W Warszawie demonstrowali przeciwnicy obostrzeń antycovidowych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 października 2020 15:35

Przeciwnicy ograniczeń wprowadzonych przez rząd w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa protestowali w sobotę (10 października) Warszawie. Uczestnicy manifestacji nie zakrywali ust i nosa, nie zachowywali dystansu społecznego.

W Warszawie demonstrowali przeciwnicy obostrzeń antycovidowych
Są ludzie twierdzący, że "nie ma naukwoych dowodów na istnienie pandemii". Fot. Gerd Altmann/pixabay

Protestujący przyszli na Plac Zamkowy w Warszawie z transparentami, na których wypisane były hasła: "Zakończyć plandemię", "Game over" (ang. gra zakończona - PAP), "PiS-owska zaraza".

Manifestacja odbyła się pod hasłem "Marszu Wolności", którą zapowiadał plakat z grafiką pokazującą przerwaną maseczkę ochronną. Uczestnicy protestu nie zasłaniali ust i nosa, nie zachowywali zalecanego dystansu społecznego.

W pobliżu manifestujących przeciwników obostrzeń przejeżdżał policyjny samochód. Z głośników emitowano informacje o obowiązującym od soboty w całym kraju nakazie zakrywania ust i nosa.

- Nie damy się zastraszyć. Jesteśmy wolnymi ludźmi - mówiła jedna z liderek protestu Justyna Socha. - Wyłącz telewizor. Włącz myślenie - apelowała do uczestników wiecu. Twierdziła, że nie ma naukowych dowodów na istnienie pandemii.

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun przemawiając do uczestników protestu ocenił, że - jego zdaniem - reżim sanitarny został wprowadzony przez rząd bezprawnie. Dowodził, że nie można zgodnie z prawem uznać wszystkich Polaków za osoby chore lub nosicieli choroby i ograniczać ich wolności.

- To jest wojna - oznajmił Braun. Twierdził, że jeżeli teraz społeczeństwo zgodzi się na ograniczenie wolności, np. poprzez nakaz zakrywania ust i nosa, to w przyszłości rządzący pozbawią ich innych dużo ważniejszych praw.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum