PAP/Rynek Zdrowia | 26-03-2021 19:58

Więckowska: zarzuty wiceprezydent Warszawy nie mają żadnego oparcia w faktach

Zarzuty, które przedstawiła przeciwko mnie pani wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, nie mają żadnego oparcia w faktach - powiedziała Ewa Więckowska.

Więckowska: zarzuty wiceprezydent Warszawy nie mają żadnego oparcia w faktach. Fot. Fot. Renata Kaznowska/Twitter

  • Wiceprezydent: Kaznowska: Ewa Więckowska popełniła wiele błędów w trakcie przygotowania Szpitala Południowego
  • Dr Więckowska: - Do zarzutów odniosę się w innym czasie i w innej formie, dla mnie w tej chwili nie jest to priorytet
  • "Szansę utworzenia szpitala tymczasowego potraktowałam bardzo poważnie i pozytywnie"

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w piątek (26 marca), że wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zgłosił wniosek o wprowadzenie pełnomocnika do szpitala na Solcu, który jest szpitalem patronackim dla Szpitala Południowego, gdzie od 15 lutego działa szpital tymczasowy. Jako kandydatkę na pełnomocnika wskazał dr nauk med. Ewę Więckowską. Przypomniał przy tym, że Więckowska przez 8 lat kierowała szpitalem na Solcu.

- Ewa Więckowska popełniła tak wiele błędów w trakcie przygotowania Szpitala Południowego do otwarcia, że wielokrotnie osobiście musiałam gasić wiele pożarów - oświadczyła w piątek wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska w reakcji na informacje ministra zdrowia.

W odpowiedzi na te słowa, podczas wspólnej konferencji prasowej z wojewodą mazowieckim Konstantym Radziwiłłem, dr Więckowska podkreśliła w piątek (26 marca) , że w tym momencie najważniejsze dla niej jest bezpieczeństwo pacjentów i stabilna sytuacja zespołów medycznych, które mają się tymi pacjentami zajmować.

"Podjęłam się zadania, bo byłam zachęcana przez zespoły medyczne"

- Szansę utworzenia szpitala tymczasowego potraktowałam bardzo poważnie i pozytywnie, w związku z faktem, że przyspieszenie zakończenia tej budowy uznałam za bardzo korzystne dla mieszkańców Warszawy - mówiła o budowie Szpitala Południowego. - Zaangażowałam się w to od początku - zapewniła.

- Zostało przygotowanych szereg dokumentów ułatwiających zakupy, szpital został zarejestrowany i oddany do użytku - mówiła. - Kilka dni po oddaniu budynku do użytku szpital został uruchomiony - podkreśliła. Przypomniała przy tym, że w Szpitalu Południowym został również uruchomiony punkt szczepień.

- Ten ogromny wysiłek, bo w pewnym momencie tak naprawdę prowadziłam trzy szpitale, poradnię przyszpitalną i dwa punkty szczepień, był możliwy dzięki współpracy całej załogi szpitala na Solcu i zespołu, który się tym zajmował - podkreśliła Więckowska.

- Podjęłam się, pomimo mojej rezygnacji, dokończenia tego zadania, ze względu na to, że byłam bardzo do tego zachęcana przez zespoły medyczne, przez lekarzy i te zespoły, które na Solcu utworzyłam - zapewniła.

- Po dzisiejszym dniu muszę powiedzieć, że kwestionowanie mojej pracy, kwestionowanie pracy pracowników szpitala i zespołu, który pracował przy uruchomieniu wszystkich obszarów, narusza nie tylko moje dobre imię, ale również tych pracowników - powiedziała Więckowska.

- Jeśli chodzi o dzisiejszą konferencję i zarzuty, które przedstawiła przeciwko mnie pan wiceprezydent Kaznowska, są to zarzuty, które nie mają żadnego oparcia w faktach, w związku z tym, że spółka działa w oparciu o konkretne przepisy prawa i wszystkie inwestycje były pozytywnie opiniowane przez radę nadzorczą oraz akceptowane przez zgromadzenie wspólników, czyli przez właściciela, czyli przez m.st. Warszawa - wskazała.

"Do zarzutów się odniosę"

- Do tych zarzutów odniosę się w innym czasie i w innej formie, dla mnie w tej chwili nie jest to priorytet - powiedziała. Jak dodała, priorytetem jest dla niej "uspokojenie sytuacji w szpitalu" i jak najszybsze utworzenie kolejnych miejsc dla pacjentów w związku z epidemią.

Szpital Południowy zaczął przyjmować pierwszych pacjentów 15 lutego. 22 lutego Ewa Więckowska, prezes miejskiej spółki Szpital Solec, patronackiej placówki dla Szpitala Południowego, złożyła rezygnację ze sprawowanej przez siebie funkcji.