Ustawa o jakości w ochronie zdrowia: szpitalu, pokaż jak leczysz swoich pacjentów

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia08 czerwca 2021 07:21

Ustawa o jakości pokaże, które szpitale mają mało powikłań i gdzie warto się leczyć - zapowiada resort zdrowia. Jakie dane o wynikach leczenia będą musiały ujawniać placówki?

Ustawa o jakości w ochronie zdrowia: szpitalu, pokaż jak leczysz swoich pacjentów
Szpitale będą musiały ujawniać dane o wynikach leczenia i powikłaniach? FOT. Materiały prasowe
  • Założenia ustawy o jakości w ochronie zdrowia przewidują publikowanie danych, umożliwiających porównywanie wyników leczenia osiąganych przez szpitale
  • Pacjent powinien mieć dostęp do informacji o wynikach leczenia w poszczególnych ośrodkach medycznych - mówi Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta
  • Biuro RPP także przymierza się do publikacji danych dotyczących zgłoszeń pacjentów związanych z pracą placówek medycznych

Jednym z ważniejszych elementów zdrowotnej części programu Polski Ład będzie ustawa o jakości i bezpieczeństwie w ochronie zdrowia. Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że w czerwcu przedstawi rządowi projekt tej regulacji.

Pacjent ma być recenzentem systemu

- System opieki zdrowotnej powinien być kształtowany wokół pacjenta, a nie obok niego - mówił 21 maja minister Niedzielski podczas debaty w Chełmie (woj. lubelskie).

Szef resortu zdrowia podkreślił, że w ustawie o jakości w ochronie zdrowia nie chodzi tylko „o jakość kliniczną, którą będziemy mierzyć dokładnie we wszystkich jednostkach". - Tu chodzi również o kwestie obsługi pacjenta, o relacje między pacjentem a lekarzem, pielęgniarką i osobami, które pacjentowi pomagają - mówił szef resortu zdrowia.

- Pacjent ma prawo być poinformowany, pacjent ma prawo być z szacunkiem traktowany, pacjent ma prawo znać kolejne kroki swojego leczenia. To będą zagadnienia tak samo ważne jak parametry kliniczne, które są stosowane w leczeniu. To pacjent ma być recenzentem systemu - stwierdził Adam Niedzielski.

Jakie wskaźniki będą musiały ujawniać szpitale?

Zapytaliśmy resort zdrowia, czy planowane wdrożenie - w ramach ustawy o jakości - systemu rejestrowania i monitorowania zdarzeń niepożądanych, będzie też uwzględniać upublicznianie, m.in. przez szpitale, wybranych wskaźników dotyczących wyników leczenia, by pacjenci mieli możliwość wyboru placówki osiągającej dobre rezultaty terapii (np. mała liczba powikłań, niska śmiertelność wewnątrzszpitalna).

- Obecnie trwają prace nad ustawą o jakości i bezpieczeństwie w ochronie zdrowia. Zgodnie z przyjętymi założeniami, ustawa przewiduje między innymi możliwość publikowania danych, umożliwiających porównywanie ośrodków. Na poziomie ustawy nie określa się jednak wskaźników podlegających analizie - odpowiedziało portalowi rynekzdrowia.pl Biuro Komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Natomiast 26 maja wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w rozmowie z Radiową Jedynką powiedział: - Ustawa o jakości będzie pokazywała, w których szpitalach leczy się dobrze, które szpitale mają mało powikłań, gdzie warto się leczyć. Za tym oczywiście będą szły pewne bonusy finansowe dla tych szpitali.

RPP: dane powinny być przystępne i obiektywne

O opinię na temat upubliczniania wskaźników dotyczących jakości pracy placówek medycznych zapytaliśmy też Bartłomieja Chmielowca, Rzecznika Praw Pacjenta.

- Jestem zwolennikiem transparentności w ochronie zdrowia. Pacjent powinien mieć dostęp do informacji o wynikach leczenia osiąganych w poszczególnych ośrodkach medycznych. Niezwykle istotne jest, by te dane były przekazywane w sposób przystępny dla pacjenta. Upublicznianiu powinny podlegać wszystkie dane, które dają się sparametryzować w postaci obiektywnych wskaźników - zaznaczył w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Bartłomiej Chmielowiec.

Zastrzegł zarazem, że trzeba też mieć na uwadze, iż takie dane powinny być udostępniane umiejętnie, z zachowaniem ostrożności.

- Jednym z kluczowych elementów branych pod uwagę powinien być typ placówki. Jest to szczególnie ważne w odniesieniu do takich wskaźników, jak chociażby liczba powikłań czy śmiertelność wewnątrzszpitalna. Takie parametry, dotyczące tej samej jednostki chorobowej, z oczywistych względów będą inne np. w szpitalu klinicznym trzeciego poziomu referencyjności - gdzie trafiają najtrudniejsze przypadki - a inne w małej placówce powiatowej. Publikowane dane muszą więc uwzględniać specyfikę poszczególnych podmiotów - wskazuje Rzecznik Praw Pacjenta.

To nie jest nowość

RPP przypomina, że narzędzia pozwalające na porównywanie placówek medycznych pod względem jakości leczenia nie są w Polsce nowością. W 2019 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wdrożył platformę internetową Zdrowe Dane (obecnie jest dostępna na ezdrowie.gov.pl - przyp. red.). Zamieszczano w niej dane obejmujące wybrane wskaźniki w dwóch obszarach: hospitalizacji z powodu chorób narządu wzroku oraz chirurgicznego leczenia nowotworów.

- Dzięki temu narzędziu można było wybrać województwo i placówkę, sprawdzić np. liczbę wykonanych zabiegów i średni czas pobytu w szpitalu. W pełni popieram rozwój tego rodzaju platform dostępnych nie tylko dla profesjonalistów medycznych, ale także dla pacjentów. Oczywiście z zastrzeżeniami, o których wspomniałem wcześniej - mówi nam Bartłomiej Chmielowiec.

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta także przymierza się do publikacji danych dotyczących zgłoszeń pacjentów związanych z pracą placówek medycznych.

- Prowadzimy analizy w tym zakresie, m.in. związane z kwestiami ryzyk prawnych. Chcielibyśmy pokazywać np. prowadzone przez nas postępowania o naruszanie zbiorowych praw pacjenta - jakiej placówki dotyczą, jakie wpłynęły zastrzeżenia, czy zostały potwierdzone w wyroku, jakie wydano zalecenia - informuje nas RPP.

Płatnik ma odpowiednie narzędzia

Z kolei znany kardiolog, prof. Paweł Buszman, już rok przed wdrożeniem przez NFZ platformy Zdrowe Dane wskazywał w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, że porównując wyniki leczenia pacjentów w różnych szpitalach, trzeba przede wszystkim na początek ocenić, czy rzeczywiście porównujemy te same populacje i to samo ryzyko u chorych. Zdaniem profesora takie metody są.

- W Krajowym Rejestrze Operacji Kardiologicznych (KROK), aby porównać, czy pacjenci mają to samo wstępne ryzyko, wykorzystuje się różnego rodzaju skale, m.in. skalę EuroSCORE. Bierze ona pod uwagę m.in. to, jaki zabieg ma być wykonany, jakie są współistniejące schorzenia, uwzględnia wiek, płeć. W oparciu o te dane, dotyczące całościowego obrazu klinicznego, szacuje się ryzyko zabiegu kardiochirurgicznego - tłumaczył prof. Buszman.

- NFZ ma informacje, czy pacjent przeżył hospitalizację, czy przeżył następne 30 dni, następny rok czy pięć lat - mówił specjalista, wskazując źródło danych istotnych dla oceny jakości leczenia w kardiologii. - Dostępne narzędzia pozwalają porównać jakość leczenia między szpitalami w każdej dziedzinie - podsumował prof. Paweł Buszman.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum