Wiceszef MZ o kształceniu lekarzy: poluzowanie tylko dla uczelni, które już dziś kształcą medyków

Autor: oprac. KG • Źródło: PAP14 października 2021 18:55

Sejmowe komisje 14 października zajęły się poprawkami dotyczącymi kształcenia lekarzy. Poseł Koalicji Obywatelskiej wskazywał, że w projekcie nowelizacji znajduje się ''wytrych'' dla uczelni, które nie są w stanie zapewnić wysokiego poziomu nauczania. Wiceszef MZ zapewniał, że poluzowanie dotyczy wyłącznie tych uczelni, które już dzisiaj kształcą w zawodach medycznych.

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski na posiedzeniu Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i Komisja Zdrowia. Fot. Screen
  • Rząd zrezygnował z kształcenia lekarzy w państwowych wyższych szkołach zawodowych
  • Poprawka przyjęta w projekcie wprowadza szersze możliwości aplikowania o otwieranie kierunków lekarskich, ale wyłącznie w uczelniach prowadzących kształcenie o profilu akademickim
  • Wiceminister Gadomski zapewniał, że poluzowanie następuje tylko i wyłącznie dla tych uczelni, które już dzisiaj kształcą w zawodach medycznych
  • Na dziś dotyczy to ok. 20 uczelni
  • Wiceminister wymienił m.in. Politechnikę Opolską i Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach

Poseł Jerzy Hardie-Douglas ocenił w środę (13 października), że wycofanie się PiS z zapisów rozszerzających katalog uczelni mogących kształcić lekarzy, jest "krokiem w dobrą stronę". 

Jak zaznaczył, "to daje nam szansę poparcia nowelizacji'', czyli projektu ustawy o zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw. 

- Zgłaszamy poprawki, które bardziej jednoznacznie kończą ten temat - dodał.

- Jeśli w trakcie trzeciego czytania zapisy o wyższych szkołach zawodowych nie pojawią się ponownie, poprzemy ustawę - zapowiedział Jerzy Hardie-Douglas.

Czytaj też: Rząd wycofuje się z "zawodówek" dla lekarzy. Ale zostawia furtkę?

W czwartek (14 października) na wspólnym posiedzeniu Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i Komisji Zdrowia poseł tłumaczył, że w propozycji zapisu napisane jest, że "pozwolenie na utworzenie studiów na kierunkach lekarskim lub lekarsko-dentystycznym może uzyskać uczelnia akademicka, która według stanu na dzień złożenia wniosku posiada kategorie naukową A+, A lub B+ w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu".

Poseł KO: to jest wytrych dla wielu uczelni

Jak powiedział, wynika to z definicji uczelni akademickiej, która jest zawarta w obowiązującej ustawie o szkolnictwie wyższym.

- W związku z tym, jak mamy rozumieć punkt drugi, w którym napisane jest ''posiada kategorie naukową A+, A albo B+ lub prowadzi studia na co najmniej jednym kierunku przygotowującym do wykonywania zawodu, o którym mowa w art. 68 ust. 1 i posiada kategorie naukową w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu" - pytał Hardie-Douglas.

Jak zaznaczył, "mimo iż obowiązująca ustawa jest jasno zdefiniowana, to państwo chcecie umożliwić uczelniom, które nie mają ww. kategorii otwarcie studiów na wydziale lekarskim lub stomatologii".

- Uważamy, że jest to nieuczciwe - mówił poseł KO. - To jest wytrych dla wielu uczelni, które nie są w stanie zapewnić wysokiego poziomu nauczania na wydziale lekarskim lub stomatologii. Dlatego jesteśmy za tym, żeby ten zapis skreślić i żeby w tej kwestii obowiązywały zapisy, które są w ustawie obowiązujące - podsumował.

O możliwość kształcenia lekarzy mogłoby aplikować ok. 20 uczelni

W odpowiedzi wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski wyjaśnił, że poluzowanie dla uczelni o profilu ogólnoakademickim następuje tylko i wyłącznie dla tych uczelni, które już dzisiaj kształcą w zawodach medycznych.

- W środę w Sejmie wymieniałem, o jakich uczelniach mówimy, tj. Akademia Wychowania Fizycznego, Politechnika Opolska, Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach itp. Tych uczelni, które mogłyby obecnie aplikować mamy ok. 20 - dodał Gadomski.

- Faktycznie formalnie niektórym uczelniom, które być może już teraz są wyposażone w podstawową infrastrukturę do kształcenia zawodów medycznych - bo kształcą już ratowników, fizjoterapeutów, pielęgniarki i położne - jest nieco łatwiej aplikować o to, żeby otworzyć kiedyś docelowo kierunek lekarski. Natomiast te uczelnie będą musiały przejść dokładnie tą samą ścieżkę uzyskania zgody, jak każda inna uczelnia, która chciałaby kształcić lekarzy - wyjaśnił.

Podczas posiedzenia komisji odbyło się głosowanie, w którym udział wzięło 60 posłów. Za poprawką głosowało 25, przeciw 35, nikt nie wstrzymał się od głosu. Poprawka została odrzucona. 

Czytaj więcej: "Zawodówki" dla lekarzy. Dyskusja na podkomisji sejmowej. "Bardzo proszę o refleksję"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum