Ustawa o jakości. Likwidacja CMJ i przejęcie akredytacji szpitali przez NFZ. Kto jest za, kto przeciw?

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia18 sierpnia 2021 09:00

Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia przestanie działać z końcem 2022 r. Planowana likwidacja CMJ i przejęcie akredytacji oraz autoryzacji szpitali przez NFZ ma swoich przeciwników i zwolenników.

Akredytacja szpitali będzie dobrowolna, ale autoryzacja przez NFZ - obowiązkowa FOT. AdobeStock
  • Jeżeli akredytację szpitali przejmie płatnik, czyli NFZ, będziemy mieli do czynienia ze zdecydowanym konfliktem interesów - zaznacza Władysław Perchaluk
  • Nie zgadzam się z zarzutem, że takie rozwiązanie, przewidziane w projekcie ustawy o jakości w opiece zdrowotnej, stanowi konflikt interesów. Wręcz przeciwnie! - uważa dr Małgorzata Gałązka-Sobotka
  • Jako osoba ubezpieczona oczekuję od narodowego płatnika - który finansuje z publicznych, czyli naszych pieniędzy, świadczenia zdrowotne - by pilnował oraz egzekwował ich jakość - mówi ekspertka
  • Jej zdaniem zasadniczym mankamentem tego projektu jest brak umieszczenia w nim szczegółowych kryteriów pomiaru jakości świadczeń

Obowiązkowa autoryzacja. Bez niej nie dostaniesz pieniędzy z NFZ

Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta przewiduje, między innymi wprowadzenie obowiązkowej autoryzacji szpitali.

  • Autoryzacji będą udzielać dyrektorzy oddziałów wojewódzkich NFZ w formie decyzji administracyjnej na okres 5 lat
  • Do przyznania autoryzacji niezbędne będzie spełnienie 100% kryteriów autoryzacji, z zastrzeżeniem „autoryzacji warunkowej” udzielanej przy 95% stopniu spełnienia kryteriów (w okresie przejściowym.
  • Udzielenie autoryzacji szpitalowi będzie warunkiem finansowania działalności placówki ze środków publicznych.
  • Decyzje dotyczące autoryzacji będą ostateczne, od decyzji o odmowie udzielenia autoryzacji lub jej cofnięciu przysługiwać będzie skarga do sądu administracyjnego.

Koniec CMJ, czyli dobrowolną akredytację przejmuje NFZ

Zgodnie z projektem ustawy, NFZ przejmie także akredytacją szpitali. „Dotychczas zadanie to leżało w gestii Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, a samo zagadnienie było uregulowanie w ustawie o akredytacji w ochronie zdrowia” - czytamy w projekcie. Akredytacja nadal będzie dobrowolna.

Po wejściu w życie ustawy o jakości w opiece zdrowotnej (1 styczna 2022 r.), przestanie obowiązywać ustawa o akredytacji w ochronie zdrowia. Natomiast 31 grudnia 2022 r. zostanie zlikwidowane - działające od 27 lat - Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ).

Obecnie w Polsce jest ponad 200 akredytowanych szpitali. Akredytacja wydawana jest obecnie na 3 lata. Projekt ustawy o jakości przedłuża ten okres do 4 lat. Certyfikaty akredytacyjne wydane na podstawie dotychczasowych przepisów zachowają moc.

Jednocześnie projekt zakłada dodatkowe warunki przyznawania akredytacji:

  • Wprowadzenie standardów akredytacyjnych obligatoryjnych, których niespełnienie będzie wiązało się z odmową udzielenia akredytacji, niezależnie od sumarycznej liczby uzyskanych punktów
  • Wprowadzenie wymogu uzyskania minimum 50% punktów z każdego działu standardów (obecnie akredytację Ministra Zdrowia uzyskają szpitale, które w działach związanych z bezpieczeństwem pacjenta, takich jak poprawa jakości, kontrola zakażeń oraz zabieg i znieczulenia, uzyskują 29% możliwych do uzyskania punktów w tym dziale).

Konflikt interesów? NFZ nie może kupować kota w worku

Eksperci są podzieleni jeśli chodzi o ocenę projektowanych zapisów dotyczących autoryzacji i akredytacji szpitali. Dość zgodnie jednak zauważają, że projekt w wielu fragmentach jest zbyt ogólny i niedopracowany.

- CMJ, jako niezależna organizacja, po audycie placówki rekomendował lub nie Ministrowi Zdrowia placówkę do przyznania certyfikacji. Jeżeli to przejmie płatnik, czyli NFZ, będziemy mieli do czynienia ze zdecydowanym konfliktem interesów! - zaznacza w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Inaczej do tej kwestii podchodzi dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego i zastępca przewodniczącego Rady NFZ.

- Nie zgadzam się z zarzutem, że takie rozwiązanie stanowi konflikt interesów. Wręcz przeciwnie! Jako osoba ubezpieczona oczekuję od narodowego płatnika - który finansuje z publicznych, czyli naszych pieniędzy, świadczenia zdrowotne - by pilnował oraz egzekwował ich jakość. Czyli właśnie - jak określono to w projekcie - autoryzował gotowość do świadczenia usług o określonej jakości dla swoich ubezpieczonych - podkreśla dr Gałązka-Sobotka.

- Nikt na świecie nie sprzeciwia się temu, że w branży motoryzacyjnej ubezpieczyciel podpisując umowy z warsztatami samochodowymi na likwidację szkód, przygląda się dokładnie nie tylko kosztom napraw, ale też ich jakości - dodaje obrazowo.

Czytaj także: Ustawa o jakości. Akredytacja szpitali budzi kontrowersje. "Nigdzie na świecie nie zajmuje się tym płatnik"

Kto będzie akredytował/autoryzował przychodnie AOS i POZ?

Ekspertka przypomina, że od lat wyrażana jest powszechnie dezaprobata, że NFZ w zasadzie w ogóle nie sprawdza jakości świadczeń zdrowotnych, czyli zarazem efektywności wykorzystania publicznych pieniędzy, które przekazuje placówkom medycznym.

- W projekcie ustawy, niestety, ta ewaluacja jest nadal wybiórcza. Po pierwsze autoryzacja dotyczy tylko szpitali kwalifikowanych do sieci, a po drugie akredytacja pozostaje nadal fakultatywna, zatem jeśli podmiot sam się nie zgłosi do oceny to płatnik nie przyjrzy się szczegółowo jakości oferowanych przez niego usług. A co z pozostałymi szpitalami, finansowanymi w ramach kontraktów? Co z placówkami AOS i świadczeniodawcami POZ? Ich już nie będziemy oceniać? - pyta dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Dodaje: - Czy jednak to oznacza, że tylko Narodowy Fundusz Zdrowia powinien weryfikować czy też kontrolować jakość procesu diagnostyczno -terapeutycznego? Uważam, że nie.

- Dlatego w dalszych pracach nad projektem ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta należy wziąć pod uwagę możliwość współistnienia - obok proponowanego modelu autoryzacji i akredytacji podmiotów leczniczych przez NFZ - także możliwości istnienia innych niezależnych od NFZ, ale docenianych przez płatnika i MZ akredytacji oraz certyfikacji - wskazuje ekspertka.

- Zasadniczym mankamentem tego projektu jest brak umieszczenia w nim szczegółowych kryteriów pomiaru jakości świadczeń. Niestety, projekt w wielu miejscach jest zbyt ogólny - podsumowuje dr Gałązka-Sobotka.

"Projekt ustawy nie przystaje do polskich realiów"

Z kolei Władysław Perchaluk zwraca uwagę na bardzo krótki termin wejścia w życie ustawy, czyli 1 stycznia 2022 roku: - Przy bardzo prawdopodobnej czwartej fali zakażeń stawia pod znakiem zapytania celowość wprowadzanych tak poważnych zmian w systemie ochrony zdrowia - stwierdza.

- Większość szpitali w Polsce nie spełnia w 100% kryteriów autoryzacji - a tyle jest wymagane w projekcie ustawy, z wyjątkiem autoryzacji warunkowej przy co najmniej 95% kryteriów - bo ich na to nie stać. Szczególnie w zakresie infrastruktury technicznej i sytuacji kadrowej - zaznacza prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Jego zdaniem „rażący jest też brak jakiejkolwiek procedury odwoławczej na drodze administracyjnej, choćby poprzez wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, a wydana decyzja o przyznaniu lub nieprzyznaniu autoryzacji jest ostateczna - natychmiast wykonalna”. - Przysługuje od niej jedynie skarga do sądu administracyjnego, czyli dopiero na etapie sądowo-administracyjnym istnieje możliwość wstrzymania wykonania tej decyzji - zauważa.

- Założenia tej ustawy są wyjątkowo dalekie od naszych realiów. Konsekwencją niedostosowania się do wytycznych ws. autoryzacji w ciągu trzech będzie brak możliwości korzystania ze środków publicznych, co dotknie bardzo dużą grupę szpitali - przestrzega Władysław Perchaluk.

Czytaj także: Ustawa o jakości. Rejestr zdarzeń niepożądanych będzie obowiązkowy i niejawny

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum