Uzależnienie od nikotyny jest chorobą, a nie nawykiem, wadą lub wyborem stylu życia

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia19 listopada 2021 18:00

W Polsce nadal brakuje systemowego wsparcia, m.in. sieci poradni, dla osób uzależnionych od nikotyny. Tymczasem doświadczenia wielu krajów wskazują jednoznacznie, że inwestowanie w takie specjalistyczne poradnictwo zwraca się kilkukrotnie.

Nałóg palenia papierosów jest chorobą przewlekłą FOT. PAP
  • Lekarze oraz wszyscy pracownicy ochrony zdrowia muszą wziąć pod uwagę, że nałóg tytoniowy jest stanem medycznym, a nie nawykiem, wadą, przyjemnością lub wyborem stylu życia - przekonuje prof. Łukasz Balwicki
  • Wskazuje, że ważnym elementem diagnostyki uzależnienia od nikotyny jest zweryfikowanie przez lekarza, na ile mocna jest motywacja pacjenta do rzucenia nałogu
  • Jednym ze sposobów monitorowania efektów terapii antynikotynowej jest weryfikacja szczerości deklaracji pacjenta miernikiem tlenku węgla w wydychanym powietrzu - dodaje ekspert

Dr hab. Łukasz Balwicki, prof. GUMed, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym podkreśla, że uzależnienie od nikotyny jest chorobą przewlekłą, czasami nawracającą.

- Lekarze oraz wszyscy pracownicy ochrony zdrowia muszą wziąć pod uwagę, że nałóg tytoniowy jest stanem medycznym, a nie nawykiem, wadą, przyjemnością lub wyborem stylu życia - zaznacza ekspert.

"Inwestowanie w poradnictwo antynikotynowe zwraca się kilkukrotnie"

Przypomina rekomendację Europejskiej Sieci na rzecz Zapobiegania Paleniu (ENSP - European Network for Smoking and Tobacco Prevention) z 2020 roku: „Reakcja pracowników służby zdrowia na palenie tytoniu powinna być tylko jedna: natychmiastowe leczenie osób uzależnionych od tytoniu, bez żadnych opóźnień”.

- Niedawno ukazał się raport WHO mówiący o tym, jak bardzo efektywne kosztowo jest inwestowanie w pomoc palaczom w skutecznym zerwaniu z nałogiem. Niestety, w Polsce nadal brakuje systemowego wsparcia - w postaci sieci poradni - dla osób uzależnionych od nikotyny. Tymczasem doświadczenia wielu krajów dowodzą jednoznacznie, że inwestowanie w poradnictwo w tym zakresie zwraca się kilkukrotnie - stwierdza specjalista.

- Wytyczne Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego z 2019 roku wskazują, że wszyscy pacjenci ośrodków leczących choroby sercowo-naczyniowi powinni być także diagnozowani, między innymi pod kątem uzależnienia od tytoniu, a wszystkim używający wyrobów tytoniowych należy zalecać rzucenie tego nałogu. Każdemu takie pacjentowi trzeba zarazem zapewnić zarówno dostęp do poradni behawioralnych, jak i leczenia farmakologicznego - mówi prof. Łukasz Balwicki.

Lekarze powinni przepytać pacjenta uzależnionego od tytoniu

Dodaje: - Niezależnie od specjalistycznego poradnictwa skierowanego do osób uzależnionych od nikotyny, lekarze różnych specjalności, między innymi kardiolodzy powinni udzielić porady czy informacji o szkodliwości palenia, możliwości farmakoterapii i skierowania od poradni zajmującej się takim uzależnieniem.

Prof. Balwicki podkreśla, że w skutecznej diagnostyce tego uzależnienia bardzo ważne jest, aby lekarze pytając pacjentów czy palą papierosy, możliwie precyzyjnie zidentyfikowali poniższe uwarunkowania:

  • Status palenia (niepalący, okazjonalny palacz, palacz codzienny, były palacz)
  • Rodzaj używanego wyrobu tytoniowego (np. papierosy, e-papierosy, tytoń podgrzewany, cygara, fajka wodna, tytoń bezdymny)
  • Sposób konsumpcji tytoniu:
    - liczba wypalanych papierosów dziennie
    - liczba paczek papierosów / lata (tzw. paczkolata).

Czytaj też: E-papierosy nieskuteczne w walce z nałogiem. Są na to odpowiednie badania

Lekarz powinien przeprowadzić prosty test prawdomówności palacza

Prof. Łukasz Balwicki zwraca uwagę, że kolejnym ważnym elementem diagnostyki i monitorowania terapii uzależnienia od nikotyny jest zweryfikowanie przez lekarza - w trakcie rozmowy z pacjentem - na ile mocna (rzeczywista) jest jego motywacja do rzucenia nałogu.

Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii (z udziałem prawie 2,5 tysiąca palaczy), których wyniki opublikowano w 2013 roku (Predictive validity of the Motivation To Stop Scale - MTSS: a single-item measure of motivation to stop smoking) wynika, że, warto zadać pacjentowi jedno ważne pytanie: o siłę motywacji do porzucenia nałogu.

Brytyjscy badacze posługiwali się 7-stopniową skalą odpowiedzi na to pytanie:

  1. Nie chcę przestać palić
  2. Wiem, że powinienem rzucić palenie, ale tak naprawdę nie zamierzam tego zrobić
  3. Chcę rzucić palenie, ale jeszcze o tym nie myślę
  4. Naprawdę chcę rzucić palenie, ale nie wiem, kiedy
  5. Mam nadzieję, że wkrótce przestanę palić
  6. Naprawdę chcę rzucić palenie w ciągu 3 miesięcy
  7. Naprawdę chcę przestać palić w ciągu 1 miesiąca

- Coraz więcej badań dowodzi, że ten pomiar - w którym dosłownie w jednym, prostym pytaniu prosimy pacjenta, by odpowiedział, jaka jest siła jego rzeczywistej motywacji do zerwania z nałogiem - pozawala nam dość dobrze przewidzieć skuteczność prób rzucenie palenia. Z brytyjskich badań wynika, że wyższy im numer statusu odpowiedzi (np. 6-7), tym większa szansa na podjęcie skutecznej próby zerwania z nałogiem w ciągu sześciu miesięcy - informuje prof. Łukasz Balwicki.

Leczenie uzależnienia od nikotyny

- W ramach farmakoterapii uzależnienia od tytoniu stosujemy, między innymi nikotynową terapię zastępczą. Pamiętajmy, że jest to leczenie substytucyjne, czyli w momencie jej wdrożenia pacjenci powinni od razu podjąć próbę całkowitego rzucenia palenia papierosów - zaznacza ekspert.

Dodaje: - Inaczej postępujemy w odniesieniu do innych leków stosowanych w Polsce. W przypadku ordynowania cytyzyny, największej skuteczności tego leku można spodziewać się po pięciu dniach i wtedy należy już odstawić zupełnie papierosy. Jeżeli chodzi o takie leki, jak bupropion i wareniklina, zachęcamy pacjentów do tego, by próbę całkowitego zerwania z paleniem podjęli dopiero w drugim tygodniu ich stosowania.

- Te okresy są bardzo ważne dla ostatecznego powodzenia terapii. Mamy bowiem wielu pacjentów na cytyzynie, którzy już dzień po jej pierwszym zażyciu próbują zupełnie rzucić palenie. Ponieważ okazuje się ona nieskuteczna, przerywają leczenie, do którego zwykle już później nie wracają. Musimy więc uwrażliwiać pacjentów na konieczność zachowania chronologii działań - podkreśla prof. Łukasz Balwicki.

Monitorowanie i weryfikacja skuteczności terapii

Zwraca uwagę, że coraz więcej badań dowodzi, że wydłużanie terapii, nawet do 6 miesięcy, zdecydowanie zwiększa szansę na długotrwałą abstynencję.

- Dlatego monitorując efekty terapii lekarz powinien sprawdzić podczas kolejnej wizyty czy pacjent deklaruje okres abstynencji przynajmniej przez pół roku. Szczerość tej deklaracji warto weryfikować miernikiem tlenku węgla w wydychanym powietrzu - mówi ekspert.

- Pytajmy też pacjentów o rzeczywistą skuteczność łagodzenia głodu nikotynowego przez leki, a także o ich ewentualne efekty uboczne. To pozwoli lekarzowi podjąć decyzję o zmianie lub kontynuacji dotychczasowej terapii - podsumowuje prof. Łukasz Balwicki.

Wszystkie wypowiedzi zanotowano podczas Konferencji Kardiologia Prewencyjna 2021 (18-20 listopada 2021 r.).

Czytaj też:

Polacy bez świadomości o raku płuc. Palacze unikają profilaktyki i nie wiedzą, na jakie badania iść

NRL: trzeba podnieść podatek na papierosy, są zbyt łatwo dostępne cenowo dla młodzieży

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum