Ustawa o zawodzie lekarza i burzliwa nocna dyskusja w Sejmie. Poprawka o obligacjach dla uczelni

Autor: PW • Źródło: Rynek Zdrowia17 listopada 2022 14:45

Jak już pisaliśmy, Sejm w środę tuż przed północą przegłosował ustawę, która umożliwia przekazanie do budżetu NFZ finansowania świadczeń zdrowotnych, za które do tej pory płacił budżet państwa. Według posłów opozycji to poszukiwanie środków na łatanie dziury budżetowej. Jakich argumentów podczas nocnej dyskusji używali posłowie opozycji i co usłyszeli w odpowiedzi na uwagi?

Ustawa o zawodzie lekarza i burzliwa nocna dyskusja w Sejmie. Poprawka o obligacjach dla uczelni
Tuz przed północą projekt ustawy został w Sejmie przegłosowany. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Kancelaria Sejmu Galeria/Aleksander Zieliński
  • Nocą Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty i innych ustaw, w której zapisano m.in. zmiany w finansowaniu świadczeń zdrowotnych
  • Świadczenia zdrowotne opłacane dotąd z budżetu państwa będą finansowane ze składek na NFZ
  • - Celem projektu jest wyłącznie poprawa sytuacji budżetu państwa - mówił poseł Lewicy Jan Szopiński do obecnego na sali wiceministra zdrowia Piotra Brombera
  • Posłowie opozycji dowodzili, że wycofanie się budżetu państwa z finansowania świadczeń to mniej pieniędzy dla pacjentów
  • Nie jest prawdą, że komukolwiek cokolwiek jest zabierane - przekonywał poseł Fryderyk Kapinos z klubu Prawa i Sprawiedliwości
  • Wiceminister Piotr Bromber podał nazwy uczelni, które otrzymały obligacje i poinformował, jakie uczelnie będą mogły otrzymać dodatkowe środki. Takie rozwiązanie zostało zgłoszone jako poprawka
  • Ustawa została przegłosowana przez Sejm i trafi do Senatu

Za te świadczenia zapłaci teraz NFZ

Burzliwa debata dotyczyła procedowanej w ekspresowym tempie ustawy o zmianie ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz innych ustaw. Ustawa, wbrew nazwie, tylko w niewielkiej części dotyczy tytułowej kwestii. Wprowadza natomiast zmiany źródła finansowania świadczeń w ochronie zdrowia, za które dotąd płacił budżet państwa.

Poseł Fryderyk Kapinos z klubu Prawa i Sprawiedliwości przedstawiając stanowisko klubu wobec rządowego projekt ustawy zaznaczył, że wprowadza ona rozwiązania m.in. w zakresie finansowania stażu podyplomowego lekarza i lekarza dentysty, ale i przeniesienia finansowania świadczeń wysokospecjalistycznych i leków dla osób po 75 roku życia i leków dla kobiet w ciąży z budżetu państwa do NFZ. Ustawa wprowadza też przeniesienie finansowania wybranych programów polityki zdrowotnej i zespołów ratownictwa medycznego z budżetu państwa do NFZ.

Jak przekonywał poseł klubu PiS, procedowana ustawa nadal pozwali realizować wzrost nakładów na ochronę zdrowia. - W przyszłym roku zagwarantowane jest praktycznie 6,3 proc. PKB na zdrowie, to o ok. 8 mld zł więcej niż minimalne nakłady na system ochrony zdrowia wymagane „ustawą 6 proc” - twierdził.

Uzasadniał, że „celem przesunięcia zadań jest dookreślenie zasad odpowiedzialności w systemie. Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia realizowały te same zadania, teraz przechodzą one w całości do NFZ”.

Poseł: czyj to projekt, ministerstwa czy premiera?

- Nie jest prawdą, że komukolwiek cokolwiek jest zabierane, bo wszystkie dotąd realizowane świadczenia nadal będą realizowane. Nieprawdą jest, że pacjenci to odczują - polemizował ze stanowiskiem posłów krytycznych wobec ustawy.

Zupełnie innego zdania byli posłowie opozycji. Jak mówił poseł Rajmund Miller z klubu Koalicji Obywatelskiej, procedowanie ustawy to „skandaliczne działanie PiS-u w rozpaczliwym poszukiwaniu środków na łatanie dziury budżetowej”.

- Pacjenci z chorobami nowotworowymi nie mogą doczekać się na dostęp do ratunkowej terapii lekowej, szpitale mają olbrzymi problem z finansowaniem – wyliczał powody, dla których klub KO jest przeciwny ustawie, która zdejmie z budżetu państwa finansowanie świadczeń i sięgnie po środki NFZ.

- Z naszych wyliczeń wynika, że NFZ zostanie dodatkowo obciążony kwotą 13 mld zł. Wysoce szkodliwa ustawa dla pacjentów - podsumował swoje wystąpienie.

Poseł Jan Szopiński z Lewicy też użył argumentu o odbieraniu pieniędzy polskim pacjentom. Budżet państwa wycofuje się z finansowania świadczeń. Zatem pomniejszane zostaną środki na opłacenie dotychczasowych świadczeń medycznych - twierdził.

- Za tym projektem nie stoicie wy, tylko sam pan premier Morawiecki, jako, że celem projektu jest wyłącznie poprawa sytuacji budżetu państwa - mówił poseł Szopiński do obecnego na sali wiceministra zdrowia Piotra Brombera.

- Piszecie w uzasadnieniu do ustawy, że zmiany dotyczące przesunięć to zmiany techniczne i obojętne dla finansowania ochrony zdrowia. To po co to robicie ? - drążył.

"To ratowanie budżetu państwa"

Wielu posłów podkreślało, że procedowanie ustawy odbywa się bez konsultacji i w trybie odrębnym, czyli z pominięciem rozpatrzenia przez komisję prawniczą.

Według posła Tomasza Zimocha z Polski 2050 to zbyt ważny projekt, by nie poddać go konsultacjom. Wspomniał też o narastającym długu zdrowotnym.

- Ustawa to mniej pieniędzy w warunkach narastającego długu zdrowotnego. Zamiast spłacania długu jest zabieranie pieniędzy, bo realnie środków finansowych na zdrowie będzie mniej - powiedział.

Posłanka Joanna Senyszyn przedstawiając stanowisko Koła Parlamentarnego PPS  mówiła z kolei, że pośpiech w procedowaniu projektu „to kolejny numer z wrzutkami”.

- Mamy w ustawie przenoszenie finansowania świadczeń, z budżetu państwa, ale bez przekazania pieniędzy NFZ. To ratowanie budżetu państwa kosztem pacjentów, co oznacza zmniejszenie  możliwości finansowania ochrony zdrowia - dołączała do głosu krytyków ustawy.

- Ustawa oznacza zabranie 7 mld zł z budżetu państwa na leczenie i zamiast tego sięganie do zasobów NFZ, plus możliwość sięgnięcia po 6 mld zł z funduszu zapasowego NFZ - mówiła posłanka Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej. Jak dodała budżet według ustawy przestaje też płacić składki np. za studentów doktorantów, żołnierzy służby zasadniczej czy dzieci z domów dziecka i przekazuje ten obowiązek do NFZ.

Obligacje dla uczelni

Posłanka Krystyna Skowrońska domagała się wyjaśnień co do poprawki wniesionej do projektu przez posła sprawozdawcę Bolesława Piechę, dotyczącej wyemitowania skarbowych papierów wartościowych dla uczelni.

- Nie otrzymaliśmy informacji ile będzie tych papierów wartościowych i na jaką kwotę, jak będą dzielone - mówiła.

- Komu, ile i za co będą przekazane te obligacje - domagał się odpowiedzi poseł Jan Szopiński z Lewicy.

Na uwagi posłów odpowiedział wiceminister zdrowia Piotr Bromber, ponownie przywołując już wcześniej przekazywaną oficjalną ocenę ustawy przedstawianą przez ministerstwo.

- Proponowane przez nas zmiany w żaden sposób nie wpłyną na skalę finansowania ochrony zdrowia. Dotyczą wyłącznie kwestii organizacyjnych - powiedział.

Mówiąc o obligacjach odwołał się do wypowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. - Pan minister już potwierdził publicznie dzisiaj przyznanie obligacji m.in. dla Uniwersytetu Warszawskiego, wcześniej dla Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - mówił.

Jak dodał, wśród uczelni, które będą mogły otrzymać te środki, jest też m.in. 9 uniwersytetów medycznych nadzorowanych przez ministra zdrowia oraz szkoły zawodowe wyższe, które kształcą na kierunkach medycznych.

W nawiązaniu do wypowiedzi posłów opozycji odpowiadał też poseł Bolesław Piecha. - To nie jest prawda, że wszystkie organizacje czy stowarzyszenia wypowiedziały się przeciw ustawie - stwierdził.

- Wspomniano o tym, że Naczelna Izba Lekarska była przeciwna, ale w tej ustawie ma zagwarantowane wiele postulatów, o które wielokrotnie się zwracała. W tym miejscu zmieniana ustawa - właśnie w części o zawodzie lekarza - wychodzi daleko naprzeciw postulatom NIL - mówił, nie podając jednak szczegółów.

Ustawa przeszła w Sejmie, teraz do Senatu

Na tym samym plenarnym posiedzeniu Sejmu podczas dyskusji nad sprawozdaniem sejmowej Komisji Zdrowia, zgłoszony został wniosek o trzecie czytanie projektu ustawy bez odsyłania go do komisji. Wniosek ten poddano pod głosowanie o 23:39. Głosowało 440 posłów. Za było 230, przeciw 209, wstrzymał się 1 poseł.

Sejm odrzucił też 28 poprawek mniejszości, w tym dotyczące odrzucenia ustawy w całości. Odrzucenie wniosku mniejszości o rozpatrzenie poprawek głosowało 443 posłów. Za było 216, przeciw 227, nikt się nie wstrzymał.

Za przyjęciem projektu ustawy o zawodach lekarzy głosowało wczoraj przed północą 444 posłów. Za było 228, przeciw 215, jeden z posłów się wstrzymał. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum