Orzekanie o stopniu niepełnosprawności: czeka nas rewolucja?

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia01 czerwca 2021 05:58

Ustalenie stopnia niepełnosprawności tylko z medycznego punktu widzenia, nie ma nic wspólnego z tym, czym w praktyce jest niepełnosprawność - podkreśla prof. Jerome Bickenbach.

Orzekanie o stopniu niepełnosprawności: czeka nas rewolucja?
Prof. Jerome Bickenbach: - Żyjemy coraz dłużej. Teraz czas na to, by żyć, funkcjonować lepiej; FOT. PTWP
  • WHO uznała, że funkcjonowanie powinno być trzecim - obok śmiertelności i zachorowalności - wskaźnikiem oceny naszego zdrowia
  • Żyjemy coraz dłużej. Teraz czas na to, by żyć, funkcjonować lepiej - mówi prof. Jerome Bickenbach
  • Zaznacza, że ludzi nie interesuje diagnoza z medycznego punktu widzenia, ale to, do czego mogą praktycznie wykorzystać swoje zdrowie

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała, że funkcjonowanie powinno być trzecim - obok śmiertelności i zachorowalności - wskaźnikiem oceny zdrowia. Dlatego 20 lat temu WHO wprowadziła nowatorską wówczas klasyfikację ICF (International Classification of Functioning, Disability and Health). Jest to obecnie jeden z najlepszych i powszechnie znanych systemów oceny stanu funkcjonowania człowieka, m.in. po chorobach i urazach.

Eksperci zwracają uwagę, że ICF pełni funkcję języka czy też platformy koordynowania danych o funkcjonowaniu ludzi nie tylko w ochronie zdrowia (rehabilitacja, fizjoterapia), ale też w orzecznictwie dotyczącym niepełnosprawności, opiece społecznej, aktywizacji zawodowej, edukacji.

Inaczej o zdrowiu, czyli rewolucja w myśleniu

- Klasyfikacja ICF stanowi zmianę w myśleniu o tym, czym jest zdrowie jako takie, ponieważ wprowadziła pojęcie funkcjonowania. Z kolei funkcjonowanie jest tym, co faktycznie liczy się dla ludzi w kontekście zdrowia - mówi prof. Jerome Bickenbach z Wydziału Nauk o Zdrowiu i Polityki Zdrowotnej i Instytutu Badawczego ICF Uniwersytetu w Lucernie.

Dodaje: - Większość ludzi nie jest lekarzami. Nie zajmują się więc na co dzień swoją biologią, diagnozowaniem. Tak naprawdę zależy im na tym, do czego mogą praktycznie wykorzystać swoje zdrowie. Na przykład idąc ulicą ważne jest dla mnie, czy mam problem z mobilnością. To jest istotne, a nie diagnoza. Liczy się to, co jestem lub nie jestem w stanie zrobić - zaznacza ekspert.

Jak podkreśla, klasyfikacja ICF uświadomiła wielu osobom profesjonalnie związanym z ochroną zdrowia, co naprawdę jesteśmy w stanie zrobić dzięki naszemu zdrowiu.

- Fizjoterapeuci i rehabilitanci wiedzieli o tym zawsze, ponieważ koncentrują się nie na diagnozie czy lekach, ale na tworzeniu strategii opieki oraz tym, co możemy zrobić w praktyce ze swoim stanem zdrowia i jak to się przekłada na nasze codzienne życie - opisuje prof. Bickenbach.

Budowanie nowych strategii opieki zdrowotnej

Wskazuje, że takie właśnie podejście powinno mieć wpływ na budowanie nowych strategii ochrony zdrowia w wielu krajach: - Żyjemy coraz dłużej. Teraz czas na to, by żyć lepiej. Oczywiście starzenie się w sposób nieunikniony związane jest z problemami zdrowotnymi, dlatego taka ważna staje się rola fizjoterapeutów i rehabilitantów - wyjaśnia.

- Dzisiaj bardzo ważne jest to, w jaki sposób podchodzimy do praktycznej strony zdrowia publicznego, w jaki sposób jesteśmy w stanie zmienić czy wręcz stworzyć na nowo systemy ochrony zdrowia, aby odpowiadały faktycznym potrzebom ludzi - wskazuje prof. Jerome Bickenbach.

Tłumaczy, że ICF jest swoistym słownikiem, pozwalającym pracownikom ochrony zdrowia dokonywać oceny stanu zdrowia. - Aby z tej klasyfikacji efektywnie korzystać, musimy przekształcić ją w różnego rodzaju kwestionariusze lub formularze oceny - zastrzega.

Nie wykorzystywać medycznej terminologii

- Twórcy ICF dołożyli wielu starań, aby nie wykorzystywać typowej medycznej terminologii. Dlatego w tej klasyfikacji mówi się np. po prostu o funkcjach ciała czy funkcjach fizycznych. Jednak przede wszystkim w ICF chodzi o zrozumienie, że ludzie postrzegają zdrowie poprzez to, jak naprawdę funkcjonują na co dzień. Funkcjonowanie to interakcja między kondycją fizyczną człowieka a światem, otoczeniem, w którym żyje dana osoba - podkreśla profesor.

- Niepełnosprawność nie istnieje w ciele. Niepełnosprawność to jest problem z interakcją między ciałem a otoczeniem. Niepełnosprawność będzie czymś innym dla górnika, a zupełnie czymś odmiennym np. dla pianisty - zwraca uwagę.

Jak ustalać stopień niepełnosprawności

- Każdy kraj ma inne doświadczenia dotyczące wdrażania i stosowania klasyfikacji ICF. Na przykład w Szwajcarii dane dotyczące funkcjonowania gromadzone są przez odpowiednika polskiego ZUS-u - informuje ekspert.

Wyjaśnia: - Klasyfikacja ICF uczy nas także tego, że ustalenie stanu zdrowia czy stopnia niepełnosprawności wyłączne z medycznego punktu widzenia, nie ma absolutnie nic wspólnego z tym, czym w praktyce jest niepełnosprawność. Tak naprawdę ważniejsze niż zdiagnozowanie danej choroby są, np. pytania: „Jaki problem masz z funkcjonowaniem w domu?”; „Jak długo jesteś w stanie iść na własnych nogach?”; „Czy masz problemy z przejściem przez ulicę?” - wylicza specjalista.

- Standardowe podejście medyczne stopniowo ewoluuje w kierunku ustalenia, czym de facto jest niepełnosprawność. Chodzi o określenie problemów, z jakimi ludzie na co dzień borykają się w relacjach z otoczeniem, a które ograniczają ich zdolność do angażowania się w pewne czynności. Jedynym sposobem oceny tego elementu jest wykorzystanie pojęcia funkcjonowania - podsumowuje prof. Jerome Bickenbach.

Wszystkie wypowiedzi zanotowano podczas webinarium „ICF w polskim systemie opieki zdrowotnej - fakty, mity, realne potrzeby” (27 maja 2021 r.) zorganizowanego przez Krajową Izbę Fizjoterapeutów. Retransmisja spotkania już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum