Wiceprezydent Gdańska: w wytycznych GIS nie ma nic o testowaniu pracowników oświaty, czekamy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 19 maja 2020 13:30

10 proc. dzieci skorzystało w Gdańsku z możliwości przyjścia do przedszkola, po otwarciu miejskich przedszkoli w poniedziałek (18 maja). W czwartek miasto chce otworzyć miejskie żłobki. Przygotowuje się też do uruchomienia zajęć opiekuńczo-wychowawczych w klasach 1-3 szkół podstawowych.

W poniedziałek także szef Unii Metropolii Polskich skierował do premiera pytanie dotyczące testów przesiewowych dla pracowników oświaty. Fot. Shutterstock

O aktualnej sytuacji w oświacie związanej z pandemią koronowirusa poinformował we wtorek (19 maja) na konferencji prasowej Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych.

Kowalczuk przypomniał, że w poniedziałek, po ponad 2-miesięcznej przerwie wywołanej epidemią koronawirusa, otwarto gdańskie przedszkola i oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych. Poinformował, że liczba dzieci, które w poniedziałek poszły do przedszkoli stanowi 10 procent wszystkich maluchów objętych w Gdańsku opieką tych placówek.

 Wyjaśnił, że od poniedziałku do gdańskich urzędników zajmujących się oświatą trafia dużo pytań dotyczących kwestii testowania gdańskich pracowników oświaty pod kątem koronowirusa.

- Chodzi tutaj o rozwiązanie łódzkie. Tam przeprowadzono testy przesiewowe, aby wskazać, jakie osoby powinny być przebadane w kierunku diagnostycznym w zakresie koronawirusa - dodał przypominając, że w Łodzi w przypadku 476 pracowników przedszkoli zachodzi podejrzenie, że mogą oni być nosicielami wirusa. To ok. 14 proc. obsady. - Teraz przejdą testy genetyczne i będzie wiadomo, ilu z nich jest chorych - podkreślił.

Dodał, że gdański samorząd przygotowując się do otwarcia placówek oświatowych stosuje "wszystkie wytyczne, które są wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS)". - Tam takich testów w tych wytycznych nie było - powiedział.

Poinformował, że w poniedziałek prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zwróciła się do wojewody pomorskiego z pytaniem, czy GIS zaleca wykonanie testów pracownikom oświaty, a jeśli tak jest, to "wniosła, aby służby sanitarne wojewody takie testowanie przeprowadziły".

Kowalczuk przypomniał, że w poniedziałek także szef Unii Metropolii Polskich skierował do premiera pytanie dotyczące testów przesiewowych dla pracowników oświaty.

- Mamy nadzieję, że szybko uzyskamy odpowiedzi w tej sprawie, żeby przekazać je pracownikom administracji i obsługi a także kadrze pedagogicznej wszystkich naszych placówek oświatowych - dodał podkreślając, że w gdańskiej oświacie zatrudnionych jest około 10 tysięcy osób.

Pytany o to, czy samorząd nie mógłby we własnym zakresie przeprowadzić testów, Kowalczuk odpowiedział, że "miasto już wyręczyło państwo" wykonując z własnych środków badania pracowników domów pomocy społecznej i szpitala psychiatrycznego. - Natomiast w przypadku przygotowania szkół obowiązują nas wytyczne GIS - zaznaczył dodając, że w wytycznych tych nie ma "testowania całej kadry pedagogicznej".

- Tak naprawdę takie testy trzeba by przeprowadzać co najmniej co 5 dni - w tej sekwencji, w jakiej może pojawić się wirus, bo osoba, która pracowała z dziećmi dojeżdża do szkoły komunikacją miejską, spotyka się z innymi osobami i następnego dnia może już podlegać zarażeniu, czyli tak naprawdę moglibyśmy testować w kółko osoby, które tego potrzebują - powiedział zaznaczając, że konieczne jest tu "rozstrzygnięcie inspekcji sanitarnej" tak, by samorząd miał "jasny przekaz, co trzeba robić". 

PAP - Anna Kisicka

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum