnie szpitali walczących z COVID-19 dodatkowymi zadaniami, zajmowanie im pomieszczeń, uważamy za wysoce nieodpowiedzialne. Świadczy to o skandalicznym braku zaufania do lekarzy, których obowiązuje przecież Przysięga Hipokratesa" - piszą władze Sopotu.

We wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że poprosi wojsko o wsparcie w zakresie administrowania informacją o wolnych łóżkach covidowych. Jak dodał, pomoc wojska wynika z potrzeb sygnalizowanych często przez same szpitale. - Trudno im znaleźć personel, który mógłby uzupełniać dane (dotyczące łóżek covidowych), a my nie chcemy pozwolić na to, by takie zadania sprawowały osoby, które mogą sprawować opiekę nad pacjentami - powiedział Niedzielski.

Minister obrony poinformował w piątek, że w 405 szpitalach jest uzgodnienie odnośnie prośby ministra zdrowia, aby żołnierze sprawowali część funkcji administracyjnych w szpitalach. Jak dodał Mariusz Błaszczak, "niestety, mamy pięć szpitali, które odmówiły sprawowania tego zadania".

Szef MON ocenił, że to jest zadanie ważne z punktu widzenia opieki zdrowotnej, realizowane w łączności między dowódcami brygad WOT a dyrektorami oddziałów NFZ.

Krzysztof Wójcik - PAP

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum