Twardowski: lekarze rodzinni stracili zaufanie do resortu zdrowia

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 03 sierpnia 2015 15:39

W obecnej sytuacji nie czujemy się poważnie traktowani przez resort zdrowia - tak w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie Marek Twardowski tłumaczy zapowiedź lekarzy rodzinnych z tej organizacji, że jeszcze w sierpniu wypowiedzą swoje umowy z NFZ.

Twardowski: lekarze rodzinni stracili zaufanie do resortu zdrowia
Marek Twardowski, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie FOT. PTWP

W styczniu br. lekarze rodzinni zrzeszeni Federacji Porozumienie Zielonogórskie podpisali z ówczesnym ministrem Bartoszem Arłukowiczem uzgodnienia dotyczących funkcjonowania podstawowej opieki. Zdaniem FPZ, od tego czasu resort nie zrobił nic, by przyjęte ustalenia wcielić w życie.

Uwierzyliśmy w kompromis
- Minister Marian Zembala mówi nam, że prace nad zmianami zostaną przyspieszone, ale co można przyspieszyć, jeśli do tej pory nie zrobiono nic? - pyta Marek Twardowski, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie i dodaje, że lekarze czują się oszukani i mogą zacząć wypowiadać podpisane z NFZ umowy.

- Wiem jak wyglądają procedury w resorcie zdrowia, nie sądzę, by wypracowane w styczniu ustalenia miały jeszcze szanse na realizację - komentuje Marek Twardowski, były wiceminister zdrowia. Przyznaje, że lekarze nie wierzą, by resort zamierzał dotrzymać danego im słowa.

Przypomnijmy - pod koniec 2014 r. lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim weszli w spór z resortem zdrowia i zapowiedzieli, że nie podpiszą umów z NFZ na 2015 r.

Czytaj: FPZ o ministrze zdrowia: sądziliśmy, że po Arłukowiczu może być tylko lepiej

W toku negocjacji z resortem zdrowia w sprawie zasad funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej w nowym roku, 7 stycznia zawarto porozumienie, w efekcie którego lekarze podpisali kontrakty z płatnikiem i otworzyli swoje gabinety.

Oto najważniejsze ustalenia, jakie zapadły podczas negocjacji 6 i 7 stycznia 2015 roku:
• Prezes NFZ zobowiązał się do ogłoszenia w dniu 7 stycznia 2015 r. zmienionego zarządzenia zawierającego wynegocjowane zapisy.
• Umowy będą aneksowane od 1 stycznia 2015 z zachowaniem ważności deklaracji i numerów recept
• Ustalono zasady uznawania deklaracji pacjentów, którzy odzyskali prawo do świadczeń
• W trakcie obowiązywania umowy jej zapisy nie mogą być zmienione bez zgody drugiej strony
• Ustalono zasady określania harmonogramów pracy w przychodniach
• Zlikwidowano konieczność corocznego składania tych samych dokumentów do przedłużenia umowy
• Określono zasady przeprowadzania kontroli w przychodniach
• Ustalono czas trwania umów (maksymalnie 12 miesięcy)
• Strony uzgodniły tryb dalszych prac nad poprawianiem pakietu onkologicznego
• Wprowadzony zostanie zapis ustawowy dotyczący powołania koronerów i zmian w zasadach stwierdzania zgonów
• Określono zasady finansowania POZ w 2015 r.
• Możliwość wydawania kary onkologicznej będzie przedmiotem dalszych uzgodnień.

Marek Twardowski wyjaśnia, że lekarze zgodzili się na ponowne otwarcie swoich gabinetów i zawarcie umów z płatnikiem, bo uwierzyli w zawarty kompromis.

Więcej biurokracji
- Okazuje się, że jedynie Narodowy Fundusz Zdrowia podszedł do rozmów serio i wywiązał się z tego, co ustalono w trakcie negocjacji. Po stronie resortu nie wykonano żadnych ruchów, które dawałyby chociaż nadzieję, że MZ poważnie podchodzi do podjętych ustaleń - zaznacza.

Wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego wyjaśnia, że faktyczne wdrożenie na przykład punktu mówiącego o powołaniu koronerów i zmian w zasadach stwierdzania zgonów wymaga zmian w ustawie o cmentarzach i chowaniu zmarłych.

- O konieczności powołania instytucji koronera lekarze rodzinni mówią już od lat - przypomina. Tymczasem zamiast odpowiedniej ustawy od marca br. funkcjonuje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie wzoru karty zgonu.

Rozporządzenie to, w opinii FPZ, przysporzyło dodatkowej biurokratycznej pracy lekarzom rodzinnym. Rozszerzono w nim znacznie zakres wymaganych danych. Zdaniem Porozumienia, wiele z nich jest zbędnych, a czasem nawet niedostępnych dla lekarza stwierdzającego zgon.

Lekarze zwracają uwagę, że Ministerstwo Zdrowia - zamiast skupić się na rzeczywistym problemie - znów wprowadza pozorne zmiany i dokłada lekarzom kolejne biurokratyczne obowiązki - tym razem związane z wystawianiem karty zgonu.

Wprowadzenie w życie wszystkich przyjętych w styczniu postanowień wymaga zamian w aż trzech ustawach. Lekarze czekają na wdrożenie:
• Postulowanych zapisów w sprawie zakresu niezbędnych informacji gromadzonych przez świadczeniodawców
• Szczegółowego sposobu rejestrowania tych informacji oraz ich przekazywania podmiotom zobowiązanym do finansowania świadczeń ze środków publicznych.
• Przepisów związanych z prowadzeniem działalności przez lekarzy rodzinnych.

Z umowy muszą się wywiązywać obie strony
- Wprowadzenie zapisu ustawowego to długa procedura wiążąca się z pracami w resorcie, uzgodnieniami międzyresortowymi, konsultacji zewnętrznymi itp. Minister Zembala w piątek (31 lipca) zapewnił nas, że prace nad potrzebnymi zmianami w przepisach zostaną zintensyfikowane. Niestety, na razie takie prace w ogóle nie zostały rozpoczęte - mówi Marek Twardowski.

Przypomina, że w sierpniu nastąpi wakacyjna przerwa w pracach Sejmu, faktycznie więc zostaje kilka tygodni na działanie. - W naszej opinii szanse na wdrożenie przyjętych ustaleń przez obecny resort są żadne - stwierdza.

Wiceprezes FPZ przyznaje, że jeszcze w sierpniu lekarze mogą zdecydować o wypowiedzeniu umów NFZ, ponieważ w obecnej sytuacji nie czują się poważnie traktowani przez resort. - Nie może być tak, że tylko jedna strona idzie na kompromis i przestrzega ustaleń - tłumaczy były wiceminister zdrowia.

Jeżeli w sierpniu lekarze zdecydują się na wypowiedzenie od września umów NFZ, to zgodnie z obecnie obowiązującymi terminami, będą z nich zwolnieni od 15 października.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum