Usta i nos będziemy obowiązkowo zasłaniać za pomocą części odzieży, maski albo maseczki

Autor: KG/Rynek Zdrowia • • 15 kwietnia 2020 16:32

Od czwartku 16 kwietnia do odwołania wprowadzono obowiązek zakrywania ust i nosa, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki - wynika z tzw. rozporządzenia maseczkowego, które opublikowano 15 kwietnia w dzienniku ustaw.

FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Rozporządzenie Rady Ministrów z 15 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wskazuje na konkretne sytuacje, w których obowiązek zakrywania ust i nosa obowiązuje, a także wskazuje na odstępstwa od tego obowiązku.

Zgodnie z rozporządzeniem zakrywanie ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki obowiązuje m.in.:
-  w środkach publicznego transportu zbiorowego oraz w miejscach ogólnodostępnych
- na drogach i placach;
- w zakładach pracy oraz w budynkach użyteczności publicznej;
- w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach;
- na terenie nieruchomości wspólnych.

Kiedy nie stosuje się obowiązku
Obowiązku zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa nie stosuje się m.in. w przypadku:
- pojazdu samochodowego, w którym przebywa lub porusza się 1 osoba albo 1 osoba z dzieckiem;
- dziecka do ukończenia 4 roku życia;
- osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia;
- osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach);
- kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego;
- duchownego sprawującego kult religijny podczas jego sprawowania;
- żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych.

Zasadnicze zmiany w stosunku do wersji projektu z dnia 14 kwietnia dotyczą obowiązku zakrywania ust i nosa na terenach zieleni (w parkach, zieleńcach, promenadach, bulwarach, ogrodach botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także na terenie plaż) oraz na terenach leśnych (na terenie parkingów leśnych, miejsc postoju pojazdów, miejsc edukacji leśnej, miejsc małej infrastruktury leśnej i miejsc biwakowania). Zapisy te zniknęły z projektu rozporządzenia opublikowanego w środę (15 kwietnia).

Zauważalną zmianą jest również wiek dzieci, w którym należy obowiązkowo zakrywać im usta i nos. Wcześniej nie dotyczył dzieci poniżej 2 lat - obecnie dziecka do 4. roku życia.

 - Od czwartku wprowadzamy obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Maseczka nie chroni nas przed zakażeniem, chroni innych przed nami. Na tym etapie epidemii rośnie ryzyko, że możemy być nosicielami - poinformowało wieczorem w środę (15 kwietnia) Ministerstwo Zdrowia na Twitterze, cytując ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

Jak wyliczył szef resortu zdrowia: to może być chustka, szalik czy materiałowa maseczka.

- Maseczki chirurgiczne są bardziej potrzebne w szpitalach. Maseczki wielorazowe powinniśmy prać regularnie w wysokiej temperaturze, aby zachować ich sterylność - wskazał.

Maska albo szalik, ale...
Prof. Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu w rozmowie z TVN24 w środę (14 kwietnia) komentował, że zachęca do stosowania masek, ale… - To jest chyba lekka przesada z tymi szalikami, rękawami, skarpetkami. To się nie mieści w medycznym pojęciu zapobiegania chorobom przenoszonym drogą powietrzno-kropelkową - mówił.

Ekspert w dziedzinie immunologii i terapii zakażeń dr Paweł Grzesiowski zapytany o ochronę, jaką zapewnia sugerowana przez ministra zdrowia chustka czy szalik wskazał, że różnica między maskami profesjonalnymi a kawałkiem bawełny jest ogromna.

Tłumaczył, że maska jest najczęściej trzywarstwowym wyrobem, który ma za zadanie pochłaniać wilgoć, filtrować i chronić przed aerozolem zewnętrznym. Do każdej z tej warstw używane są określone materiały. Dr Grzesiowski wyjaśnił, że bawełniany szalik daje 1 proc. ochrony, jaką zapewnia profesjonalna maska.

- Zero jest zawsze mniej niż jeden, ale jeśli chcemy chronić siebie i innych, powinniśmy korzystać ze sprzętu, który jest przetestowany i sprawdzony. Jeśli przyjęlibyśmy, że maski FFP1-FFP3 mają 100 proc., to maska chirurgiczna ma 25 proc. ochrony, a maska z bawełny daje 1 proc. ochrony - podsumował ekspert.

Natomiast wirusolog prof. Krzysztof Pyrć z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ w jednej z wypowiedzi wskazał jednak, że noszenie przez zwykłych obywateli maseczek FFPF nieetyczne, gdyż powinny być przeznaczone dla personelu medycznego.

Jak bezpiecznie zdjąć z twarzy część odzieży?
Równocześnie z zapowiedziami wprowadzenia obowiązkowego zasłaniania ust i nosa, MZ prowadzi edukację na swojej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych. Po publikacji projektu rozporządzenia resort zdrowia uczy, jak bezpiecznie zdjąć maseczkę jednorazową. ''Należy pamiętać, aby podczas zdejmowania nie dotykać maseczką oczu, nosa i ust. Maseczkę należy wrzucić do kosza na odpady. Po zdjęciu maseczki należy umyć ręce wodą i mydłem'' - czytamy.

Są też wskazówki MZ, jaka powinna być maseczka wielorazowa. Wygodna i szczelnie przylegająca, posiadać zauszniki, składać się z wielu warstw tkaniny, pozwalać na swobodne oddychanie, nadawać się do prania i suszenia… - prania w 60 stopniach Celsjusza.

Dr inż. Agnieszka Brochocka, kierownik Pracowni Sprzętu Ochrony Układu Oddechowego w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy na antenie TVN24 przestrzegała, że maseczki szyte chałupniczo z rożnych materiałów tekstylnych (m.in. z bawełny) mają bardzo niską skuteczność ochrony.

 - Chronią użytkownika przed większymi cząstkami, które wydostają się podczas kichnięcia czy kaszlnięcia z organizmu drugiej osoby. Stanowią też osłonę przed dotknięciem gołą ręką do twarzy, ale nie jest to ochrona stricte przed koronawirusem - zaznaczyła.

Podkreśliła, że dobra półmaska musi mieć materiał filtrujący, który zatrzyma cząstki odpowiedniej wielkości.

- Cząstka koronawirusa ma wielkość ok. 150-200 nanometrów, więc musi być wyhamowana przez pojedyncze włókienka znajdujące się w materiale filtrującym. Tkanina lub dzianina nie stanowi tego rodzaju filtra - tłumaczyła ekspertka.

Przypomniała, że z tekstyliami, które mają duże przestrzenie między włóknami, mamy do czynienia także w sytuacji zasłaniania twarzy chustką czy szalikiem. Dlatego eksperci przypominają, że zasłanianie ust i nosa np. maseczką nie zwalnia z konieczności zachowania odpowiedniego dystansu - minimum 2 metry.

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum