Warszawa: chorzy na COVID-19 dyplomaci specjalnym samolotem wrócili z Indii

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia09 maja 2021 14:51

W Warszawie wylądował w niedzielę samolot z zakażonymi indyjskim wariantem koronawirusa, chorymi na COVID-19 Polakami ewakuowanymi z New Delhi.

Warszawa: chorzy na COVID-19 dyplomaci specjalnym samolotem wrócili z Indii
Trzy osoby ewakuowane z Delhi są zakażone indyjskim wariantem koronawirusa; FOT. Twitter
  • Trzy osoby ewakuowane z New Delhi to pracownik polskiej ambasady, jego żona oraz czeski dyplomata. Zostali pilnie hospitalizowani
  • 4 maja minister zdrowia Adam Niedzielski informował, że w Polsce są już dwa ogniska indyjskiej mutacji koronawirusa (w okolicach Warszawy oraz w Katowicach)
  • Przy ministrze zdrowia działa zespół, który monitoruje nowe mutacje koronawirusa
  • W najnowszej publikacji Public Health England zmieniono kwalifikację wariantu indyjskiego (B.1.617), a szczególnie jednej z jego odmian (B.1.617.2), na wariant niepokojący

- W niedzielę ok. 14:25 w Warszawie wylądował samolot ze stolicy Indii. Dyplomaci, których ewakuujemy to łącznie trzy osoby. Dwie są pracownikami polskiej ambasady w Delhi, jedna to czeski dyplomata - powiedział w Polsat News wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Wszystko zostało oparte o decyzje lekarzy

- To wszystko zostało oparte o decyzje lekarzy, którzy oceniając stan zdrowia tych pacjentów wskazali, że z uwagi na to, jak funkcjonuje służba zdrowia na miejscu, zalecane jest ewakuowanie tych osób do Polski - tłumaczył wiceminister Jabłoński.

Samolot PLL Lot z New  Delhi do Warszawy wylądował na lotnisku Okęcie 5 minut przed czasem. Na pokładzie tego specjalnego lotu były trzy osoby zakażone indyjskim wariantem koronawirusa, które potrzebują pilnej pomocy - podała w niedzielę PAP.

-  Z Delhi zabraliśmy polskiego dyplomatę wraz z małżonką. Jego stan wymagał ewakuacji ze względów medycznych i pilnej hospitalizacji. Dodatkowo zabraliśmy czeskiego dyplomatę. Całą trójką w trakcie lotu na pokładzie opiekowało się dwóch ratowników medycznych oraz lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - mówi cytowany przez PAP dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, prof. Robert Gałązkowski.

Szef LPR poinformował, że cała trójka zostanie umieszczona w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie.

Przylot zapowiedział minister Dworczyk

„O 14:30 w Wawie ląduje samolot, na pokładzie którego ewakuujemy z Delhi kolejne 2 osoby wymagające pilnej hospitalizacji. W ramach sojuszniczego wsparcia wśród ewakuowanych znalazł się także dyplomata (z Czech - red.). Dzięki ‪@MZ_GOV_PL ‪@MSZ_RP Lotnicze Pogotowie Ratunkowe , KPRM, ‪@RCB_RP” - napisał w niedzielne na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

Zaczęło się od zakonnic z Kalkuty

Przypomnijmy, że we wtorek (4 maja) Ministerstwo Zdrowia podało, że w Katowicach obecny jest także wariant indyjski, którym zakażone są zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy z Kalkuty.

Także 4 maja minister zdrowia Adam Niedzielski informował, że w Polsce są już dwa ogniska indyjskiej mutacji koronawirusa (w okolicach Warszawy oraz w Katowicach) i 16 przypadków zakażeń tym wariantem w kraju.

Dodał, że jednym z głównych wyzwań nie jest  teraz zwiększanie bazy łóżkowej do walki z COVID-19, ale stworzenie mechanizmu śledzenia i badania  kolejnych mutacji koronawirusa. - Ze świata napływają do nas informacje dotyczące mutacji południowoafrykańskiej, czy w ostatnim czasie indyjskiej - zaznaczył Niedzielski.

Zespół monitorujący nowe warianty wirusa

- Przy ministrze zdrowia powołany został zespół, którego zadaniem jest koordynowanie i monitorowanie prac w zakresie sekwencjonowania genomu, czyli bieżącego badania, z jaką mutacją koronawirusa mamy do czynienia - informował.

Zaznaczył, że długi weekend (1-3 maja) był bardzo pracowity dla tego zespołu. Badano materiał genetyczny i okazało się, że dwie osoby w rodzinie dyplomaty, który przybył do Polski, są zakażone mutacją indyjską.

- Cały czas istnieje ryzyko, że nowe mutacje mogą przyczynić się do powstania kolejnej fali pandemii, o ile nie znajdują się z zakresie ochronnego działania szczepień. Przypomnę, że trzecia fala pandemii była wygenerowana przez wariant brytyjski - zaznaczył minister zdrowia.

Automatyczna kwarantanna

Dlatego zamieniona została już procedura “związana z przekraczaniem polskiej granicy dla osób przyjeżdżających do Polski z Indii, Brazylii i Republiki Południowej Afryki, czyli z krajów, gdzie występuję mutacje stwarzające największe zagrożenie” - informował szef resortu zdrowia.

W przypadku Indii, Brazylii i Republiki Południowej Afryki, wszystkie osoby przyjeżdżające z tych trzech państw, są automatycznie poddawane kwarantannie, bez możliwości zwolnienia  testem w ciągu 48 godzin po przyjeździe. Dopiero po siedmiu dniach będą mogły wykonać test, aby zostać ewentualnie zwolnionym z kwarantanny. - To bardzo ważna zmiana - podkreślił Adam Niedzielski.

W ciągu ostatniej doby w Indiach zdiagnozowano 403 738 zakażeń SARS-CoV-2, znów zmarło ponad 4 tys. osób - podały w niedzielę indyjskie władze. Liczba wszystkich osób zakażonych w tym kraju wynosi ok. 22,3 mln.

Wariant indyjski coraz bardziej niepokojący

Lek. Bartosz Fiałek, reumatolog i znany popularyzator wiedzy medycznej napisał w piątek (7 maja) na Twitterze: „W najnowszej publikacji Public Health England zmieniono kwalifikację wariantu indyjskiego (B.1.617), a szczególnie jednej z jego odmian (B.1.617.2), na wariant niepokojący”.

Lekarz zaznacza, że „na tę chwilę nie wiemy, czy ten wariant będzie również uciekał spod naturalnej i/lub sztucznej odpowiedzi immunologicznej (czyli przestanie być wrażliwy na przeciwciała produkowane po przechorowaniu COVID-19/szczepieniu przeciw COVID-19)”.

- Na panikę jeszcze oczywiście zbyt wcześnie, jednak taka zmiana kwalifikacji B.1.617.2 zmusza nas do podjęcia bardziej radykalnych wniosków - uważa lekarz i zaleca, między innymi poddanie obowiązkowej 10-dniowej kwarantannie każdej osoby powracającej do Polski z zagranicy.

- W trakcie tej kwarantanny powinno się wykonać 2 testy (RT-PCR) na obecność zakażenia SARS-CoV-2 (na lotnisku oraz w 7. dobie pobytu w Polsce) - uważa Bartosz Fiałek.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum