×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Uporządkować i dofinansować system. Pilne rady szefów szpitali dla ministra zdrowia

Autor: oprac. ML • Źródło: Rynek ZdrowiaOpublikowano: 07 marca 2022 10:09Zaktualizowano: 07 marca 2022 10:10

Rzetelna wycena świadczeń medycznych, uporządkowanie rynku ochrony zdrowia, jeśli chodzi o poruszanie się na nim personelu medycznego, przekazanie większej odpowiedzialności samorządom, większe finansowanie -  to tylko niektóre ze wskazówek reprezentantów szpitalnej kadry zarządczej wobec reformy systemu ochrony zdrowia. Co radzą decydentom?

  • Przedstawiciele zarządów i dyrektorzy szpitali: to nie jest dobry moment na wprowadzanie planowanych przez ministerstwo zmian
  • Jedna z propozycji: przeniesienie ciężaru organizacji systemu opieki zdrowotnej na poziom samorządów
  • To kosztuje: nie można jednocześnie poprawiać jakości świadczenia usług szukając oszczędności
  • Nie da się zwiększyć finansowania szpitali, nie zwiększając ogólnych wydatków

Uporządkować i dofinansować system. Pilne rady szefów szpitali dla ministra zdrowia

Rady ze strony przedstawicieli kadry zarządczej szpitali dla ministra zdrowia pojawiły się w trakcie katowickiego VII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych i dyskusji na temat przyszłości polskich szpitali. Wywołał je kontekst projektu ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa oraz projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, regulacji ostro krytykowanych przez dyskutantów. Mieli podsumować, czy przewidywane mechanizmy restrukturyzacyjne poprawią rentowność szpitali i ich stabilność finansową, mając na uwadze, że to pacjent jest najważniejszy.

PILNE: Rzetelna wycena świadczeń

Jerzy Friediger, członek Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie: Po pierwsze rzetelna wycena świadczeń medycznych. Bez tego nie będziemy w stanie doprowadzić do równowagi i właściwego funkcjonowania ochrony zdrowia. Po drugie przywrócenie właściwych wzajemnych relacji i więzi pomiędzy poszczególnymi ogniwami ochrony zdrowia.

Nie może być tak, że szpital sobie, ambulatoryjna opieka specjalistyczna sobie, a podstawowa opieka zdrowotna sobie i nie ma niczego, co łączy te świadczenia.

Trzecia rzecz, to bezwzględnie szpitale, które pozostają całą dobę w gotowości nie mogą być tak samo finansowane jak szpitale, które o godzinie 15 zamykają swoją izbę przyjęć i niech się martwi ten szpital, który ma SOR. Te elementy można w miarę bezkosztowo i szybko wprowadzić.

Konkurencja na rynku pracy

Gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie: Dodałbym do tego odejście od dogmatu centralizacji, przeniesienie ciężaru organizacji systemu opieki zdrowotnej, fundamentu systemu, na poziom samorządów. Rola instytucji centralnej jest w tym, aby pomóc samorządom przygotować się do odpowiedzialności za zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w swoim rejonie i stopniowo przenosić lecznictwo na poziom samorządowy. W Danii, która często jest podawana za przykład przez polskich rządzących jako kraj, który odniósł sukces w swojej reformie ochrony zdrowia, mamy system oparty na regionach. Uważam, że to również powinno być przedmiotem dyskusji, analizy i wzięte pod uwagę. W Danii w trakcie wyborów samorządowych wybierana jest również komisja zdrowia. To obywatele wybierają ludzi, którzy będą odpowiadać za ich zdrowie, organizować system ochrony zdrowia i dzielić środki finansowe na poszczególne zadania.

Moja teza: matką wszelkich reform jest uporządkowanie rynku ochrony zdrowia, jeśli chodzi o poruszanie się na nim personelu medycznego.

Dziś mamy toksyczną z punktu widzenia systemu centralną pozycję negocjacyjną pracowników ochrony zdrowia, wędrujących pomiędzy jednym a drugim pracodawcą i zmuszających ich do śmiertelnej konkurencji o pracowników. Udział kosztów osobowych bardzo rośnie. Tylko niewielka część jest przeznaczana na poprawę świadczeń opieki zdrowotnej.

Jakość kosztuje

Piotr Nowicki, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu:  Trochę spokoju. To nie jest czas na rewolucje, reformy, a wracając do popandemicznej normalności musimy się poskładać. Po drugie mamy brak zasobów. Jeśli nie da się ich odtworzyć lub wytworzyć, trzeba je koncentrować w mniejszej ilości podmiotów tak, żeby stworzyć dobre i skuteczne jednostki, a nie udawać, że coś jest, a w rzeczywistości tego brak.

Po trzecie niewpuszczanie nas w dwa sprzeczne ze sobą kierunki, tak jak dwie nowe ustawy: z jednej strony jakość, z drugiej restrukturyzacja i optymalizacja kosztowa.

Powiem tak: jakość kosztuje, więc nie można z jednej strony jej poprawiać, a z drugiej patrzeć na wszelkie możliwe oszczędności, bo tak naprawdę to ze sobą nie idzie w zgodzie.

Po pierwsze taryfikacja

Prof. Krystian Wita, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa, kierownik Oddziału Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego, Górnośląskie Centrum Medyczne im. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii: Po pierwsze taryfikacja, ale na to nie ma czasu, w związku z tym uwspółczynnikowanie wielu dziedzin. Interna jest niedoszacowana, geriatria podobnie; ona powinna być jak najszybciej uwspółczynnikowana, zanim przejdzie przez okres taryfikacji. W związku z sytuacją polityczną specustawa dotycząca pielęgniarek i lekarzy z Ukrainy jest bardzo potrzebna.

Następna rzecz: albo odstąpienie od systemu bolońskiego kształcenia, albo wprowadzenie mieszanego systemu kształcenia pielęgniarek, gdzie będzie również oprócz pielęgniarki ktoś, kto będzie mógł po liceum być przy łóżku pacjenta.

Obecnie wydaje się, że największy kryzys jest w anestezjologii, więc być może nie należy poprawiać rozporządzenia ministra w tej sprawie, ale od niego odejść. Bo ono szachuje dyrektorów szpitali. Takie rzeczy można zmienić w miarę szybko.

Wspólne dane, większe finansowanie

Aniela Hejnowska, General Manager, Firma: IQVIA Poland: Lekarze poświęcają średnio 30-40 proc. czasu na sprawy administracyjne. Sugerowałabym regulacje narzucające pewien format zbierania danych oraz żeby te formaty były interoperacyjne, ułatwiające placówkom dzielenie się danymi.

Dr Piotr Warczyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w latach 2014-2017: Zacząłbym od źródeł, tego, co jest największą bolączką. Według danych Eurostatu za 2020 r. nasze wydatki na ochronę zdrowia są najmniejsze ze wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Musimy zwiększyć finansowanie systemu ochrony zdrowia. Nie da się zwiększyć finansowania szpitali, nie zwiększając ogólnych wydatków.

System szpitalnictwa pochłania w tej chwili ponad 50 proc. wydatków finansów Narodowego Funduszu Zdrowia, a powinien oscylować w okolicach 30 proc. Ogólnie zwiększenie wydatków na system ochrony zdrowia to większe wydatki z budżetu, zwiększenie składki zdrowotnej – obciążenie równo wszystkich obywateli.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze