Wielka Brytania: Brexit miał postawić szpitale na nogi. Wyszło inaczej

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 10 stycznia 2018 11:15

Brytyjska służba zdrowia przeżywa największy kryzys od dziesięcioleci. Słabości systemu obnażyła m.in. epidemia grypy.

Wielka Brytania: Brexit miał postawić szpitale na nogi. Wyszło inaczej
Zwalniająca gospodarka utrudnia zwiększenie wydatków na funkcjonowanie NHS Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Z powodu Brexitu zaczyna też brakować lekarzy i pielęgniarek, którzy przyjeżdżali z krajów UE, a zwalniająca gospodarka utrudnia zwiększenie wydatków na funkcjonowanie NHS (National Health Service) - informuje Rzeczpospolita.

W czerwcu 2016 r., tuż przed referendum ws. brexitu, po Wielkiej Brytanii jeździły autobusy z napisem „350 mln funtów tygodniowo". Lider zwolenników wyjścia z Unii, Boris Johnson, dowodził, że taką kwotą da się zasilić brytyjski system ubezpieczeń zdrowotnych (NHS) dzięki oszczędności na składce do unijnego budżetu.

Tymczasem brytyjskie szpitale nie tylko nie stanęły na nogi, ale przeżywają największy kryzys od dziesięcioleci.

Z powodu epidemii grypy w tygodniu poprzedzającym Boże Narodzenie 16,9 tys. pacjentów musiało czekać w karetkach na przyjęcie z powodu braku miejsc w szpitalach. Zgodnie z brytyjskimi regulacjami, w lecznicach zajętych powinno być nie więcej niż 85 proc. łóżek. Reszta ma czekać na nagłe przypadki. Jednak na przełomie roku 2017/2018 wskaźnik ten wynosił nawet do 100 proc. W tej sytuacji rząd wydał nakaz odłożenia o miesiąc wszystkich operacji, które nie są niezbędne.

Innym problemem są fundusze na funkcjonowanie NHS. Eksperci zgadzają się, że po latach zaciskania pasa powinno się obecnie zwiększyć wydatki. Ale z powodu brexitu gospodarka zwalnia, realna płace spadają, a podniesienie podatków jest raczej wykluczone.

Więcej: www.rp.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum