Wiceprzewodnicząca Rezydentów: minister jest na nas obrażony. Personalnie

Autor: JKB • Źródło: Radio Zet, Rynek Zdrowia29 października 2021 10:23

Powoli zaczynamy się organizować w kierunku innych działań i powoli przekształcamy naszą formę nacisku - mówiła w piątek, 29 października, w Radiu Zet wiceprzewodnicząca Porozumienia Rezydentów Anna Bazydło.

Anna Bazydło wiceprzewodnicząca Porozumienia Rezydentów. Fot. Rynek Zdrowia, Marek Misiurewicz
  • W piątek 29 października w "Gościu Dnia" pojawiła się Anna Bazydło z Porozumienia Rezydentów
  • Jak zaznaczyła zmienia się forma protestu. Medycy zachęcają innych pracowników ochrony zdrowia do zadbania o własne zdrowie. Proszą o to, by nie brali dodatkowych dyżurów
  • Mamy wrażenie, że minister Adam Niedzielski jest na nas obrażony, tak po prostu. Personalnie. Nie podejmuje rozmów. Nie zdarzało się dotychczas, by Ministerstwo Zdrowia aż tak aktywnie unikało rozmów, udziału w wydarzeniach branżowych - dodała Bazydło

Protest medyków zmieni formę

W programie "Gość Dnia" w Radiu ZET pojawiła się Anna Bazydło wiceprzewodnicząca Porozumienia Rezydentów.

Jak zaznaczyła wiceprzewodnicząca, zmienia się forma protestu medyków, ale Białe Miasteczko zostaje na miejscu.

- Forma protestu może się powoli wyczerpywać, przestaje nam sprzyjać pogoda, warunki przestają być atrakcyjne też dla państwa, aby z nami w tych namiotach się spotykać. Powoli zaczynamy się organizować w kierunku innych działań i powoli przekształcamy naszą formę nacisku. Teraz zapraszamy pracowników, aby zadbali o swoje zdrowie - powiedziała Bazydło.

Czytaj: Czwarta fala. Opozycja chce obowiązkowych szczepień. PiS: to złóżcie projekt ustawy

Ministerstwo Zdrowia do szefów w stacjach pogotowia: macie pieniądze na podwyżki dla ratowników

Sprawdź: Anna Bazydło wiceszefowa Porozumienia Rezydentów. To ona rzuciła wyzwanie ministrom

"Wystarczy nam dwa tygodnie, aby system przestał funkcjonować"

Zapowiedziała, że zostaną jeszcze w tym miesiącu w Białym Miasteczku. Jak powiedziała, zachęcają wszystkich pracowników ochrony zdrowia do tego, aby nie brali dodatkowych dyżurów.

- Jeśli faktycznie dojdzie do tego, że będzie jeden lekarz na jeden etat, jedna pielęgniarka, jeden ratownik, to prawdopodobnie ok. połowę placówek nie będzie mogło zapewnić ciągłości świadczeń. Wystarczy nam dwa tygodnie, aby system przestał funkcjonować, jeśli będziemy pracować 48 godzin w tygodniu - podkreśliła wiceprzewodnicząca.

Na pytanie o to, dlaczego protestujący medycy nie mogą się dogadać z resortem zdrowia, Bazydło stwierdziła, że:

- W komisji trójstronnej nie ma reprezentacji pracowników ochrony zdrowia. Nie zostały zaproszone tam organizacje lekarskie, bo są zbyt małe, zdaniem MZ. W komisji trójstronnej są pracodawcy, związek Solidarności, Forom Związków Zawodowych. My byliśmy zapraszani jako eksperci i nie mamy tam prawa głosu. Mimo licznych próśb, prezentowania ministrowi Niedzielskiemu
postulatów w obrębie zespołu trójstronnego, nasz głos nie został wysłuchany.

Czytaj:  Wiceminister Gadomski o wydatkach na zdrowie w budżecie na rok 2022. "To nie jest propaganda sukcesu"

Dramat szpitala w Prokocimiu. 24 nowe wypowiedzenia na biurku dyrektora

"Minister zdrowia jest nas nas obrażony"

W kontekście nieudanych rozmów medyków z resortem zdrowia, wiceprzewodnicząca Bazydło stwierdziła, że rozmowy nie dochodzą do skutku przez podejście ministra zdrowia.

- Mamy wrażenie, że minister Adam Niedzielski jest na nas obrażony, tak po prostu. Personalnie. Nie podejmuje rozmów. Nie zdarzało się dotychczas, by Ministerstwo Zdrowia aż tak aktywnie unikało rozmów, udziału w wydarzeniach branżowych - podsumowała.

Jednocześnie przyznała, że wszystkim medykom zależy na tym, aby wszyscy lekarze pozostali w publicznej opiece zdrowia, choć sytuacja wcale nie jest sprzyjająca. 

- Jest coraz ciężej pracować w publicznym systemie opieki zdrowotnej. Zmienia się profil pacjenta, zmieniają się realia. Mamy bardzo trudną kulturę oczekiwania od medyków czasami rzeczy niemożliwych - dodała.

Przyznała także, że chociaż protestujący medycy zrobili krok w tył - zgodzili się na rozmowy z wiceministrem zdrowia - to resort zdrowia "na nic nie chce się zgodzić i nie ma ze strony MZ chęci zrobienia podobnego kroku w tył".

Czytaj: Ptok do ministra i premiera: Robicie wszystko, żeby pogrzebów w Polsce było więcej

Kraska: lockdowny są zabójcze dla gospodarki. Dodatkowe obostrzenia na razie niepotrzebne

Niedzielski: w pandemii doceniliśmy sektor ochrony zdrowia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum